Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Tottenham i jego stadion domowy to pech.

Po raz kolejny silna drużyna Tottenhamu przegrała u siebie z przeciętnym przeciwnikiem. Fulham to jedna z najsłabszych drużyn w Premier League, jeśli gra się na wyjeździe. Dlaczego Tottenham zawsze przegrywa u siebie?

Báo Thanh niênBáo Thanh niên30/11/2025

Zdobyłem tylko 5 z 21 punktów.

Przed ostatnią rundą meczów Fulham był jedną z dwóch drużyn bez zwycięstwa na wyjeździe w Premier League w tym sezonie (drugą był ostatni w tabeli Wolverhampton). Na szczęście dla Fulham, grali na wyjeździe z Tottenhamem! We wszystkich sześciu poprzednich meczach wyjazdowych Fulham zdołał zdobyć tylko jeden punkt. Jednak podczas wizyty w Tottenham, Fulham strzelił dwa gole w ciągu pierwszych sześciu minut i zapewnił sobie wszystkie trzy punkty do końca meczu.

Tottenham và nỗi ám ảnh sân nhà- Ảnh 1.

Tottenham często przegrywał u siebie w tym sezonie.

Zdjęcie: AFP

Pomijając słabość Wolverhamptonu (prawie na pewno spadkowy, z zaledwie 2 punktami po 12 kolejkach), Tottenham byłby na samym dole tabeli Premier League, gdyby oceniać go na podstawie bilansu meczów u siebie. Wygrali tylko jeden mecz na stadionie Tottenhamu, zdobywając 5 punktów na 21 możliwych. Tyle punktów może zdobyć drużyna, która spadła z ligi.

Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby Tottenham był po prostu przeciętną drużyną. Jednak jest to jeden z reprezentantów Anglii, którzy obecnie podbijają Ligę Mistrzów. W Premier League, pierwszy wyjazdowy mecz Tottenhamu w tym sezonie zakończył się przekonującym zwycięstwem 2:0 nad Manchesterem City. Tottenham jest obecnie jedną z najbardziej utytułowanych drużyn w angielskiej piłce nożnej, biorąc pod uwagę tylko ich występy na wyjazdach.

Co jeszcze bardziej zastanawiające, „nawyk” Tottenhamu przegrywania u siebie nie jest wyjątkowy w tym sezonie. Tak jest od dawna. W ciągu ostatnich 12 miesięcy Tottenham odniósł zaledwie 3 zwycięstwa (w 20 meczach) u siebie.

Czy to wina nowego stadionu Tottenhamu Hotspur, otwartego w 2019 roku? Kibice Tottenhamu wspominają teraz chwalebne czasy na swoim starym stadionie White Hart Lane. W porównaniu ze wspaniałym, nowoczesnym stadionem o pojemności 62 000 miejsc, White Hart Lane, z zaledwie 36 000 miejsc, jest dość mały. A jednak to właśnie tam Tottenham zastraszał nawet najsilniejszych przeciwników. W swoim ostatnim sezonie na tym stadionie (2016-2017) Tottenham zdobył 53 punkty – na 57 możliwych – w Premier League!

KREATYWNOŚĆ JEST MOJĄ SŁABOŚCIĄ

Według komentatora Danny'ego Murphy'ego, byłego piłkarza Tottenhamu, główną przyczyną problemu jest pomoc i mało kreatywny styl gry menedżera Thomasa Franka. Brak kreatywności w pomocy oznacza mniej okazji dla napastników, a w konsekwencji brak pewności siebie, gdy już mają szansę na strzał.

Murphy powiedział: „Grając na wyjeździe, Tottenham potrafi cierpliwie czekać na kontrataki lub okazje po stałych fragmentach gry. Łatwiej im się z tym pogodzić, lepiej koncentrując się na utrzymywaniu formacji, gdy przeciwnik jest zajęty utrzymywaniem się przy piłce i budowaniem akcji. Tottenham jest z natury bardzo trudną drużyną do pokonania, więc doskonale nadaje się do gry na wyjeździe. Jednak grając u siebie, Tottenham musi bardziej budować grę i ma problemy z przeciwnikami, którzy grają defensywnie. Brak kreatywności pomocników Tottenhamu staje się wtedy oczywisty”.

Tottenham oddał tylko 2 strzały na bramkę w ostatnim meczu (tyle samo, co... gole gości Fulham). Ich średnia w całym sezonie nie jest dużo lepsza (20 strzałów na bramkę w 7 meczach u siebie). W niedawnej porażce 0:1 u siebie z Chelsea, wskaźnik xG (oczekiwana liczba bramek) Tottenhamu wyniósł prawie zero – najniższy od czasu wprowadzenia tego ważnego wskaźnika przez Opta. Fakt, że atak Tottenhamu ma problemy z rzadkimi i trudnymi strzałami, wiele mówi o ich niskiej skuteczności w kreowaniu sytuacji. Oznacza to, że pomocnikom brakuje kreatywności.

Warto również zwrócić uwagę na presję – podwojenie liczby kibiców Tottenhamu. W zeszły weekend kibice Tottenhamu po raz kolejny wygwizdali i wygwizdali swoją drużynę – szczególnie wytykając „biednego” bramkarza Guglielmo Vicario!


Źródło: https://thanhnien.vn/tottenham-va-noi-am-anh-san-nha-185251130210631676.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Zdjęcia z podróży

Zdjęcia z podróży

Da Nang

Da Nang

Dumny

Dumny