Naleśniki ryżowe w stylu Phan Rang w Sajgonie nie są pieczone w glinianym piecu opalanym węglem drzewnym, lecz w stalowym piecu z okrągłymi otworami, zwieńczonym 16 glinianymi foremkami; co jeszcze bardziej wyjątkowe, pod spodem znajduje się kuchenka gazowa. Właściciel wyjaśnił mi, że jest to konieczne, aby sprostać zapotrzebowaniu przy dużej liczbie klientów; gdyby używali glinianych foremek, jak w Nha Trang czy Phan Rang, nie byliby w stanie upiec na czas.
Dla mnie banh can (naleśnik z mąki ryżowej) w Nha Trang i Phan Rang są zupełnie takie same. W Phan Thiet banh can ma więcej nadzienia, takiego jak duszona makrela, jajka na twardo, skórka wieprzowa itp., co nie jest odpowiednie dla tych, którzy preferują prostą wersję Nha Trang z samymi jajkami, kalmarami, krewetkami lub wołowiną, podawaną z sosem rybnym z chili i czosnkiem, olejem szczypiorkowym, a czasami z klopsikami lub sosem rybnym, w zależności od restauracji. Wersja Phan Rang ma również podobny smak i konsystencję, z niemal identycznym ciastem, jajkami, olejem szczypiorkowym i sosem rybnym. Jeśli chodzi o prezentację, banh can Phan Rang jest polany olejem szczypiorkowym i posiekanym mango. Dla kogoś takiego jak ja, kto uwielbia banh can z Nha Trang, ten sposób jedzenia nie jest tak satysfakcjonujący. Do gęstego sosu rybnego należy dodać olej szczypiorkowy, w sosie powinno znaleźć się również posiekane mango, pokruszone papryczki chili oraz klopsiki – to jest idealne połączenie!
Nagle przypomniałem sobie, że podczas lockdownu związanego z COVID-19 zamówiłem maszynkę do naleśników ryżowych, mając nadzieję, że kiedy będziemy mieli wolny czas, cała rodzina będzie mogła zebrać się wokół pieca i cieszyć się smażeniem naleśników ryżowych. Jednak zrobiłem je tylko raz. Rozpalanie pieca węglowego w bloku było niewygodne z powodu dymu i bałem się, że włączy się alarm przeciwpożarowy. Później podarowałem maszynkę do naleśników ryżowych rodzinie znajomego.
Podczas moich kulinarnych poszukiwań zauważyłem, że Phan Rang i Nha Trang mają wiele podobnych dań. Na przykład, szczególnie smakowała mi zupa rybna z makaronem w Phan Rang, której spróbowałem raz i która okazała się bardzo smaczna. Ponieważ są to regiony nadmorskie, metody gotowania są podobne; ryba jest aromatyczna, a placek rybny równie aromatyczny jak w Nha Trang.
Teraz, gdy mapa kulinarna nie ogranicza się już do konkretnych regionów, w Sajgonie widzę mnóstwo banh canów (naleśników z mąki ryżowej) w stylu Phan Rang, a w Lai Thieu znajduje się słynne stoisko z banh canami, banh xeo (wietnamskimi pikantnymi naleśnikami) i zupą rybną z makaronem, której spróbowałem raz i która okazała się przepyszna. Ta pyszność być może zaspokoiła również moją tęsknotę za Nha Trang i za domem.
W deszczowy dzień w Sajgonie, na palcach przeszłam przez ulicę, żeby kupić banh can (rodzaj wietnamskiego naleśnika). Czekając na sprzedawcę, aż go upiecze, zapach pieczonego ciasta wypełnił powietrze, wywołując u mnie nieodpartą tęsknotę za domem. Czułam się taka szczęśliwa, że zaledwie 100 metrów od domu, krok w dół ulicy, wystarczyło, by zaspokoić moją tęsknotę za Nha Trang, zaspokoić pragnienie tego znanego dania, podstawowego dania mieszkańców Nha Trang, za którym tęsknię, gdy jestem daleko.
Kim Duy
Źródło: https://baokhanhhoa.vn/doi-song/am-thuc/202507/an-cai-banh-can-o-sai-gon-49c24b8/






Komentarz (0)