Zmiany na 10 największych międzynarodowych rynkach turystycznych Wietnamu w ciągu pierwszych dwóch miesięcy 2014 roku w porównaniu z analogicznym okresem 2019 roku są dość znaczące. Po pierwsze, liczba turystów z Indii wzrosła w pierwszej dziesiątce z 25 000 w 2019 roku do 79 000, a liczba turystów z Kambodży również wzrosła z 23 000 do 79 000.
Ranking 10 największych rynków źródłowych również uległ zmianie, a Korea Południowa wyprzedziła Chiny i zajęła pierwsze miejsce, osiągając 844 000 odwiedzających, co stanowi wzrost o 9,3%. Tajwan wyprzedził Japonię i stał się jednym z trzech największych międzynarodowych rynków źródłowych, ze 198 000 odwiedzających, co stanowi wzrost o 4%. Tymczasem dwa najważniejsze tradycyjne rynki źródłowe dla wietnamskiej turystyki , Japonia i Chiny, nadal gwałtownie spadały i nie otrząsnęły się jeszcze po pandemii. W szczególności Chiny odnotowały prawie 50% spadek liczby odwiedzających, z 889 000 w 2019 r. do 538 000; Japonia zmniejszyła się ze 158 000 do 107 000 w ciągu pierwszych dwóch miesięcy roku.
Japońscy turyści wybierają Hoi An jako cel podróży.
Kraje podejmują zdecydowane kroki w celu zniesienia obowiązku wizowego.
Pan Tu Quy Thanh, dyrektor Lien Bang Travel Company, firmy specjalizującej się w wycieczkach dla rynku chińskojęzycznego, uważa, że powolne ożywienie chińskich turystów w Wietnamie ma wiele przyczyn. Należą do nich m.in. fakt, że regularne loty do Wietnamu nie wróciły jeszcze do normy, a słabnąca chińska gospodarka doprowadziła do ograniczenia podróży zagranicznych. Najważniejszym powodem jest jednak to, że po pandemii kraje w Azji Południowo-Wschodniej przyspieszają wyścig o przyciągnięcie turystów, znosząc obowiązek wizowy dla chińskich turystów. Tajlandia zapoczątkowała ten trend w zeszłym roku, eksperymentując z sześciomiesięcznym zniesieniem obowiązku wizowego dla chińskich turystów, ale następnie poszła o krok dalej, wprowadzając bezterminowe zniesienie obowiązku wizowego od marca tego roku.
Następnie Malezja zniosła obowiązek wizowy dla chińskich turystów od grudnia 2023 r., a Singapur od lutego 2024 r. W rezultacie te destynacje przyciągnęły ogromną liczbę chińskich turystów, dzięki czemu Tajlandia powitała 23,4 miliona zagranicznych gości w 2023 r., Malezja osiągnęła 26,1 miliona, a Singapur awansował na trzecie miejsce w Azji Południowo-Wschodniej z 11,3 milionami odwiedzających, wyprzedzając Wietnam.
Połączona skuteczność zwolnienia z wiz i zróżnicowanych produktów turystycznych pomogła Tajlandii powitać 1 milion chińskich turystów w ciągu pierwszych dwóch miesięcy 2024 r., czyli dwa razy więcej niż w Wietnamie, i dotrzeć do prawie 6 milionów gości z zagranicy w ciągu zaledwie dwóch miesięcy.
Podzielając ten pogląd, pan Nguyen Duc Chi, ekspert ds. turystyki, uważa, że w obecnej, konkurencyjnej sytuacji na rynkach Azji Południowo-Wschodniej, które pod względem krajobrazu są dość podobne, miejsca z najbardziej liberalną polityką wizową, a zwłaszcza zwolnieniami z obowiązku wizowego, są najbardziej atrakcyjne dla turystów zagranicznych. Kraje takie jak Tajlandia, Malezja i Singapur nie przegapiły okazji, by powitać turystów z Chin, Indii oraz zamożnych rynków z Europy, Stanów Zjednoczonych i Australii…
Kraje promujące politykę bezwizową zyskują przewagę w wyścigu o przyciągnięcie zagranicznych turystów.
Japończycy ograniczają podróże zagraniczne.
W przypadku japońskich turystów spadek liczby turystów utrzymuje się od zeszłego roku, aż do teraz, osiągając zaledwie 60% poziomu z 2019 roku, pomimo że Japonia korzysta z bezwizowego wjazdu do Wietnamu. Jednym z zidentyfikowanych powodów jest coraz mniejsza skłonność Japończyków do podróżowania za granicę.
Według szacunków wiodącej japońskiej firmy turystycznej JTB pod koniec 2023 r. liczba zagranicznych turystów odwiedzających Japonię w okresie świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku wyniosła około 70% poziomu z 2019 r. – sprzed pandemii.
Podobno na lotnisku Haneda w Tokio pod koniec roku „tłoczno jest tylko wcześnie rano i późnym wieczorem, gdy przylatuje wielu zagranicznych turystów, aby zdążyć na loty powrotne do kraju”.
Według danych JTB, liczba japońskich turystów podróżujących za granicę w okresie świąteczno-noworocznym osiągnęła 580 000, czyli 2,6 razy więcej niż w poprzednim roku fiskalnym. Oznacza to jednak spadek o 30% w porównaniu z rokiem fiskalnym 2019. Średnie wydatki na podróże na osobę wyniosły 222 000 jenów, co stanowi spadek o 7,9% w porównaniu z poprzednim rokiem fiskalnym.
Według Japan News , powolne ożywienie japońskiej turystyki zagranicznej wynika głównie ze słabego jena. Podczas gdy w 2019 roku jen był notowany po około 110 jenów w stosunku do dolara, jego wartość spadła o prawie 40 jenów, co oznacza, że japońscy turyści będą musieli zapłacić więcej za zakupy i posiłki za granicą.
Prezes JTB Eijiro Yamakita stwierdził: „W zależności od celu podróży koszty będą dwukrotnie wyższe niż przed pandemią”. Jest to wyraźny czynnik ograniczający popyt na podróże zagraniczne.
Japońscy turyści odwiedzają sad liczi w Bac Giang.
Co więcej, odsetek osób z paszportami spada. Według danych Ministerstwa Spraw Zagranicznych i innych agencji, odsetek obywateli Japonii z paszportami oscylował wokół 25% przed pandemią. Jednak w 2022 roku spadł do 17%, co oznacza mniej możliwości podróżowania. Co więcej, niektórzy, których paszporty straciły ważność w trakcie pandemii, podobno zrezygnowali z ich odnawiania.
Jednakże firma z Ho Chi Minh City, specjalizująca się w rynku japońskim, twierdzi, że słaby wzrost gospodarczy Japonii i słaba waluta to jedyne obiektywne powody spadku liczby japońskich turystów odwiedzających Wietnam.
„Oczywiście, po pandemii promocja Wietnamu jako destynacji turystycznej na rynku japońskim została zaniedbana. Japończycy mają zwyczaj „widzieć i słyszeć na własne oczy”, dlatego promocja jest niezwykle ważna, aby do nich dotrzeć. W latach 2013–2018 wietnamska branża turystyczna konsekwentnie promowała się na rynku japońskim i osiągała rezultaty, przyciągając falę japońskich turystów. Japończycy są jednak wymagający; jeśli destynacje, w tym usługi i produkty, nie zostaną odświeżone, bardzo trudno będzie ich przekonać do powrotu. Widać, że fala japońskich turystów w Wietnamie słabnie” – analizuje ekspert.
Dane zebrane przez największą japońską firmę turystyczną HIS pokazują, że popularne destynacje turystyczne w okresie świąt noworocznych i noworocznych skupiają się głównie w krajach azjatyckich, gdzie koszty podróży są stosunkowo rozsądne, a tanie linie lotnicze oferują loty z Japonii.
W związku z tym Wietnam nie znalazł się w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych destynacji dla japońskich turystów podczas świąt noworocznych w 2024 roku. Należą do nich: Seul, Tajpej, Honolulu, Bangkok, Guam, Busan, Singapur, Cebu, Cairns i Paryż.
Link źródłowy










