Dzięki gorącemu dopingowi kibiców Tottenham przystąpił do meczu z Villarreal z wielkim entuzjazmem w pierwszym meczu Ligi Mistrzów 2025/26.

W 4. minucie szczęście uśmiechnęło się do Tottenhamu, gdy Luiz Junior z Villarrealu niefortunnie strzelił samobójczego gola, dając zespołowi Thomasa Franka wczesne prowadzenie.

Wczesny gol zmusił gości do ataku w poszukiwaniu wyrównania. Tajon Buchanan i Nicolas Pepe nieustannie stwarzali problemy defensywie Tottenhamu, ale ich strzały były albo niedokładne, albo blokowane.