
Po południu dzieci puszczają latawce na długiej piaszczystej plaży.
Przed 5 rano rodzina Le Van Conga już się obudziła. Jako miłośnik morza, często poszukiwał dziewiczych, mniej znanych miejsc. Plaża Hai Binh była jego wyborem na tę wyprawę.
Pan Le Van Cong podzielił się: W przeciwieństwie do tętniącej życiem atmosfery Sam Son czy Hai Tien… Hai Binh zachowuje swoje rustykalne, dziewicze piękno, a także świeżą, spokojną atmosferę. Wczesne wstawanie, aby podziwiać wschód słońca, daje poczucie cudownego początku nowego dnia.
Po obejrzeniu wschodu słońca cała rodzina z entuzjazmem pobiegła nad morze, żeby popływać i czekała na przybicie łodzi do brzegu. „Kalmary tutaj są pyszne, prawdopodobnie dlatego, że są kupowane prosto z morza i przyrządzane na miejscu, więc smakują o wiele lepiej” – chwalił się nam pan Cong.
Od czasu ustanowienia dwupoziomowego systemu samorządu lokalnego, okręg Hai Binh powstał poprzez połączenie całego obszaru naturalnego i populacji trzech byłych okręgów: Hai Binh, Tinh Hai i Mai Lam, które należały do miasta Nghi Son. W rezultacie linia brzegowa Hai Binh stała się jeszcze dłuższa.

Miejscowi suszą owoce morza bezpośrednio na plaży.
Początkowo planowali zatrzymać się tutaj przed udaniem się na plażę Bai Dong, ale ostatecznie rodzina pani Ha Thi Thuan (dzielnica Viet Hung, Hanoi ) postanowiła zjeść i zatrzymać się tutaj. W hotelu Hai Phat (dzielnica mieszkalna Tan Hai, dzielnica Hai Binh) mogli delektować się „witaminowym morzem” od razu po otwarciu drzwi; wystarczyło kilka kroków przez groblę, by zanurzyć się w wodzie morskiej. Dwoje dzieci pani Thuan, Duc Anh (7 lat) i Mai Anh (4 lata), puszczały latawce prosto na piasku.
Od około 16:00 całe nabrzeże tętni życiem. Pojawiają się dziesiątki prowizorycznych straganów. Pani Mai Thi Van powiedziała: „Odkąd wyszłam za mąż i przeprowadziłam się tutaj, każdego popołudnia chodzę na nabrzeże, żeby sprzedawać wszelkiego rodzaju napoje: napoje bezalkoholowe, piwo, wodę kokosową, sok z trzciny cukrowej… Początkowo sprzedawałam miejscowym, ale później również grupom turystycznym ”.
Mówiąc o rozwoju turystyki, tuż przy wale znajdują się trzy pensjonaty i hotele. Ponad 20 lat temu otwarto pensjonat Thanh Binh, zaskakując wielu, którzy nie mogli uwierzyć, że turyści tu przyjeżdżają. Mimo to, od dziesięcioleci, każdego lata, setki studentów uniwersytetu artystycznego zatrzymują się tu na miesiące, aby zbierać materiały i robić zdjęcia w prawdziwym życiu. Mieszkają z miejscowymi, a ci są ciekawi sztalugi i palety, które studenci ustawiają nad morzem, aby malować na plaży. Około 2020 roku otwarto pensjonat Tinh Bien. Liczba grup turystycznych odwiedzających plażę Hai Binh znacznie wzrosła, a oba pensjonaty radzą sobie z tym zapotrzebowaniem. Zwłaszcza od lata 2025 roku, kiedy otwarto hotel Hai Phat, plaża Hai Binh stała się prawdziwym celem podróży. Nie tylko zatrzymują się tam i pływają, ale także jedzą w hotelu. Dzięki platformom społecznościowym, takim jak TikTok i strona Hai Phat Hotel - Nghi Son na Facebooku, wielu młodych ludzi, którzy lubią odkrywać, zainteresowało się plażą i przyjeżdża. W tym momencie hotel Hai Phat jest w pełni zarezerwowany na weekendy w czerwcu i lipcu.
Według pani Pham Huyen Trang, menedżerki hotelu Hai Phat, Hai Binh ma ogromny potencjał rozwoju turystyki. Jednak, aby przekształcić ten potencjał w atut i go wykorzystać, potrzebne jest większe zainteresowanie ze strony rządu i społeczeństwa.
Mówiąc o plaży Hai Binh, składa się ona z dwóch głównych obszarów: z jednej strony rozciąga się falochron biegnący wzdłuż wybrzeża, a z drugiej imponująca skalista rafa, co czyni ją idealnym miejscem do robienia zdjęć i delektowania się morską bryzą. Oprócz zdjęć na plaży o zachodzie lub wschodzie słońca, skaliste rafy wzdłuż wybrzeża, długi falochron i rzędy zielonych sosen wzdłuż brzegu to również warte uwagi miejsca do fotografowania.
Strategicznie położone na łowiskach Hon Me, Hai Binh jest domem dla niezliczonych gatunków owoców morza, a zwłaszcza długopłetwych, gruboskórnych, aromatycznych i czysto białych kałamarnic. Mieszkańcy Hai Binh do dziś śpiewają pieśń ludową: „Mąż wiosłuje, matka sieci, dziecko łowi / Zięć zarzuca sieć, synowa zakłada przynętę”, aby uczcić szczęśliwe i spokojne życie rodzin, których pokolenia od pokoleń zajmują się połowami kałamarnic.
Kałamarnice i inne owoce morza występują tu w dużych ilościach z jeszcze jednego powodu: Hai Binh leży tuż przy ujściu morza, gdzie wpływa rzeka Lach Bang, przynosząca obfitość planktonu, stanowiącego bogate i unikalne źródło pożywienia dla różnych gatunków owoców morza. Ponadto estuarium Lach Bang, o głębokości 3-4 metrów, oraz góra Do Xuyen, stanowiąca barierę przed falami i wiatrem, zapewniają bezpieczne kotwicowisko dla wielu łodzi podczas sztormów. To sprzyjające warunki dla rozwoju połowów kałamarnic wśród rybaków z Hai Binh.
Według pana Le Van Thuca, właściciela pensjonatu Thanh Binh, sezon połowu kalmarów trwa zazwyczaj od maja do października, więc czerwiec, lipiec i październik to szczytowe miesiące połowów kalmarów, przynoszące największe połowy. Podczas długich wypraw wędkarskich na morzu rybacy muszą starannie przygotować swoje łodzie rybackie i starannie zaopatrzyć się w żywność, węgiel drzewny, paliwo i świeżą wodę do codziennego użytku.

Na nabrzeżu sklepy przygotowują się na przyjęcie klientów.
Rybacy w Hai Binh łowią kalmary różnymi metodami, takimi jak sieci i spławiki, ale głównie wędkują, wędkami lub ręcznie. Wędki wykonane są z elastycznych, mocnych bambusowych łodyg o odpowiedniej długości. Żyłka wędkarska to żyłka nylonowa lub żyłka monofilamentowa o długości około 10-20 metrów, nawinięta na rurkę wędkarską. Rurka wędkarska to wydrążony kawałek okrągłego drewna, używany do trzymania rurki. Haczyki wykonane są z zadziornej stali, o długości około 3 cm, zebrane w grupy po 3-5 haczyków skierowanych w różnych kierunkach. Ręczne łowienie kalmarów nie wymaga użycia wędek; zamiast tego rurka wędkarska jest umieszczana bezpośrednio na łodzi i opuszczana do morza. Przynęta jest również bardzo ważna i istnieją dwa rodzaje: prawdziwa przynęta i przynęta sztuczna. Prawdziwa przynęta składa się z małych rybek złowionych na haczyk, aby zwabić kalmary; przynęta sztuczna jest częściej używana i umiejętnie wykonywana przez rybaków z jaskrawo kolorowych tkanin. Tradycyjna metoda przygotowywania przynęty na kalmary, stosowana przez mieszkańców Hai Binh, jest naprawdę wyjątkowa: „W dni, gdy morze jest wzburzone, a woda mętna, używam jako przynęty tkaniny, szczególnie pomarańczowej, zmieszanej z żółtą, zieloną i czerwoną. Gdy morze jest spokojne, pamiętam, aby dodać więcej zielonej tkaniny…”. Ta metoda jest łatwa do zapamiętania, oszczędza wysiłek w poszukiwaniu przynęty i pozwala złowić wiele kalmarów.
„Jak spadające gwiazdy kołyszące się na powierzchni wody, siedząc na brzegu i wpatrując się w dal, czujesz się, jakby na morzu wyłaniało się miasto. To takie przyjemne uczucie” – powiedziała nam z uśmiechem pani Ha Thi Thuan.
Z Hai Binh łatwo dotrzeć do Bai Dong (dzielnica Nghi Son) lub przez dzielnicę Tinh Gia, aby odwiedzić świątynię Quang Trung i wioskę sosu rybnego Ba Lang-Do Xuyen, a nawet bliżej wyspy Hon Me… Ale dlaczego władze nie zwróciły na to uwagi? Według pani Pham Huyen Trang: Głównym powodem jest brak polityki ochrony morza w tej okolicy. Turyści mają „szczęście”, że trafiają na piękną pogodę i czystą wodę; „pecha”, że trafiają na sztormowe dni, kiedy plaża jest zasypana śmieciami. Ludzie nie zdają sobie jeszcze sprawy z wagi usług turystycznych. Ani jeden sklep ani pensjonat nie wypożycza kamizelek ratunkowych, strojów kąpielowych ani motocykli…
Plaża Hai Binh - surowy klejnot, który potrzebuje czasu, aby się zmienić i dostosować do potrzeb turystów.
Tekst i zdjęcia: Kieu Huyen
Źródło: https://baothanhhoa.vn/ve-dep-cua-vien-ngoc-tho-291492.htm











