
Menedżer Arteta stoi przed dylematem dotyczącym składu - Zdjęcie: REUTERS
O godzinie 23:30 23 listopada (czasu wietnamskiego) Arsenal podejmie Tottenham w 12. kolejce Premier League. Derby zapowiadają się nieprzewidywalnie.
Obsesja na punkcie Dni FIFA
Derby nigdy nie są łatwe, pomimo doskonałej formy Arsenalu i ich dominującego bilansu bezpośrednich pojedynków z Tottenhamem (wygrane 5 z ostatnich 6 meczów). Jednak Tottenham jest obecnie prowadzony przez Thomasa Franka, który stosuje zacięty, kontratakujący styl gry. Ten styl jest uważany za bardzo skuteczny w ważnych meczach.
A przede wszystkim, Arsenal musi przezwyciężyć swój wrodzony charakter. Klub „Kanonierów” trwający dekady, wielu menedżerów, wiele pokoleń piłkarzy, od filozofii pięknej gry po skuteczny styl, ale ich wspólną cechą jest to, że załamują się, gdy napotykają prawdziwe trudności.
Nie trzeba dodawać, że rozczarowanie, jakie menedżer Arteta i jego drużyna sprawili kibicom po zajęciu drugiego miejsca w Premier League przez trzy kolejne sezony, jest niezaprzeczalne. Jednak gdybyśmy mieli szukać wspólnego mianownika w tych sezonach, kibice z łatwością dostrzegliby wyraźny trend: Arsenal załamał się z powodu fali kontuzji po FIFA Days (międzynarodowych rozgrywkach meczowych).
W sezonie 2023-2024 Arsenal przegrał jeden mecz i zremisował jeden z pierwszych trzech po październikowych Dniach FIFA. W zeszłym sezonie ich kryzys był jeszcze szybszy – w czterech meczach rozegranych między październikowym a listopadowym okresem Dni FIFA zanotował dwie porażki i dwa remisy.
W tym sezonie Arsenal gładko przeszedł przez październik i pierwszą połowę listopada. Ale pamiętajmy, że to było przed kryzysem kontuzji.
Kadra Arsenalu nadal ma wielu zawodników.
Po listopadowych Dniach FIFA, menedżer Arteta naprawdę miał problem z wyborem składu. Stracił już Ødegaarda, Madueke, Havertza i Martinelliego. Lista kontuzji była dość przytłaczająca, ale Arsenal, po dużych wydatkach w ciągu ostatnich dwóch lat, miał wystarczająco dużo zawodników, aby zrekompensować te nieobecności.
Ale teraz lista kontuzjowanych Kanonierów powiększyła się do siedmiu nazwisk, w tym Gyokeresa, Gabriela Magalhaesa i Calafioriego. Z czterech poprzednich kontuzji tylko Odegaard był naprawdę niezastąpionym kluczowym zawodnikiem. Jeśli chodzi o trzy ostatnie kontuzje, wszyscy regularnie występowali w pierwszym składzie przez cały sezon.
Kibice Arsenalu mogą być świadkami prowizorycznych zmian w składzie na mecz z Tottenhamem. Merino prawdopodobnie zostanie przesunięty na pozycję środkowego napastnika, a młody obrońca Lewis-Skelly zastąpi Calafiori na lewym skrzydle. Na pozycji środkowego obrońcy, menedżer Arteta ma kilku dobrych alternatyw, takich jak Mosquera i Hincapie. Jednak od początku sezonu zawodnicy ci są bardzo niedoceniani. Co więcej, Mosquera wyszedł w podstawowym składzie tylko dwa razy, a Hincapie ani razu.
Arteta nie może jednak zrzucać winy na kryzys kontuzjowy, ponieważ Tottenham jest w znacznie gorszym stanie, bez niemal całego składu, z Kudusem, Muanim, Sarrem, Bergvallem, Dragusinem, Bissoumą, Solanke, Maddisonem i Kulusevskim na czele. A terminarz Tottenhamu nie jest wcale łatwiejszy niż ich rywali, ponieważ muszą również grać w Lidze Mistrzów w środku tygodnia.
Przez trzy kolejne sezony Arteta usprawiedliwiał kontuzje i słabą kadrę porażką w walce o tytuł. W tym sezonie ma jednak najsilniejszy skład w Premier League i teraz Arsenal musi zacisnąć zęby i pokonać wszystkie przeszkody.
Źródło: https://tuoitre.vn/ac-mong-tro-lai-with-arsenal-20251123083000013.htm






Komentarz (0)