Gdybyś miał tylko jedno popołudnie, by doświadczyć kulinarnych rozkoszy miasta Phu Tho, wiele osób prawdopodobnie wybrałoby Me Market, najstarsze i najbardziej uwielbiane miejsce dla smakoszy w mieście. W samym środku głównego targu łatwo znaleźć rzędy straganów oferujących wszelkiego rodzaju lokalne specjały. Cały ten kulinarny świat jest wyryty w pamięci tych, którzy tu byli. Każdego ranka, po dniu targowym, matki i babcie nigdy nie zapominają wstąpić, by kupić kilka produktów na śniadanie dla swoich wnuków.
Mówiąc o lokalnej kuchni , nie sposób nie wspomnieć o „bánh tai” (ciaście w kształcie ucha), charakterystycznym śniadaniowym przysmaku, który od pokoleń kojarzy się mieszkańcom miasta. Ciasto jest zrobione z mąki ryżowej i nadziewane wieprzowiną. Kształtem przypomina ucho, stąd nazwa „bánh tai”. Choć pozornie proste, uzyskanie miękkiego, ciągnącego się i aromatycznego ciasta wymaga starannego przygotowania na każdym etapie – od wyboru, namoczenia i zmielenia ryżu, po wyrabianie ciasta i gotowanie na parze. Najlepiej delektować się bánh tai zaraz po wyjęciu z parowaru, gdy jest jeszcze gorące, zanurzając je w sosie o smaku kwaśnym, pikantnym, słonym i słodkim, oferując niezapomniane doznania smakowe.
Pani Dinh Thi Hoan, specjalistka w wypieku i sprzedaży ciastek „tai” na targu Me Market, powiedziała: „Zajmuję się wypiekaniem ciastek „tai” od prawie 22 lat. Codziennie budzę się przed 3 nad ranem, żeby upiec ciasteczka. Proces obejmuje wiele etapów: namoczenie ryżu dzień wcześniej, zmielenie go na drobno, przesianie mąki na gładką masę, a następnie wyrobienie… Ciasto może wyglądać prosto, ale aby zachować jego tradycyjny smak, musi być przygotowane bardzo starannie i pieczołowicie; w przeciwnym razie partia się zepsuje. Dlatego wielu stałych klientów, z których niektórzy nie widzieli mnie od dziesięcioleci, zawsze szuka ciastek „tai” pani Hoan, kiedy wracają do miasta”.
Podczas rozmowy z nami dłonie pani Hoan wciąż zręcznie pakowały ciasta dla klientów. Jej dłonie były tak przyzwyczajone do tej pracy, że robiła to zręcznie, nawet nie patrząc. Większość osób, które jedzą w sklepie pani Hoan, kupuje więcej na wynos. Była dopiero prawie 8 rano, a jej partia kilkuset ciast w kształcie uszu była już wyprzedana.
Dzięki badaniom dowiedzieliśmy się, że w przeszłości najsłynniejsze ciasta w kształcie uszu były wypiekane przez panią Gian Dinh w Gieng Thanh, przy ulicy Bach Dang w okręgu Au Co. Rzemiosło to zostało następnie przekazane jej potomkom. Obecnie ciasta w kształcie uszu są produkowane w kilku znanych miejscach, takich jak sklep Chien Lap w okręgu Phong Chau oraz ciasta w kształcie uszu Co Hoan na targu Me… Przez lata, ciasta w kształcie uszu w tym mieście po cichu „zachęcały” klientów do powrotu swoim prostym, rustykalnym smakiem, podobnie jak sami mieszkańcy.
Oprócz „banh tai” (ciasteczka ryżowego w kształcie ucha), każdego ranka, w wąskich uliczkach lub wzdłuż głównych ulic, znajdują się małe, ale zawsze zatłoczone stoiska śniadaniowe. Wśród nich „banh cuon” (gotowane na parze roladki ryżowe) to znane danie, ulubione przez wielu gości.
Najbardziej znana jest niewątpliwie restauracja pani Tam, skromnie położona za szkołą średnią Sa Dec w okręgu Hung Vuong. Bez szyldu ani krzykliwej reklamy, każdy, kto tam był, nigdy nie zapomni smaku sajgonek pani Tam. Jej sajgonki są przygotowywane na miejscu, wyłącznie na zamówienie. Nadzienie składa się z mielonego mięsa i grzybów, idealnie zwiniętych w półprzezroczystą, miękką i cienką folię. Sajgonki podawane są z grillowaną kiełbasą wieprzową, sosem rybnym, kilkoma plasterkami świeżej czerwonej papryczki chili i marynowanymi warzywami, co tworzy niepowtarzalny i wyważony smak.
Kolejnym znanym miejscem, wartym uwagi, jest niewielkie, ponad 30-letnie stoisko pani Vu Thi Tien z ryżem na parze na targu Me Market. Stoisko pani Tien jest skromnie usytuowane pośród tętniącej życiem strefy gastronomicznej, bez szyldu, jedynie z kilkoma plastikowymi stolikami i drewnianymi krzesłami, a mimo to zawsze jest pełne klientów. Ceny są niezwykle przystępne, od 10 000 do 25 000 VND za porcję, odpowiednie dla każdego budżetu.
Na szczególną uwagę w mieście Phu Tho zasługuje długoletnia tradycja wyrobu ciasteczek księżycowych, trwająca prawie wiek. Od 1930 roku pan Hoang Quy, pochodzący z wioski Noi Am w Hanoi , przywiózł rzemiosło do miasta Phu Tho, zakładając sklep Quang Hung Long. Przez pokolenia jego potomkowie rozwinęli ten handel w znane marki, takie jak Hoang Van, Ta Quyet, Thu Thuy, Tuan Anh i Luan Sang. Istnieją dwa główne rodzaje ciasteczek księżycowych: pieczone i miękkie. Składniki mogą wydawać się proste, ale rodzinne sekrety w mieszaniu ciasta, gotowaniu syropu cukrowego, doborze nadzień i nasycaniu zapachem kwiatów pomelo tworzą różnicę. Pieczone ciastka księżycowe są miękkie, ale nie suche, bogate, ale nie tłuste, podczas gdy miękkie ciastka księżycowe są lekko słodkie i idealnie ciągnące. Szczególnie przystępne ceny sprawiają, że są popularnym wyborem na znaczące prezenty podczas Święta Środka Jesieni.
Ponadto podczas zwiedzania miasta można spróbować także innych pysznych przekąsek, takich jak sałatka z papai, słodka zupa, różne rodzaje smażonych ciastek, ciastka ryżowe, kleiste ciastka ryżowe, ciastka z kiełbasą wieprzową, gotowane ślimaki itp.
Ninh Giang – Ha Trang
Źródło: https://baophutho.vn/am-thuc-thi-xa-232825.htm






Komentarz (0)