W interpretacji Ridleya Scotta Napoleon Bonaparte (w tej roli Joaquin Phoenix) jest geniuszem wojskowości , ale także samotnym, marzycielskim i wrażliwym mężczyzną w obecności swojej żony, Joséphine (Vanessa Kirby).
Scena z filmu Napoleon
„Napoleon” trzyma widzów w napięciu przez ponad dwie i pół godziny, śledząc rozwój wydarzeń z życia jednego z najwybitniejszych cesarzy Francji, z całym spektrum emocji: chwałą i upokorzeniem, zazdrością i przebaczeniem, podbojem i kapitulacją… wyjaśniając, dlaczego francuski dyktator był tak wojowniczy, a jednocześnie tak niepewny siebie. Niechęć Napoleona do przyznania się do porażki w jakiejkolwiek formie, czy to małżeńskiej, czy militarnej, jest kluczową cechą, która sprawia, że wszystko jest zarówno komiczne, jak i tragiczne.
Przed swoją śmiercią, 5 maja 1821 r., Napoleon Bonaparte pozostawił po sobie zaledwie trzy słowa, które podsumowały całe jego życie: Francja – Armia – Józefina.
Film wywołał ogromne kontrowersje po premierze.
Reżyser Ridley Scott kiedyś ostro pokłócił się z francuskimi historykami, ponieważ zdecydował, że bohaterowie filmu mają mówić z amerykańskim akcentem, a nie po francusku.
Reżyser Ridley Scott (po lewej) i Joaquin Phoenix na planie filmu Napoleon.
Francuscy historycy twierdzą, że Napoleon popełnił błąd: był świadkiem ścięcia Marii Antoniny – wydarzenia, które w rzeczywistości nigdy nie miało miejsca.
Historyk Jean Tulard (90 lat), autor kilkudziesięciu książek o Napoleonie Bonaparte, stwierdził: „Podziwiam Ridleya Scotta, ale jako profesor historii na Sorbonie, radzę wam nie oglądać tego filmu”. Tulard zauważył również, że Napoleon nigdy nie nosił miecza w bitwie pod Waterloo.
Inny historyk, Patrice Gueniffey, wskazał na jeszcze więcej nieścisłości w magazynie „Le Point” . Film przedstawia obecność dyktatora podczas ścięcia królowej Marii Antoniny, podczas gdy Napoleon dowodzi bitwą pod Tulonem, 700 km od Paryża. Twierdził również, że bombardowanie piramid przez Napoleona w filmie było czystą fikcją.
Historyk wojskowości Dan Snow również wskazał na nieścisłości w produkcji filmu o Napoleonie , którego koszt wyniósł 200 milionów dolarów, w The Guardian , stwierdzając: „Napoleon nie strzelał do piramid w Egipcie ani nie był świadkiem ścięcia Marii Antoniny”.
Dziennikarz Romain Marsily, wykładowca komunikacji na Sciences Po w Paryżu, napisał w Le Figaro : „Ridley Scott obraża Napoleona, przedstawiając go jako postać mierną, głupią, śmieszną i tragiczną”.
Ridley Scott przypuścił w „The Times” niezwykle prowokacyjną kontratak, stwierdzając, że żaden z współczesnych francuskich historyków nie żył w tamtych czasach, więc nie mogą potwierdzić wszystkiego. Odnosząc się do sceny, w której Napoleon rozkazuje swoim żołnierzom zbombardować egipskie piramidy, reżyser nonszalancko odpowiedział „The Sunday Times” : „Nie wiem, czy Napoleon kiedykolwiek to zrobił, ale to najszybszy sposób, by udowodnić, że… podbił Egipt!”.
Historyk Loris Chevalier, konsultant historyczny filmu Napoleon , skomentował to następująco: „Musimy zaakceptować fikcyjne szczegóły, ponieważ ostatecznie każdy film jest niepowtarzalnym dziełem danego artysty”.
Aktorka Vanessa Kirby skomentowała: „Każda interpretacja Napoleona to tylko soczewka, perspektywa. Tak jak w każdej książce o francuskim cesarzu, którą kiedykolwiek czytałeś, istnieje inny punkt widzenia. Ten film nie jest wyjątkiem”.
Ridley Scott rozpoczął karierę filmową w 1965 roku i zdobył światową sławę dzięki takim filmom jak „Obcy”, „Thelma i Louise”, „Gladiator”, „Helikopter w ogniu”, „American Gangster”, „Robin Hood” i „Dom Gucci” . Zdobył nagrody Emmy, Złoty Glob i BAFTA oraz cztery nominacje do Oscara, w tym za najlepszy film za „Gladiatora” .
Film "Napoleon" trafił na ekrany kin na całym świecie 22 listopada, a w Wietnamie od 1 grudnia pod tytułem "Imperium Napoleona" . Film zarobił dotychczas około 137 milionów dolarów na całym świecie, a w samym Wietnamie 805 milionów VND.
Link źródłowy








Komentarz (0)