Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

„Myślę, że proszenie o pomoc jest normalne.”

Báo Tiền PhongBáo Tiền Phong30/09/2024

[reklama_1]

TPO – Nauczycielka, która poprosiła rodziców o pieniądze na zakup laptopa, twierdzi, że rodzice pozwali ją za odmowę przyjęcia laptopa. Gdyby zgodziła się przyjąć komputer, cała sprawa nie byłaby tak chaotyczna.

Proszą o pieniądze na zakup komputera, ponieważ wierzą w socjalizację edukacji.

Rankiem 30 września pani Truong Phuong Hanh (wychowawczyni klasy 4/3 w Szkole Podstawowej Chuong Duong, Okręg 1, Ho Chi Minh City), która spotkała się z krytyką za proszenie rodziców o datki na zakup komputerów, rozmawiała z reporterem gazety Tien Phong na temat związanych z tym kwestii.

Pani Hanh powiedziała, że ​​zgubiła komputer w szkole w roku szkolnym 2022-2023. Mniej więcej w tym samym czasie kilku innych nauczycieli również straciło swoje rzeczy w szkole. W tym roku szkolnym klasa 4/3 została wyposażona w telewizor, więc chce kupić nowy komputer do przygotowywania lekcji i łączenia się z telewizorem w celu prowadzenia zajęć.

Nauczycielka zaangażowana w sprawę proszenia rodziców o pieniądze na zakup laptopa: „Myślałam, że proszenie jest normalne” (zdjęcie 1)

Pani Truong Phuong Hanh (wychowawczyni klasy 4/3, szkoła podstawowa Chuong Duong, dystrykt 1, miasto Ho Chi Minh). Zdjęcie: Nhan Le.

„Od początku nie pytałam dyrektora o zdanie w tej sprawie, ponieważ uważałam, że prośba o zakup laptopów jest normalna, zgodna z polityką uspołeczniania edukacji, w której państwo i społeczeństwo współpracują ze sobą. Wiele osób robi to samo. Nie stosowałam jednolitej polityki, ale oparłam ją na dobrowolnym udziale rodziców. Gdyby nie było komputerów, telewizor stałby bezczynnie, co byłoby marnotrawstwem” – powiedziała pani Hanh.

Nauczycielka dodała, że ​​kiedy dyrektor dowiedział się o sytuacji, polecił jej nie przyjmować wsparcia finansowego od rodziców. 16 września pani Hanh przeprowadziła ankietę w klasie (zarówno z aprobatą, jak i bez aprobaty dla wsparcia finansowego na zakup komputerów dla nauczycieli).

Dlaczego, po otrzymaniu instrukcji od administracji szkoły, nie odmówiła od razu, zamiast przeprowadzić ankietę?

Odpowiadając na pytanie reportera, pani Hanh wyjaśniła: „Wszyscy rodzice zgodzili się przekazać pieniądze na zakup laptopów podczas poprzedniego spotkania z rodzicami, więc nie miałam powodu, żeby odmówić. Stworzyłam ankietę, żeby mieć powód do odmowy, bo gdyby ktoś poskarżył się na szkołę, to ktoś by się nie zgodził”.

Nauczycielka twierdzi, że rodzice pozywają ją za odmowę przyjęcia komputerów. „Gdybym się zgodziła, nie byłoby takiego zamieszania” – wyjaśniła pani Hanh.

Po tym, jak troje rodziców wyraziło swój sprzeciw, nauczycielka zapytała: „Którego rodzica dziecka to dotyczy?”. Wyjaśniając sytuację, pani Hanh powiedziała, że ​​w klasie było 38 rodziców, ale grupa liczyła 47 osób, więc „nie wiedziała, kto jest kim”.

„Chciałam tylko zapytać, kim był ten rodzic, żeby się dowiedzieć. Wiele osób myśli, że jestem zła, ale ja wcale nie jestem na niego zła. Nadal kocham i uczę dzieci, jak zwykle” – powiedziała pani Hanh.

Jeśli chodzi o kwestię braku przygotowania planów lekcji, nauczycielka Hanh stwierdziła, że ​​nie jest to obowiązkiem nauczyciela i że nie jest zła na rodziców za to, że nie przekazują pieniędzy na zakup komputerów.

Sprzedaż jedzenia w klasie.

Rodzice uczniów klasy 4/3 poinformowali również, że pani Hanh sprzedaje uczniom makaron instant, kiełbaski i przekąski z papieru ryżowego. Ci, którzy nie kupują od niej jedzenia, są zmuszeni jeść poza klasą.

Pani Hanh zdementowała informację, że uczniowie stoją na zewnątrz i dodała: „Mieszkam daleko od szkoły, więc przynoszę jedzenie do klasy. Uczniowie powiedzieli, że są głodni, więc im trochę sprzedałam. Uczniowie, którzy kupili jedzenie gdzie indziej, nadal mogli siedzieć w klasie i jeść jak zwykle”.

Nauczycielka zaangażowana w sprawę proszenia rodziców o pieniądze na zakup laptopa: „Myślałam, że proszenie jest normalne” (zdjęcie 4)
Szkoła podstawowa Chuong Duong, dystrykt 1, miasto Ho Chi Minh. Zdjęcie: Nhan Le.

Nauczycielka stwierdziła również, że udzielała uczniom dodatkowych lekcji od 9 września, ale w zeszłym tygodniu przestała. „Popełniłam błąd, nie rozumiejąc przepisów dotyczących mobilizacji społecznej i mam nadzieję, że sprawa wkrótce się wyjaśni” – powiedziała pani Hanh.

Pani Hanh pracuje w sektorze edukacji od 30 lat i przez 18 lat uczyła w szkole podstawowej Chuong Duong.

Rankiem 30 września pan Le Cong Minh, dyrektor szkoły podstawowej Chuong Duong (dzielnica 1, Ho Chi Minh), potwierdził, że 24 z 38 uczniów klasy 4/3 nie było obecnych na zajęciach tego ranka. „Na razie tymczasowo zawiesiliśmy panią H. w obowiązkach wychowawczych i dydaktycznych i zaprosimy wykwalifikowanego nauczyciela do prowadzenia zajęć z uczniami klasy 4/3. Szkoła gruntownie analizuje tę sprawę. Nie będziemy niczego tuszować. Prosimy rodziców o danie nam czasu na rozwiązanie problemu” – powiedział pan Minh.

Nhan Le



Source: https://tienphong.vn/co-giao-trong-vu-xin-tien-phu-huynh-mua-laptop-toi-nghi-xin-la-binh-thuong-post1677768.tpo

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Szczęśliwy uśmiech sprzedawcy losów na loterię.

Szczęśliwy uśmiech sprzedawcy losów na loterię.

Studenci należący do mniejszości etnicznych odwiedzają Świątynię Literatury – pierwszy uniwersytet w Wietnamie.

Studenci należący do mniejszości etnicznych odwiedzają Świątynię Literatury – pierwszy uniwersytet w Wietnamie.

Radość z złowienia cennej ryby.

Radość z złowienia cennej ryby.