„Kup iPhone’a dla swojej mamy”.
To słynna odpowiedź dyrektora generalnego Apple, Tima Cooka, na konferencji Vox 's Code 2022, gdy reporterka poskarżyła się, że jej matka nie może oglądać filmów, które wysyłała na swój telefon z systemem Android.
Został on również przytoczony i ostro skrytykowany przez prokuratora generalnego Merricka Garlanda na konferencji prasowej ogłaszającej pozew Departamentu Sprawiedliwości USA przeciwko Apple. Administracja prezydenta USA Joe Bidena i 16 stanów oskarża Apple o nielegalne nadużywanie monopolu na rynku smartfonów, jakim jest iPhone.
„Konsumenci nie powinni płacić wyższych cen z powodu naruszania przez firmy przepisów antymonopolowych” – powiedział prokurator generalny Merrick Garland w oświadczeniu. „Jeśli Apple nie zostanie zakwestionowane, będzie jedynie umacniać swój monopol na rynku smartfonów”.
Pozew przeciwko jednej z największych firm świata zarzuca Apple łamanie prawa poprzez sprytne projektowanie sklepu z aplikacjami i obsługi klienta w celu wykluczenia konkurencji. Apple zapowiedziało zdecydowane działania odwetowe.
„Ten pozew zagraża naszej tożsamości i zasadom, które sprawiły, że produkty Apple są wyjątkowe na niezwykle konkurencyjnych rynkach” – ogłosiła firma.
Jeśli się powiedzie, Stany Zjednoczone mogą zmusić Apple do złagodzenia niektórych ograniczeń w jego „zamkniętym ogrodzie” sprzętu i oprogramowania. Apple musiałoby otworzyć iPhone'y na alternatywne sklepy z aplikacjami i technologie podobne do iMessage w systemie Android.
W pozwie Departament Sprawiedliwości USA wskazał pięć sposobów, w jakie Apple pokrzywdził Amerykanów.
Zielony balon
Dzięki iMessage firma Apple stworzyła udoskonalony system przesyłania wiadomości, umożliwiający użytkownikom bezproblemową interakcję z innymi osobami oraz szybkie wysyłanie wysokiej jakości wiadomości wideo i audio, pod warunkiem że zarówno nadawca, jak i odbiorca korzystają z iPhone'ów.
Wiadomości wysyłane do użytkowników Androida ładują się powoli i brakuje im niezbędnych elementów, takich jak emoji, funkcje edycji i szyfrowanie end-to-end. „Zielona bańka” wyróżniająca użytkowników Androida w iMessage oraz niska jakość wiadomości przesyłanych między Androidem a iPhone'em są nielegalne, zgodnie z opinią Departamentu Sprawiedliwości.
Prokurator generalny Garland argumentuje, że Apple utrudniło komunikację między iPhone'ami a urządzeniami z Androidem, przez co użytkownicy iPhone'ów postrzegali konkurencyjne smartfony jako produkty gorszej jakości. Uważa, że Apple zrobiło to celowo.
W 2023 roku producent iPhone'a ogłosił, że wprowadzi nowy standard technologii komunikacyjnej wraz z Androidem, ale bez odblokowywania wszystkich funkcji. Zielona bańka wciąż nie zniknęła.
Wyłącznie w Apple Pay
Apple pomogło zrewolucjonizować sposób, w jaki płacimy, łącząc karty kredytowe z technologią iPhone'a, aby zapewnić bezpieczniejsze i płynniejsze płatności. Apple otrzymuje również część opłat generowanych z tych transakcji.
Jednak powołując się na względy bezpieczeństwa, Apple nie zezwala aplikacjom innych firm na dostęp do układu, który umożliwia płatności mobilne iPhone'em. Według pozwu, może to również wiązać klientów z ich iPhone'ami.
„Apple odbiera użytkownikom korzyści i innowacje, jakie oferują portfele innych firm” – czytamy w pozwie. „Międzyplatformowe portfele cyfrowe zapewniłyby użytkownikom wygodniejszy, płynniejszy i być może bezpieczniejszy sposób przejścia z iPhone'a na inny smartfon”.
Sprawia, że inne smartwatche są mniej użyteczne niż Apple Watch.
Według Departamentu Sprawiedliwości USA Apple Watch, jeden z najpopularniejszych produktów firmy Apple, jest celowo niezgodny z telefonami z systemem Android.
Podczas gdy inne smartwatche są generalnie kompatybilne z dowolnym smartfonem, Apple Watch wymaga do działania iPhone'a. To zamyka Apple w obrębie własnego ekosystemu sprzętowego i programowego, zmuszając użytkowników Apple Watch do zakupu iPhone'a.
„Apple wykorzystuje smartwatche, drogie akcesorium, aby zniechęcić użytkowników iPhone'ów do wyboru innych telefonów” – czytamy w pozwie. „Kopiując koncepcję smartwatcha od zewnętrznych deweloperów, Apple blokuje im teraz możliwość wprowadzania innowacji i ogranicza Apple Watch do iPhone'a, aby zapobiec negatywnemu wpływowi na sprzedaż iPhone'ów”.
Zakaz sprzedaży aplikacji przez podmioty trzecie.
Jedynym sposobem pobierania aplikacji na iPhone'a jest skorzystanie z zastrzeżonego App Store. Apple od dawna twierdzi, że takie podejście zapewnia użytkownikom bezpieczeństwo, uniemożliwiając dostęp do złośliwych i niechcianych aplikacji.
Według Departamentu Sprawiedliwości USA, praktyka ta zmusza aplikacje do znoszenia surowych ograniczeń Apple i wysokich prowizji w wysokości 30%, a także ogranicza konkurencję. Na przykład, Apple nielegalnie blokuje swój sklep z grami w chmurze na iPhone'ach. Firmy chcące przesyłać strumieniowo gry do klientów muszą przesyłać każdą grę osobno do App Store, co uniemożliwia im marketing i sprzedaż tej technologii klientom.
Ogranicz superaplikacje.
Apple zmusza twórców aplikacji do programowania specjalnie dla swojego systemu operacyjnego, zabraniając im używania wspólnego języka programowania w celu zapewnienia unikalnego doświadczenia na wszystkich urządzeniach. Zapobiega to przekształcaniu się aplikacji w „superaplikacje”, działające identycznie na iOS i Androidzie. Apple ogranicza również „miniaplikacje”. Według Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, to „arbitralne narzucanie wymagań dotyczących własności” hamuje innowacyjność.
(Według CNN)
Źródło






Komentarz (0)