Na początku marca mój znajomy z Ho Chi Minh City wyraził zainteresowanie wizytą w prowincji Binh Thuan i chciał zobaczyć wyspę Hon Cau. Po kilku przełożeniach z powodu wyjątkowo wietrznej pogody, w końcu, w zeszły weekend, wraz z moją grupą przyjaciół, mieliśmy okazję wrócić na tę piękną wyspę w naprawdę piękny dzień. Cu Lao Cau to mała wyspa należąca do dystryktu Tuy Phong, około 110 km od miasta Phan Thiet. Jest to jedna z bardzo rzadkich niezamieszkanych wysp w Wietnamie, uznana za rezerwat przyrody, na której żyje rzadki gatunek żółwia morskiego, wpisany do Czerwonej Księgi Gatunków Zagrożonych.

Dotarcie łodzią z Lien Huong lub Phuoc The do Hon Cau zajęło nam zaledwie 30-40 minut, ku wielkiemu zdumieniu i podziwowi naszych przyjaciół, gdy przed naszymi oczami roztoczył się „zielony raj”. Od ponad roku dwudniowa, jednonocna wycieczka do Cu Lao Cau cieszy się ogromną popularnością wśród młodych ludzi, szczególnie od marca do czerwca, gdy pogoda jest spokojna i sprzyjająca. Po przybyciu na miejsce nasza grupa, nie zwracając uwagi na słońce i wiatr Tuy Phong, wskakiwała do morza, zanurzała się w czystej, turkusowej wodzie, pływała i bawiła się jak dzieci kochające wodę. Chociaż wyspa jest wciąż dziewicza i brakuje jej wielu udogodnień w porównaniu z innymi wyspami, to właśnie ta cisza i spokój przyciągają tak wielu miłośników podróży.

Po południu poprowadziłem moją grupę przyjaciół na zwiedzanie Jaskini Yen, Jaskini Ba Hon, plaży Tien, studni Gia Long, świątyni Boga Morza Południowego oraz Rezerwatu Żółwi Morskich na wyspie. Być może najciekawszą rzeczą w Hon Cau, poza poetyckim i uroczym krajobrazem, jest taniec skał, którym obdarzyła ją natura. Duże i małe głazy są ułożone chaotycznie, a jednak pozwalają odwiedzającym swobodnie wyobrażać sobie wiele tajemniczych i dziwnych kształtów. Skały są wszędzie na wyspie, opierając się o siebie, tworząc wiele różnych pozycji, zarówno majestatycznych, jak i poetyckich, wspaniałych i niepowtarzalnych. Gdy słońce zachodzi za góry, niebo nagle przybiera jaskrawoczerwony odcień. Stojąc na wysokiej skale, cała grupa wpatrywała się w zapierający dech w piersiach krajobraz; nie tylko ja, ale wszyscy byli zdumieni zapierającym dech w piersiach pięknem, którego nie da się opisać słowami, jakby pragnęli, aby czas się zatrzymał.


Wieczorem siedzieliśmy pod rozgwieżdżonym niebem, przy jasno świecącym księżycu i delikatnej bryzie, delektując się pysznymi, świeżymi owocami morza przygotowanymi przez organizatorów wycieczki. Rozmawialiśmy i śmialiśmy się przy rozżarzonym węglu drzewnym i nagle uświadomiliśmy sobie, jak spokojne może być życie. Zwłaszcza jeśli odwiedza się wyspę podczas pełni księżyca, krajobraz jest jeszcze bardziej zapierający dech w piersiach, gdy człowiek i natura zdają się jednoczyć w jedno. Dlatego też nocleg na kempingu na wyspie był jednym z najprzyjemniejszych doświadczeń naszej grupy. Po tej wyprawie wszyscy mieli nadzieję wrócić kiedyś na wyspę Hon Cau, licząc na to, że uda im się zobaczyć żółwie wychodzące na brzeg, aby złożyć jaja, lub że będą świadkami corocznego Festiwalu Rybackiego odbywającego się na wyspie podczas pełni księżyca w czwartym miesiącu księżycowym.
.jpg)
Chociaż wyspa Hon Cau jest prosta i niepozorna, warto odwiedzić ją przynajmniej raz, aby w pełni docenić jej wyjątkowe piękno!






Według organizatorów wycieczek na wyspę Hon Cau, to idealny czas na zwiedzanie wyspy, ponieważ pogoda jest sprzyjająca. Obecnie nocleg na Hon Cau kosztuje średnio 1,5–1,8 miliona VND od osoby, wliczając w to wyżywienie i napoje oraz usługi takie jak rejsy łodzią, pływanie na desce z wiosłem, nurkowanie z rurką, łowienie krabów i zwiedzanie wszystkich atrakcji wyspy.
Źródło: https://baobinhthuan.com.vn/vao-mua-du-lich-hon-cau-128977.html






Komentarz (0)