- Certyfikat ASC Group dla pierwszego i największego modelu hodowli krewetek w namorzynach w Wietnamie i na świecie.
- Skuteczność modelu krewetkowo-mangrowego.
- W kierunku przyjaznego dla środowiska modelu hodowli krewetek w namorzynach.
Źródło utrzymania zależne od wody.
Dla hodowców krewetek w Ca Mau przypływy i odpływy są „kalendarzem” ich zawodu. W noce pełni księżyca, 29. i 30. dnia miesiąca księżycowego, kiedy przypływ jest najsilniejszy, ludzie udają się do śluz, aby wylać muł. Każdy ma swoje zadanie: nieść wiadra, myć muł, czekać na zebranie krewetek… wszystko w świetle latarek. Krewetki tygrysie, krewetki białonogie i duże kraby podążają za prądem i wpadają w muł za śluzami. Przewracając ciężkie siatki, wszyscy z niecierpliwością czekają, aby zobaczyć, ile udało im się zebrać.
Praca w nocy to typowy rytm pracy mieszkańców pól ryżowych i lasów.
Pan Tran Tien Khoi, który od ponad 30 lat zajmuje się hodowlą krewetek w wiosce Thuan Tao w gminie Tan Tien, powiedział: „Moja rodzina uprawia ponad 50 akrów dużych stawów krewetkowych, hodując krewetki i kraby w systemie ekstensywnym. Każde zbiory przynoszą kilka milionów dongów. Wcześniej było mnóstwo naturalnych krewetek i krabów; podczas przypływu wybieraliśmy większe, łapaliśmy i wypuszczaliśmy mniejsze. Kraby musiały mieć około 3 sztuk na kilogram, aby można je było złowić. Teraz zasoby się zmniejszyły, więc ludzie muszą gromadzić więcej narybku krewetek”.
Kobietom często przydzielane jest zadanie sortowania produktów.
W wiosce Chánh Tài (gmina Tân Tiến), niedaleko Thuận Tạo, pan Nguyễn Thanh Sang również przygotowuje sieci przed każdym przypływem. Z namysłem opowiadał o tradycyjnej pracy swojej rodziny: „Wszyscy w tym regionie robią to samo, hodując krewetki w stawach. Opróżnianie stawu na noc to nawyk; pominięcie choćby jednej nocy sprawia wrażenie, jakby czegoś brakowało. Dawniej nie musieliśmy zarybiać stawów, żeby mieć krewetki do jedzenia, ale teraz musimy kupować narybek. Dobry przypływ wystarcza, żeby pokryć nasze wydatki domowe. Ludzie w tym regionie żyją z wody, lasu, krewetek i krabów”.
Pan Nguyen Thanh Sang przygotowuje się do spuszczenia wody ze stawu.
Sang opowiadał, że niektórymi nocami musieli opróżniać sieci dwa lub trzy razy. Im bardziej opadała woda, tym cięższe stawały się sieci. Czasem było mało krewetek i dużo krabów, czasem odwrotnie. Ale niezależnie od tego, czy było ich mało, czy dużo, i tak byli szczęśliwi, bo to był efekt ich ciężkiej pracy.
Zyski maleją, zmartwienia rosną.
Spadek naturalnych zasobów krewetek i ryb zmusił ludzi do zakupu dodatkowego narybku, aby utrzymać hodowlę. Koszty wzrosły, a presja na środowisko jest większa, ale większość nadal pozostaje przy tym zawodzie, ponieważ ekstensywny model hodowli krewetek i krabów najlepiej sprawdza się w obszarach lasów namorzynowych.
Ilość krewetek i krabów poławianych podczas każdego przypływu nie jest już tak duża jak kiedyś.
W ostatnim czasie wiele programów szkoleniowych, wsparcia technicznego i pożyczek pomogło rolnikom zwiększyć produkcję. Niektóre hodowle krewetek, działające zgodnie z międzynarodowymi standardami i posiadające certyfikaty, zaopatrują duże firmy, co przekłada się na stabilniejsze ceny krewetek. Usuwanie zmętnienia w nocy pozostaje niezbędnym krokiem zarówno do zbiorów, jak i utrzymania czystej wody w stawach.
Ludzie są zachwyceni zbiorami.
Gdy zapada zmrok, światła oświetlają cały obszar stawu krewetkowego. Mieszkańcy wioski pilnie pracują z wodą, licząc na obfite zbiory krewetek. Wierzą, że dopóki będą chronić las i przyczyniać się do ochrony źródeł wody, będą mogli utrzymać hodowlę krewetek i zachować tradycyjną kulturę tego regionu, w którym rosną krewetki.
Hoang Vu
Źródło: https://baocamau.vn/ve-rung-xem-do-duc-a124413.html






Komentarz (0)