Wietnamska Agencja Informacyjna jako pierwsza podała radosną nowinę o zwycięstwie, na które nasza armia i naród czekali i o które walczyli przez 30 lat. W tym momencie czerwona flaga z żółtą gwiazdą dumnie powiewała nad ulicami, biurami i domami ludzi.
Pierwsze informacje, obrazy i reportaże wietnamskich reporterów z Vietnam News Agency i Liberation News Agency zostały wyemitowane w kraju i za granicą , szybko odzwierciedlając historyczne momenty: Dzień Całkowitego Zwycięstwa w wojnie oporu przeciwko amerykańskiemu imperializmowi, ratowanie narodu; upadek rządu w Sajgonie; i niepowodzenie amerykańskiej strategii „wietnamizacji wojny”.
Zdjęcia historyczne i artykuły informacyjne
Według relacji dziennikarza Tran Mai Huonga, wczesnym rankiem 30 kwietnia 1975 roku oddział szturmowy 2. Korpusu Armijnego wkroczył do centrum Sajgonu. On i jego koledzy przejechali wczesnym rankiem przez duży most autostradowy nad rzeką Dong Nai .
W tym czasie na wielu odcinkach autostrady pojazd dowodzenia przewożący grupę reporterów musiał trzymać się boku czołgu, czasami manewrując w prawo, a czasami gwałtownie skręcając w lewo, aby uniknąć ognia przeciwnika.
Na czele jechały czołgi, za nimi pojazdy opancerzone, transportery piechoty i artyleria kal. 130 mm zapewniająca wsparcie ogniowe po obu stronach drogi. Konwój zmierzał prosto w kierunku Pałacu Niepodległości.
Reporterzy Wietnamskiej Agencji Informacyjnej przybyli do Pałacu Niepodległości akurat w momencie, gdy pierwsze czołgi przebiły bramy pałacu i wjechały na dziedziniec. Po przybyciu na miejsce dziennikarz Tran Mai Huong natychmiast wyskoczył z samochodu i ujrzał obraz czołgu nr 846 majestatycznie przejeżdżającego przez niedawno zburzoną żelazną bramę.
Dziennikarski odruch skłonił go do uniesienia aparatu i zrobienia zdjęcia. Zdjęcie to otrzymało później tytuł „Czołgi Armii Wyzwolenia wjeżdżające do Pałacu Niepodległości w południe 30 kwietnia 1975 roku”.

Dziennikarz Tran Mai Huong powiedział: „Film fotograficzny był priorytetem dla fotoreporterów, a ponieważ byłem pisarzem, dostałem tylko dwie rolki. Kiedy dotarłem do Pałacu Niepodległości, zostało mi tylko 13 rolek filmu, ale kiedy czołg z flagą Armii Wyzwoleńczej powiewającą na wieży ruszył, wiedziałem, że muszę uwiecznić ten historyczny moment”.
„Zrobiłem tylko jedno zdjęcie, a następnie wysłałem rolkę filmu do Hanoi . Kiedy moje zdjęcie dotarło do Hanoi, zostało szeroko wykorzystane przez wiele krajowych i zagranicznych agencji prasowych, stając się symbolem Dnia Zwycięstwa 30 kwietnia. Dopiero jednak ponad rok później, kiedy wróciłem do biura w Hanoi, zobaczyłem zdjęcie, które sam zrobiłem” – z dumą opowiadał dziennikarz Tran Mai Huong.
Podążając zachodnią flanką, ekipa reporterów Liberation News Agency, pod przewodnictwem dziennikarza Nguyen Thanh Bena, wkroczyła do Sajgonu od strony Hoc Mon i Go Vap, dając się poznać jako świadka atmosfery podekscytowania i emocji panującej wśród ludzi w dniu wyzwolenia.
Za każdym razem, gdy przejeżdżał konwój żołnierzy, wśród ludzi po obu stronach ulicy wybuchały fale wiwatów, a w tle, z głośników ustawionych na maksymalną głośność, rozbrzmiewała porywająca muzyka.
„Po przybyciu do Sajgonu Anh Chín Thép natychmiast zabrał ekipę Liberation News Agency do swojego domu przy ulicy Cách mạng (obecnie Nguyễn Văn Trỗi) w dzielnicy Phú Nhuận. Po kilku minutach powitania z rodziną, zabrał mnie swoją Vespą na przejażdżkę po lotnisku Tân Sơn Nhất. Na skrzyżowaniu wciąż płonął czołg, a od czasu do czasu wybuchały pociski artyleryjskie”.
Przeszliśmy przez dzielnicę tekstylną Bay Hien, poszliśmy na targ Ben Thanh i ulicą Tran Hung Dao do Cholon. Po południu, wracając do domu pana Chin Thepa, od razu napisałem artykuł „Sajgon w pierwszych godzinach po wyzwoleniu”.
Na dachu cała ekipa reporterów i radiooperatorów zapomniała o jedzeniu i piciu, na zmianę obsługując generator, aby przekazywać wiadomości do bazy w Tay Ninh. Wieczorem pot spływał po generatorze, wydając „syczący” dźwięk. Dao Tung, głównodowodzący pełniący służbę w Tay Ninh, szybko przekazał wiadomość do Hanoi. „O godzinie 20:00 30 kwietnia 1975 roku usłyszałem radio nadające mój reportaż; uczucie było nie do opisania” – opowiadał dziennikarz Nguyen Thanh Ben o swoim pierwszym reportażu z pierwszego dnia wyzwolenia.
Dziennikarze i fotoreporterzy z Vietnam News Agency i Liberation News Agency stali na pierwszej linii pracy informacyjnej, przyczyniając się do relacjonowania jednego z największych zwycięstw w historii oporu narodu przeciwko zagranicznym najeźdźcom, wyzwolenia Południa i zjednoczenia kraju.
Po otrzymaniu wiadomości o wyzwoleniu, seria reportaży i artykułów została przekazana alfabetem Morse'a i teletypem, wraz z tysiącami fotografii wiernie odzwierciedlających życie mieszkańców Sajgonu w początkach wojny. Zostały one przesłane bezpośrednio do Wietnamskiej Agencji Informacyjnej w Hanoi drogą lotniczą i teleobiektywem, co pozwoliło na szybkie dostarczenie informacji krajowym gazetom i stacjom radiowym, a także międzynarodowym agencjom informacyjnym.
Liberation News Agency i Vietnam News Agency, „dwie oprócz jednej”, z powodzeniem wypełniły swoją misję agencji informacyjnych od pola bitwy aż do dnia zwycięstwa.
Pisanie nowego rozdziału w historii kraju.
Wieczorem 30 kwietnia 1975 roku większość reporterów z Vietnam News Agency i Liberation News Agency, którzy dołączyli do wojsk maszerujących w celu wyzwolenia Sajgonu, spotkała się ponownie, aby wspólnie radośnie świętować.
Aby zapewnić nieprzerwany przepływ informacji, natychmiast wznowili pracę, pisząc raporty z wyzwolenia i przejęcia obiektów. Informacje z różnych jednostek, oddziałów i stref napływały do bazy w Tay Ninh. Tam redaktor naczelny Dao Tung zmobilizował wszystkich reporterów, redaktorów i techników do przetworzenia informacji i przesłania ich z powrotem do Hanoi.
24 maja 1976 roku, zgodnie z dyrektywą Centralnego Sekretariatu Partii, Wietnamska Agencja Informacyjna i Wyzwoleńcza Agencja Informacyjna połączyły się, tworząc Wietnamską Agencję Informacyjną. 12 maja 1977 roku Stały Komitet Zgromadzenia Narodowego wydał rezolucję nr 84/NQ-QHK6 zatwierdzającą zmianę nazwy Wietnamskiej Agencji Informacyjnej na Wietnamską Agencję Informacyjną.
Korespondenci wojenni powracający do czasów pokoju kontynuują swoją misję przekazywania informacji i obrazów dotyczących wysiłków podejmowanych w celu odbudowy kraju.
Po wyzwoleniu dziennikarz Nguyen Sy Thuy został oddelegowany jako stały korespondent do prowincji Minh Hai (Ca Mau). W tym czasie towarzyszył towarzyszowi Vo Chi Congowi (ówczesnemu wicepremierowi, ministrowi rolnictwa i szefowi Południowego Komitetu Reformy Rolnej), dokumentując i relacjonując reformy rolne i rozwój gospodarczy w południowych prowincjach.

„Chociaż musiałem pracować daleko od rodziny i rodzinnego miasta, nigdy nie żałowałem, że wybrałem karierę dziennikarza zamiast zostać w Hanoi i prowadzić badania naukowe. Możliwość podróżowania, obserwowania i opisywania odważnego ducha walki naszych żołnierzy i ludzi podczas wojny, a także entuzjastycznego ducha rywalizacji robotniczej po wyzwoleniu, to zaszczyt i powód do dumy dla dziennikarza” – powiedział dziennikarz Nguyen Sy Thuy.
Dla dziennikarza Tran Mai Huonga, mimo iż piastował różne stanowiska, od reportera i menedżera po dyrektora generalnego Wietnamskiej Agencji Informacyjnej, bycie świadkiem historycznego momentu z 30 kwietnia 1975 r. było największym szczęściem i dumą w jego karierze dziennikarskiej, ponieważ korespondenci wojenni to „ci, którzy piszą historię własną krwią pośród strzelaniny”.
„Aby wiernie i wiernie oddać informacje i obrazy bohaterskiej walki żołnierzy i ludzi na wszystkich frontach, dziennikarze Wietnamskiej Agencji Informacyjnej i Wyzwoleńczej Agencji Informacyjnej byli obecni, będąc świadkami wielu bitew i najazdów wroga; niemało z nich zapłaciło cenę życia. Żadna inna agencja informacyjna ani organizacja prasowa nie miała tylu męczenników co Wietnamska Agencja Informacyjna, gdzie ponad 260 osób zginęło z aparatami, długopisami i niedokończonymi reportażami” – relacjonował dziennikarz Tran Mai Huong z wzruszeniem przeplatanym dumą.
Po wyzwoleniu dziennikarz Nguyen Thanh Ben kontynuował pracę w Południowym Biurze Regionalnym Wietnamskiej Agencji Informacyjnej aż do przejścia na emeryturę. Wybrał również Ho Chi Minh jako swój drugi dom.
Dziennikarz Nguyen Thanh Ben, który był świadkiem przemian Sajgonu i Ho Chi Minh na przestrzeni ostatnich 50 lat, zauważa, że dzisiejsze Ho Chi Minh jest nowoczesną metropolią, „bardziej przyzwoitą i piękniejszą” niż kiedykolwiek; wszędzie wyrastają nowe budynki i struktury, sytuacja społeczno-ekonomiczna stale się rozwija, dzięki czemu miasto staje się atrakcyjnym celem podróży dla turystów krajowych i zagranicznych.
„W te kwietniowe dni, niezależnie od tego, czy jestem byłym korespondentem wojennym, czy obywatelem Ho Chi Minh City, wciąż odczuwam ogromną dumę i honor. Wspierając dynamikę, kreatywność i ducha poświęcenia pokoleń, miasto wkrótce osiągnie swój cel, jakim jest stanie się miejscem o wysokiej jakości życia, cywilizowanym, nowoczesnym i pełnym empatii” – powiedział dziennikarz Nguyen Thanh Ben.
Source: https://www.vietnamplus.vn/tro-ve-tu-chien-truong-tiep-tuc-dong-hanh-cung-dat-nuoc-post1034470.vnp







Komentarz (0)