Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Niezłomne kroki żołnierza

Báo Thừa Thiên HuếBáo Thừa Thiên Huế01/07/2023

[reklama_1]

W Mobilnym Batalionie Szkoleniowym Dowództwa Wojewódzkiego Straży Granicznej była dopiero po godzinie 7:00, ale słońce już świeciło na poligonie. W tym czasie 100 żołnierzy ćwiczyło techniki walki piechoty od około pół godziny. Żołnierze ustawiali się w prostych rzędach i kolumnach. Ruchy techniczne, takie jak czołganie się nisko, czołganie się wysoko, kucanie, bieg w kucki, przenoszenie ładunków wybuchowych, podkładanie ładunków wybuchowych, przetaczanie się z karabinami, klękanie do strzału, stanie do strzału… powtarzano wielokrotnie w idealnym rytmie, zgodnie z komendami.

Dowódcy drużyn i plutonów skrupulatnie korygowali błędy każdego żołnierza. „Wielu z was nie wykonuje poprawnie ruchów kucania i biegu. Podczas manewrów nie należy chodzić prosto, pochylając całe ciało do przodu, lecz raczej wysuwać barki do przodu, lekko przechylając tułów i zwężając przekrój ciała; chodzić na boki stóp, unikając głośnych dźwięków, aby zmniejszyć ryzyko trafienia ogniem wroga…” – uważnie słuchając analizy dowódcy drużyny 1, żołnierze ćwiczyli każdy ruch, aż był precyzyjny.

Słońce przygrzewało coraz mocniej. Pot lał się po ich twarzach i przesiąkał mundury. Po ogłoszeniu przerwy nowi rekruci pobiegli w cień pod drzewami. Znaleźli tam gitarę, książki, gazety i worki z lodowatą wodą. Na placu ćwiczeń obecni byli major Le Anh Tuan, oficer polityczny batalionu, oraz porucznik Trang Seo Anh, oficer polityczny kompanii szkoleniowej, którzy pytali o ich zdrowie i dodawali otuchy. Rekruci siedzieli razem, a ich śmiech rozbrzmiewał dowcipnymi historiami, które towarzyszyły każdemu dniowi ćwiczeń, sprawiając, że wszelkie trudności zdawały się znikać.

„Wczoraj wieczorem o 22:00 nasz szósty oddział został postawiony w stan gotowości bojowej. Spaliśmy twardo, gdy usłyszeliśmy alarm, a wszyscy w oddziale zerwali się na równe nogi i wybiegli. Marsz polegał na turlaniu się, czołganiu i wspinaniu. Droga była pełna żwiru, więc moje dłonie wciąż mają zadrapania…” – nowy rekrut podwinął rękaw, aby pokazać towarzyszowi „ślady” po pogotowiu marszowym, wciąż świeże od potu, a jednocześnie wystarczająco silne, by „walczyć” na poligonie.

Starszy sierżant Pham Van Thuan również przyczynił się do osiągnięć swojego oddziału, z entuzjazmem opowiadając o kilku manewrach marszowych. Każdy żołnierz niósł 30-kilogramowy plecak z rzeczami osobistymi, a sierżanci ustawili się w szeregu, milczeli i sumiennie wykonywali rozkazy, maszerując nocą 5-6 km – wyczerpująco, ale radośnie i dumni z pomyślnego wypełnienia obowiązku jako żołnierze. „Później, jeśli zostaniemy przydzieleni do posterunków granicznych w terenach górskich, jesteśmy pewni, że dołączymy do was w przemierzaniu lasów i strumieni, aby patrolować granicę i znaki graniczne” – powiedział Thuan z uśmiechem.

Kapitan Nguyen Van Cuong, dowódca kompanii szkoleniowej, powiedział, że po męczącym dniu ćwiczeń na poligonie żołnierze zajmują się produkcją rolną, pielęgnacją ogrodu morelowego, zbieraniem drewna na opał w lesie i budową obiektów na terenie jednostki. Pełnią również wartę w nocy. Aby z powodzeniem wykonywać te wszystkie zadania, żołnierze muszą zachować dobrą kondycję fizyczną i niezłomną determinację.

„Oprócz indywidualnych wysiłków każdego kadeta (poprzez ćwiczenia fizyczne), wskazówki, troska, miłość i zachęta ze strony dowódców na wszystkich szczeblach, a zwłaszcza bliska więź, wsparcie i wzajemna pomoc między kadetami, stworzyły siłę, umożliwiając im pokonywanie słabości, rozwijanie mocnych stron i osiąganie dobrych wyników w szkoleniu. Typowym przykładem jest kadet Tran Le Minh Viet, którego kondycja fizyczna nie była tak dobra jak jego towarzyszy; kiedy po raz pierwszy przybył na poligon, nie znał podstaw, często popełniając błędy w celowaniu i trzymaniu karabinu… Jednak dzięki skrupulatnemu kierownictwu i własnemu ogromnemu wysiłkowi, Viet osiągnął doskonałe wyniki w zawodach strzeleckich do tarczy numer 4 (amunicja ostra). Wielu kadetów ciężko pracowało i osiągnęło znakomite wyniki; naprawdę dojrzeli” – powiedział major Nguyen Tuan Tai, dowódca batalionu Mobilnego Batalionu Szkoleniowego.

Mocno trzymając się ścieżki

Po ceremonii rozpoczęcia Letniej Kampanii Wolontariatu Młodzieży, zorganizowanej przez Stały Komitet Związku Młodzieży Dystryktu Phu Loc we współpracy z Młodzieżowym Związkiem Straży Granicznej Prowincji i innymi jednostkami, w palącym słońcu, ślady stóp nowych rekrutów odcisnęły swoje piętno na drogach gminy Loc Binh. Rekruci gromadzili się, montując sprzęt oświetleniowy; stawiali rzędy słupów elektrycznych, aby oświetlić „Nowy Obszar Wiejski”; układali drogę z flagami narodowymi wzdłuż drogi modelowej w wiosce Hoa An; odnawiali dachy i malowali domy dla ubogich rodzin; i remontowali Dom Kultury Gminy Loc Binh. „Ponownie spotkałem” pot, który kiedyś przesiąkał poligon, teraz przesiąkając ich mundury, gdy rekruci stali na dachach, podając blachy dachowe i niosąc na ramionach ciężar słupów elektrycznych. Ale ich uśmiechy pozostały promienne!

Uśmiechy złagodziły ostre światło słoneczne. Żołnierz Straży Granicznej Nguyen Van Tam ze wzruszeniem wspominał, jak zeszłoroczne tornado zerwało dachy z dziesiątek domów w wiosce Khanh My, w gminie Vinh Xuan (dystrykt Phu Vang), jego rodzinnym mieście. Straż Graniczna i inne siły połączyły siły, aby pomóc mieszkańcom Khanh My w wymianie dachów, naprawie domów i jak najszybszym przezwyciężeniu skutków, aby ludzie (w tym rodzina Tama) mogli ustabilizować swoje życie. Dlatego teraz, z odpowiedzialnością żołnierza Straży Granicznej, Tam poświęca całe swoje serce i duszę, wraz z towarzyszami, aby wnieść swoją młodzieńczą energię do pomocy ludziom i społeczności.

Po dniu ciężkiej pracy 100 strażników granicznych i członków młodzieżowych związków zawodowych z różnych sił, „twarz” Loc Binh jest jaśniejsza i piękniejsza dzięki czystym drogom i niedawno odnowionemu centrum kulturalnemu. Flaga narodowa powiewająca dumnie na drogach jest w szczególności świętym powodem do dumy, przysięgą, że młodzież Thua Thien Hue w ogóle, a w szczególności młodzież prowincjonalnej Straży Granicznej, będzie nadal angażować się w rozwój społeczno -gospodarczy, budując nowe obszary wiejskie i cywilizowane obszary miejskie; zapewniając dobrobyt społeczny, obronę narodową i bezpieczeństwo, zwłaszcza na obszarach trudnych, w regionach oddalonych, na obszarach przygranicznych i na wyspach.

Młodzi funkcjonariusze Straży Granicznej z prowincji, których trzon stanowią obecnie oficerowie szkoleni w Mobilnym Batalionie Szkoleniowym, odcisnęli swoje piętno na granicy lądowej i morskiej, uczestnicząc w marszach do A Lưới, uczestnicząc w programie „Miesiąc Młodzieży - Marzec Miesiąc Granicy” lub udając się do Phú Vang, aby wziąć udział w sadzeniu lasów ochronnych na plaży Vinh Thanh…

Podczas tych marszów głęboko odczuwałem solidarność i koleżeństwo żołnierzy. Był żołnierz, który niezgrabnie trzymał się „maleńkiej” topoli, a jego towarzysze doradzili mu, jak ją prawidłowo zasadzić, aby mogła przetrwać i rosnąć. Żołnierz Pham Anh Kiet powiedział kiedyś: „Kiedy po raz pierwszy wstąpiłem do wojska, sadziłem nawet bataty do góry nogami. Moi koledzy rolnicy cierpliwie i sumiennie mnie uczyli, więc teraz potrafię umiejętnie sadzić i pielęgnować wiele rodzajów warzyw i roślin. Udział w sadzeniu ochronnego lasu topolowego jest dla nas niezwykle ważny”. Tego dnia wiatr był chłodniejszy w mżącym deszczu, ale plecy żołnierzy Straży Granicznej wciąż były przesiąknięte potem, od niestrudzonych wysiłków, aby zapewnić udane posadzenie 10 000 topoli.

Pułkownik Dang Ngoc Hieu, zastępca komisarza politycznego Komendy Wojewódzkiej Straży Granicznej, wyraził dumę z wkładu straży granicznej. Ochronne lasy namorzynowe będą bujnie i zielono rosnąć, stając się kluczową „fortecą” w walce z erozją i osuwiskami spowodowanymi klęskami żywiołowymi i burzami. Drogi „Nowego Wiejskiego Światła” zostaną rozbudowane. Żołnierze straży granicznej, poprzez swoje szkolenia i rozwój, będą nadal podążać śladami swoich poprzedników, pomagając mieszkańcom obszarów przygranicznych zapobiegać klęskom żywiołowym i łagodzić ich skutki oraz rozwijać gospodarkę; pozostając niezłomnymi na swoich trasach patrolowych, przyczyniając się do solidnej ochrony pokoju i bezpieczeństwa wzdłuż granicy i wysp.



Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Ludzie - szczęście

Ludzie - szczęście

Zapada wieczór

Zapada wieczór

Spokojne, wiejskie popołudnie

Spokojne, wiejskie popołudnie