Nie, podziwiam coś, co wydaje się dziwne, a jednocześnie znajome.
- To jest zbyt mylące!
- Nic wielkiego. Po prostu patrzę na kosmiczne śmieci.
- To dużo, prawda?
Według Europejskiej Agencji Kosmicznej obecnie oficjalnie monitorowanych jest ponad 27 000 śmieci kosmicznych, nie licząc milionów mniejszych odłamków pozostających poza zasięgiem radarów.
Skąd pochodzą te kawałki?
- Satelita jest uszkodzony. Szczątki pocisku. Nawet rękawice astronauty wypadły z kapsuły.
- To jak zaśmiecanie, prawda?
– Zgadza się. Ale w kosmosie śmieci nazywa się grzecznie „fragmentem”.
Kto więc to posprząta?
- Jeszcze nie. Nadal to badamy.
- To jest powód do zmartwień, prawda?
– Och, za bardzo się martwisz. Na Ziemi już teraz pełno śmieci, śmieci zapełniają morza i rzeki. Teraz śmieci są wysyłane na orbitę, dowodząc, że rozwój jest zrównoważony. Na tym właśnie polega cywilizacja kosmiczna.
Źródło: https://www.sggp.org.vn/van-minh-vu-tru-post850830.html






Komentarz (0)