![]() |
Valverde strzelił hat-tricka w meczu z Man City. |
Federico Valverde wszedł na murawę Bernabéu z opaską kapitańską i koszulką z numerem 8, numerem, który Toni Kroos kiedyś chciał mu przekazać. Urugwajski pomocnik uścisnął dłoń dzieciom stojącym po obu stronach tunelu, po czym wszedł w oślepiające światła Ligi Mistrzów.
Niesamowita pierwsza połowa w wykonaniu Valverde.
Czterdzieści pięć minut później Valverde jako pierwszy opuścił boisko pod koniec pierwszej połowy. Zatrzymał się w tunelu, zaciskając pięści. Jego reakcja była zaskakująco spokojna, biorąc pod uwagę to, co się właśnie wydarzyło. W niecałe półtorej minuty Valverde strzelił trzy gole Man City. Trzy gole, trzy różne wykończenia, a wszystkie były piękne.
Bernabéu było świadkiem wielu niezwykłych występów w historii Ligi Mistrzów. Ale pierwsza połowa w wykonaniu Valverde i tak była wyjątkowa. Na ścianie tunelu widnieje słynny cytat Alfredo Di Stefano: „Żaden zawodnik nie jest lepszy od całej drużyny”.
Ale na Bernabéu to powiedzenie zdawało się być wystawione na próbę. Valverde poruszał się po całym boisku. Bronił, naciskał, parł do przodu i strzelał gole. W wielu momentach urugwajski pomocnik sprawiał wrażenie, jakby sam dźwigał cały system. Jego trzy gole padły w zaledwie 22 minuty.
![]() |
Valverde zagrał znakomicie w meczu z Man City. |
Mecz nie rozpoczął się łatwo dla Realu Madryt. Manchester City naciskał mocno i starał się kontrolować grę. W pierwszych 20 minutach Valverde często cofał się, aby wspierać prawą flankę.
Grał jako prawy obrońca, wspierając drużynę w walce z presją ze strony „Obywateli”. Ale gdy Real Madryt odnalazł swój rytm, Valverde natychmiast stał się centralną postacią.
Bramka otwierająca wynik idealnie pokazała jego umiejętności. Thibaut Courtois posłał długie podanie na prawe skrzydło, aby przełamać pressing. Valverde opanował piłkę jednym dotknięciem, ograł Nico O'Reilly'ego i pobiegł w pole karne. Pokonał Gianluigiego Donnarummę i strzelił gola.
Trzy dotknięcia piłki. Prawie 100 metrów pokonanych. I Real Madryt objął prowadzenie.
Drugi gol również był bardzo imponujący. Valverde kontrolował piłkę w biegu, a następnie, po złapaniu piłki prawą nogą, oddał potężny strzał lewą nogą.
Trzeci gol był idealnym momentem na zakończenie pierwszej połowy. Brahim Diaz posłał delikatne, podcięte podanie. Valverde opanował piłkę, minął Marca Guehiego, a następnie wpakował ją z woleja do siatki Donnarummy. Ta akcja wielu osobom przypominała wyrafinowany styl gry Dennisa Bergkampa.
![]() |
Real Madryt zbliżył się do ćwierćfinału po zwycięstwie 3:0 nad Man City. |
W ostatnich minutach meczu Valverde ponownie cofnął się, grając jak prawy obrońca. Wykonał również kluczowy wślizg, który pomógł Realowi Madryt zachować czyste konto. Trzy gole to tylko część historii. Reszta to zasługa jego ogromnego zaangażowania na boisku.
Noc Ligi Mistrzów na Bernabéu
Po zakończeniu meczu Valverde jako ostatni opuścił tunel, aby odebrać nagrodę dla Zawodnika Meczu. Zszedł z boiska prawie o północy. Trybuny były prawie puste, a kosiarki do trawy zaczęły działać.
W rękach trzymał piłkę meczową. Na zewnątrz czekał Pirri, honorowy prezes Realu Madryt. 81-letnia legenda była jedynym pomocnikiem przed Valverde, który strzelił hat-tricka dla Realu Madryt w Lidze Mistrzów.
To zwycięstwo było zaskoczeniem dla wielu, być może z wyjątkiem samego Realu Madryt. Trener Álvaro Arbeloa nazwał to „magicznym wieczorem”. Porównał nawet Valverde do „Juanito XXI wieku”, nawiązując do legendy związanej ze słynnymi powrotami klubu.
Trent Alexander-Arnold przedstawił bardziej dosadną ocenę: „Od wielu lat Valverde jest najbardziej niedocenianym piłkarzem na świecie ”.
Najbardziej zabawne reakcje nadeszły z trybun. Po trzeciej bramce Jude Bellingham mógł tylko gapić się ze zdumienia, zanim wybuchnął śmiechem. W innej części meczu Kylian Mbappe zerwał się na równe nogi i głośno krzyknął.
Jeśli chodzi o Valverde, w chwili uchwyconej przez kamery, po prostu nadął policzki, jakby zastanawiał się, czy to, co się właśnie wydarzyło, jest prawdą. W rzeczywistości na Bernabéu rzeczy, które wydają się niemożliwe, czasem stają się codziennością.
A w tę noc Ligi Mistrzów, Federico Valverde jest tym, który napisał tę historię.
Źródło: https://znews.vn/45-phut-khong-tuong-cua-valverde-post1634230.html










Komentarz (0)