Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Tottenham stracił zwycięstwo w doliczonym czasie gry.

VnExpressVnExpress03/02/2024

[reklama_1]

Tottenham objął prowadzenie dwukrotnie dzięki dwóm bramkom Richarlisona, ale mimo to zremisował 2:2 z Evertonem w 23. kolejce Premier League.

Wracając na Goodison Park, by zmierzyć się ze swoim byłym klubem, Richarlison dał Tottenhamowi prowadzenie w czwartej minucie. Ustawił się idealnie do dośrodkowania Destiny'ego Udogiego, po czym pewnie wykończył akcję strzałem lewą nogą w górny róg bramki, nie dając Jordanowi Pickfordowi żadnych szans. Po tym, jak Everton wyrównał na 1:1, brazylijski napastnik ponownie zabłysnął wspaniałym, podkręconym strzałem z dystansu, dając gościom prowadzenie przed przerwą.

Jordan Pickford zablokował strzał Richarlisona w drugiej połowie. Zdjęcie: PA

Jordan Pickford zablokował strzał Richarlisona w drugiej połowie. Zdjęcie: PA

Po strzeleniu obu goli Richarlison nie świętował. Okazał nawet szacunek swojemu byłemu klubowi, kładąc dłoń na piersi, zwracając się do kibiców Evertonu. 26-letni napastnik strzelił dziewięć goli w ostatnich ośmiu meczach Premier League. Pod nieobecność Son Heung-mina z powodu Pucharu Azji, stał się głównym zagrożeniem w ataku drużyny z północnego Londynu. Gol, który dał Tottenhamowi prowadzenie 2:1, pokazał również chemię między Richarlisonem a Jamesem Maddisonem, który niedawno wrócił po kontuzji i odgrywa kluczową rolę w stylu gry Tottenhamu.

Jednak błyskotliwa gra Richarlisona nie wystarczyła, by Tottenham zdobył trzy punkty. Po kilku zmarnowanych okazjach na bezpieczne prowadzenie, goście stanęli przed trudnymi ostatnimi minutami, gdy Everton ruszył do ataku w poszukiwaniu wyrównania. Ostatecznie Tottenham nie zdołał utrzymać prowadzenia. Nieudolne wybicie głową Cristiana Romero okazało się idealnym podaniem dla Jarrada Branthwaite'a, który z bliskiej odległości wykończył akcję, zapewniając Evertonowi punkt.

To był cenny remis dla drużyny Seana Dyche'a. Pomógł im wydostać się ze strefy spadkowej z 19 punktami, zrównanymi z Luton, ale z lepszym bilansem bramkowym. Everton został wcześniej ukarany przez Premier League odjęciem 10 punktów za naruszenie zasad Finansowego Fair Play. Wielu kibiców gospodarzy przyszło na stadion z żółtymi transparentami, aby zaprotestować przeciwko temu. Wywierali presję na decyzje sędziego Michaela Olivera pod koniec meczu i pomogli zmotywować swoją drużynę do zdobywania punktów.

Ange Postecoglou zebrał pochwały od angielskich ekspertów piłkarskich za wprowadzenie nowego wizerunku Tottenhamu. Zespół australijskiego trenera nadal to udowadnia swoim spektakularnym stylem gry w ataku. Utrzymywali się przy piłce przez 56% czasu, oddając sześć strzałów na bramkę, w tym kilka klarownych okazji do zdobycia gola.

Jednak będzie to prawdopodobnie jeden z tych meczów, w których Postecoglou doświadczy surowych realiów Premier League. Tottenham nie potrafił neutralizować sytuacji przy stałych fragmentach gry przeciwnika – to popisowa taktyka trenera Evertonu, Seana Dyche'a. Pierwszy gol padł po rzucie rożnym, a drugi po rzucie wolnym pod koniec meczu, gdy Everton ruszył do ataku, szukając wyrównania.

* Aktualizacje trwają



Link źródłowy

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Zbiór soli

Zbiór soli

Poznawaj świat razem ze swoim dzieckiem.

Poznawaj świat razem ze swoim dzieckiem.

Centrum

Centrum