Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Wietnamski ogród warzywny w środku Europy.

Người Lao ĐộngNgười Lao Động17/06/2023

[reklama_1]

„Supermarket niedaleko mojego domu sprzedaje bazylię, trawę cytrynową i wietnamską kolendrę do przyprawiania kwaśnej zupy. Jeśli ktoś potrzebuje, dajcie znać, żebym mogła je kupić od razu”. Ta wiadomość od przyjaciółki z grupy kobiet wietnamskich z regionu Sabaudii we Francji, gdzie mieszkam, spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem.

Ceny nie są niskie, ale wszyscy proszą mnie, żebym kupił jeden lub dwa rodzaje, ponieważ jeśli nie mieszkasz w dużym mieście, trudno znaleźć te warzywa do przygotowania autentycznych wietnamskich potraw.

Rolnik amator

Wiosna to sezon sadzenia dla rodzin w klimacie umiarkowanym. W przeciwieństwie do mieszkańców Zachodu, którzy zazwyczaj sadzą sałatę, ziemniaki, marchew i pomidory, Wietnamczycy sadzą tykwy, dynie, gorzki melon, chayote, szpinak wodny i oczywiście aromatyczne zioła, takie jak kolendra, kolendra piłkowata, pachnotka, mięta, bazylia i trawa cytrynowa...

Odwiedzając dom Thien Y w Bauges we Francji wczesnym latem, byłem zachwycony jej bujnym ogrodem pełnym różnorodnych wietnamskich owoców i warzyw. Thien Y uprawia wszystko, od gorzkiego melona, ​​luffy i chayote po rozmaite zioła.

Mieszkając w mieście, Thien Y naprawdę zainteresował się ogrodnictwem dopiero po przeprowadzce do Francji. „Na początku nic nie wiedziałem, potem uczyłem się od różnych grup i stowarzyszeń. Wszyscy bardzo uważnie mnie instruowali i teraz mam całkiem sporą wiedzę na temat „rolnictwa”” – powiedział z humorem Y.

Moja była koleżanka, Phuong Hien, zaskoczyła mnie jeszcze bardziej, gdy pokazała zdjęcia swoich bujnych tykw rosnących w domu w Holandii. W Wietnamie Hien twierdziła, że ​​jest osobą z żywiołem ognia, niezdolną do uprawy czegokolwiek. A jednak teraz ma ogród o powierzchni prawie 20 metrów kwadratowych pełen tykw, dyń i różnych ziół, które tam kwitną.

Vườn rau Việt giữa trời Âu - Ảnh 1.

Pani Phuong Hien i jej kratownica obsadzona dynią zimową.

Vườn rau Việt giữa trời Âu - Ảnh 2.
Vườn rau Việt giữa trời Âu - Ảnh 3.

Gigantyczna dynia zimowa w ogrodzie pani Phuong Hien.

Hien, która odważyła się zająć rolnictwem dopiero po „opuszczeniu domu, by wyjść za mąż” i zostaniu synową w obcym kraju, zwierzyła się: „Uczę się, by ukoić tęsknotę za domem i rodzinnym miastem, ale nie mogę wszystkiego zjeść. Kiedy sadzę, chcę uprawiać dowolne warzywa, a kiedy warzywa i owoce są w sezonie w środku lata, muszę prosić krewnych i znajomych z okolicy, żeby przyszli i zabrali trochę do domu”.

W dzisiejszych czasach zdjęcia z ogrodnictwa widuję w mediach społecznościowych niemal codziennie. Dopiero mieszkając daleko od domu, można naprawdę docenić, jak cenne są te pozornie zwyczajne warzywa. Do gulaszu rybnego potrzebna jest wietnamska kolendra i koperek; jedzenie bun cha (grillowanej wieprzowiny z makaronem vermicelli) bez pachnotki i mięty byłoby... totalnie rozczarowujące.

Te warzywa są praktycznie niedostępne w zachodnich supermarketach; jeśli już, to zazwyczaj tylko kilka gałązek kolendry lub koperku w ładnych pudełeczkach w bardzo zachodnich cenach. Szpinak wodny i chayote okazjonalnie pojawiają się w niektórych supermarketach warzywnych, ale w wygórowanych cenach.

Vườn rau Việt giữa trời Âu - Ảnh 4.
Vườn rau Việt giữa trời Âu - Ảnh 5.

...oraz „ukochana” dynia luffa pani Phuong Hien.

Sto rzeczy, o które należy się martwić.

Kto nie marzyłby o bujnym, zielonym ogrodzie? Osiągnięcie takich rezultatów wymaga jednak niezliczonych dni nauki, badań, a nawet znacznego wysiłku. Większość Wietnamczyków mieszkających na Zachodzie rozpoczyna ogrodnictwo z bardzo podstawową wiedzą i stawia czoła poważnym wyzwaniom wynikającym z odmiennego klimatu i warunków glebowych w porównaniu z ich ojczyzną.

„Lato w Europie jest bardzo krótkie, więc jeśli posadzisz rośliny w niewłaściwym czasie, to poniesiesz całkowitą stratę i będziesz musiał czekać na kolejny sezon” – wyjaśnił Thien Y. Nie wspominając już o tym, że w niektórych latach pogoda jest nieprzewidywalna, a w połowie maja jest jeszcze zimno, co uniemożliwia roślinom prawidłowy wzrost.

Pani Thoa Hoang z Górnej Sabaudii we Francji powiedziała: „W roku jest tylko kilka ciepłych miesięcy. Jeśli ciepła pogoda nadejdzie późno, drzewa nie zdążą urosnąć, zanim znów zrobi się zimno, a cały wysiłek pójdzie na marne”.

Aby przygotować się na zmieniającą się pogodę, w kwietniu, gdy chłody ustąpią, każde słoneczne miejsce w domu wykorzystuje się do wysiewu nasion i uprawy sadzonek. W ciepłe, słoneczne dni wynosi się je na zewnątrz; w chłodne, deszczowe dni i na noc wnosi się je do środka, i tak dalej, aż sadzonki będą gotowe do posadzenia w ogrodzie.

Po posadzeniu kolejnym wyzwaniem jest walka z owadami. Wyobraź sobie, że budzisz się rano i płaczesz, widząc, że twoje młode rośliny zniknęły w ciągu nocy. Ślimaki to prawdziwi wrogowie, pożerając każdy pęd na swojej drodze, a następnie mszyce atakują młode pąki, uniemożliwiając roślinom kwitnienie i owocowanie, powodując ich stopniowe obumieranie.

Vườn rau Việt giữa trời Âu - Ảnh 6.

Koszyk świeżych warzyw z rodzinnego miasta Thien Y (zdjęcie udostępnione przez autora)

Vườn rau Việt giữa trời Âu - Ảnh 7.
Vườn rau Việt giữa trời Âu - Ảnh 8.

Autentyczne wietnamskie zioła

Ogrodnicy nieustannie poszukują sposobów na eliminację szkodliwych owadów bez wpływu na jakość swoich plonów. Chociaż na rynku dostępne są różne biologiczne pestycydy, są one dość drogie, a ich skuteczność jest niewielka.

Dlatego temat zwalczania szkodników jest zawsze gorącym tematem na forach, a wiele inicjatyw proekologicznych jest w to zaangażowanych. Czosnek, papryczki chili, mocny alkohol, ocet… wszystkie te środki są wykorzystywane.

Jeśli chodzi o ślimaki, każdej nocy, zwłaszcza po deszczu, kobiety skrupulatnie je wszystkie łapały i wyrzucały daleko, żeby nie mogły znaleźć drogi powrotnej, zanim nie zaznają spokoju. Phuong Hien zbudowała nawet misterną „fortecę”, aby uniemożliwić ślimakom zbliżanie się do grządek warzywnych: zewnętrzny pierścień roślin odstraszających ślimaki, za którym znajdowały się szczotki o sztywnym włosiu, a wewnętrzny pierścień pokryty skorupkami jaj na ziemi – wszystko po to, by uniemożliwić ślimakom przedostanie się przez niego.

Istnieje również rozdzierająco zabawna historia, na którą często natrafiają osoby kupujące rośliny lub nasiona na forach internetowych: po całym wysiłku włożonym w ich uprawę, odkrywają, że rośliny nie są takimi warzywami ani owocami, jakich chcieli.

Powodem jest to, że ani sprzedawca, ani kupujący nie mają doświadczenia w identyfikowaniu roślin, a sadzonki pochodzą z różnych miejsc i są opisane w każdym możliwym języku. Nawet Tłumacz Google nie jest w stanie ich przetłumaczyć.

Cała ciężka praca się opłaciła.

Przy dobrej pogodzie wietnamski ogród warzywny w Europie kwitnie ponad oczekiwania. Phuong Hien z dumą prezentuje swoją dynię zimową, która waży ponad 4 kg, i papryczki chili, które owocują tak obficie, że nie jest w stanie ich wszystkich zjeść, więc kisi je w occie i zjada stopniowo. Warzywa, których nie da się zamrozić, rozdaje sąsiadom i przyjaciołom.

Choć nie znają dobrze wietnamskich tykw, dyni, luff i gorzkich melonów, rodzina męża Phuong Hien szczególnie uwielbia aromatyczne zioła. „Dodają do zimnych napojów liście białej mięty, zazwyczaj używanej do gorącego gulaszu lub kwaśnej zupy, twierdząc, że ich zapach jest przyjemny. A schłodzony napój z cytryny i trawy cytrynowej, który robię, jest niesamowity!” – Hien z entuzjazmem chwali się swoim osiągnięciem.

Dla Thien Y radość płynie z widoku całej rodziny zachwyconej pysznymi, czystymi owocami i warzywami, które można znaleźć w ogrodzie, a także z aromatycznych, treściwych dań kuchni wietnamskiej, które wzbogacają menu obok dań zachodnich.



Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Kochaj swoją pracę

Kochaj swoją pracę

moje lato

moje lato

Zdjęcia z podróży

Zdjęcia z podróży