![]() |
| Funkcjonariusze Agencji Dochodzeniowo-Śledczej (Policja Prowincjonalna Thai Nguyen ) przyjmują zeznania od podejrzanego, który spowodował zakłócenie porządku publicznego. (Zdjęcie: udostępnione) |
Za tymi alarmującymi liczbami kryje się bolesna rzeczywistość: zdecydowana większość przestępców to nastolatkowie i młodzi dorośli.
Zamiast uczestniczyć w zdrowej nauce i rekreacji, wielu młodych ludzi spotyka się w grupach, zakrywają tablice rejestracyjne maseczkami, noszą metalowe rury, a następnie nocą bezmyślnie przekraczają dozwoloną prędkość na drogach, nie zważając na ryzyko spowodowania wypadku dla siebie i innych użytkowników dróg.
Niepokojące jest to, że motywy stojące za tymi lekkomyślnymi czynami są niezwykle płytkie. Dzieci biorą w nich udział tylko po to, by się popisać, zaimponować znajomym lub nagrać siebie, jak jeżdżą na tylnym kole, prezentując broń, a następnie publikując nagranie w mediach społecznościowych, by zdobyć popularność i uwagę.
Za tymi pozornie nieszkodliwymi polubieniami i udostępnieniami kryją się zachęty i wyzwania, zmieniające wirtualny świat w „iskrę”, która rozpala tragedie w prawdziwym życiu.
Warto zauważyć, że w wieku 13–16 lat wielu młodych ludzi ma tendencję do podkreślania swojej indywidualności, łatwo ich sprowokować i lubią się popisywać, ale nie do końca zdają sobie sprawę z konsekwencji prawnych ani z niebezpiecznego charakteru swoich działań dla społeczeństwa.
Media społecznościowe nieświadomie stały się katalizatorem. Liczne filmy przedstawiające wyścigi uliczne i wymachiwanie bronią wciąż cieszą się poparciem części widzów. Ta błędna gloryfikacja podsyca mentalność „podążania za trendami”, prowadząc wielu młodych ludzi do błędnego przekonania, że łamanie prawa to „trofeum” lub sposób na pokazanie swojej odwagi.
Co więcej, konflikty w Internecie mogą szybko doprowadzić do powstania prywatnych grup, których celem jest nakłonienie członków do rozwiązania konfliktów za pomocą przemocy w prawdziwym życiu.
Obwinianie wyłącznie mediów społecznościowych byłoby uproszczeniem. Źródłem problemu jest niedbałe zarządzanie, niewystarczająca edukacja rodzin i brak ścisłego nadzoru ze strony dorosłych.
Za każdym incydentem kryje się promyk nadziei w rodzicielskiej uwadze, wsparciu i kontroli. Kiedy dzieci gromadzą się późno w nocy, jeżdżą pojazdami, gdy nie są pełnoletnie, lub wykazują dewiacyjne zachowania, rodzina musi jako pierwsza rozpoznać problem i podjąć środki zapobiegawcze.
W rzeczywistości policja i Specjalna Grupa Zadaniowa 252 patrolują kluczowe trasy dniem i nocą, aby szybko wykrywać i zapobiegać naruszeniom.
Jednak działania organów ścigania mogą jedynie łagodzić objawy. Żadne profesjonalne działania nie zastąpią roli rodziny i szkoły w kształtowaniu charakteru młodych ludzi, wyposażaniu ich w poczucie przestrzegania prawa i kierowaniu ku właściwym wartościom życiowym.
Młodość to podobno najlepszy czas na naukę, doświadczanie i pielęgnowanie marzeń. Jednak chwila impulsywności, pogoń za pustymi pochwałami czy agresywne zachowanie mogą prowadzić do katastrofalnych konsekwencji, a ceną za nie jest nie tylko żal, ale także potencjalnie surowe kary prawne.
Źródło: https://baothainguyen.vn/phap-luat/an-ninh-trat-tu/202605/ao-tuong-mang-ban-an-thuc-f8a5ef6/








Komentarz (0)