![]() |
Arsenal oficjalnie wygrał Premier League. |
Arsenal spędził prawie dwie dekady, próbując na nowo odkryć siebie od czasu legendarnego, niepokonanego sezonu 2003/04. Miewali okresy, w których grali w najpiękniejszą piłkę nożną w Anglii, szczycili się gwiazdami i wielokrotnie byli o krok od chwały. Jednak im bliżej byli szczytu, tym bardziej brakowało im mentalnej siły, by stać się prawdziwymi mistrzami.
Dlatego też zajęcie przez trzy kolejne sezony drugiego miejsca za Manchesterem City i Liverpoolem utwierdziło wielu w przekonaniu, że Arsenal Mikela Artety na zawsze pozostanie piękną, lecz niekompletną drużyną.
Ale ten sezon był inny. Arsenal nie zdobył tytułu dzięki efektownym występom ani efektownym zwycięstwom. Wygrał go dzięki odporności, umiejętności radzenia sobie z presją i duchowi drużyny, która wielokrotnie się potykała, ale już nie chciała ponosić porażek. To największa zmiana, jaką Arteta wprowadził w Emirates.
Arteta nie tylko buduje zespół, on przebudowuje Arsenal.
Kiedy Arteta wrócił do Arsenalu pod koniec 2019 roku, decyzja ta została uznana za ryzykowne posunięcie. Menedżer praktycznie bez doświadczenia na najwyższym poziomie miał za zadanie wyprowadzić Arsenal z chaosu po odejściu Arsène'a Wengera.
Ale Arteta nigdy nie uważał, że wystarczy zmienić taktykę. Pierwszą rzeczą, jaką zrobił hiszpański strateg, była odbudowa kultury klubu. Rozmawiał z wieloma pracownikami Arsenalu, aby zrozumieć, co myślą o zespole. Niezadowolony z tego, co otrzymał, Arteta postanowił zmienić wszystko od podstaw.
Obraz drzewa oliwnego, które przyniósł na Emirates Stadium, kiedyś rozśmieszał wielu ludzi. Arteta postrzegał je jako symbol korzeni i witalności Arsenalu, coś, co wymagało codziennej pielęgnacji, aby przetrwać burze. W tamtym czasie wielu uważało, że zamienia futbol w lekcję filozofii. Ale patrząc z perspektywy czasu, właśnie w ten sposób Arteta położył podwaliny pod obecną drużynę.
![]() |
Mikel Arteta przekształcił Arsenal w silny i spójny zespół. |
Arsenal Artety nie powstał na skutek nagłych rewolucji. Wyrósł z porażek, z sezonów słabych występów przeciwko Man City i z chwil zwątpienia na własnym Emirates Stadium.
Odejście Pierre-Emericka Aubameyanga w 2021 roku stało się kamieniem milowym. Arteta udowodnił, że żaden zawodnik nie jest ważniejszy od zespołu. Od tego momentu Arsenal zaczął przypominać drużynę o jasnej strukturze, a nie zbiór gwiazd.
Co ważniejsze, kierownictwo Arsenalu wykazało się cierpliwością, wciąż ufając Artecie, nawet po trzech kolejnych sezonach, w których zajmowało drugie miejsce. W erze futbolu, gdzie duże kluby często zmieniają menedżerów po zaledwie kilku miesiącach porażek, ta konsekwencja robi ogromną różnicę.
Wiara została w końcu nagrodzona.
Arsenal zdobył mistrzostwo dzięki odporności zespołu, który wcześniej poniósł porażki.
Co ciekawe, Arsenal w tym sezonie nie gra najpiękniejszej piłki nożnej w Premier League. Nie strzelił też tylu bramek, co Arsenal pod wodzą Wengera.
Ale ta drużyna wie, jak wygrywać. Arsenal może teraz odnieść ciężko wywalczone zwycięstwo 1:0 bez wstydu. Wiedzą, jak wygrywać brzydkie mecze, bronić prowadzenia i przetrwać ogromną presję walki o tytuł.
To właśnie było przyczyną poprzednich porażek Arsenalu. Przez wiele lat, gdy tylko wchodzili w decydującą fazę, Arsenal często załamywał się. Brakowało im opanowania i łatwo tracili kontrolę, gdy pojawiała się presja. Ale w tym sezonie zespół Artety zareagował zupełnie inaczej.
![]() |
Rice jest cennym nabytkiem dla Arsenalu. |
Po dwóch kolejnych porażkach z Man City w kwietniu, wielu spodziewało się, że Arsenal znów zawiedzie, jak to zwykle bywa. Zamiast tego, Arsenal odrobił straty, zachowując czyste konto i prezentując niemal nieugiętą, wręcz ekstremalną, wolę walki.
To już nie jest ten sam, miękki i kruchy Arsenal, jaki znaliśmy. Arteta zbudował fundamenty na defensywie, gdzie stabilny trzon przez wiele sezonów uczynił Arsenal niezwykle trudnym do pokonania zespołem. Stałe fragmenty gry, pod okiem Nicolasa Jovera, również stały się kluczową bronią w zdobywaniu przez Arsenal wielu decydujących punktów.
Ale bardziej niż jakakolwiek taktyka, Arsenal zdobył tytuł dzięki mentalności drużyny, która nie chciała już dłużej rozpamiętywać żalów. Declan Rice krzyknął kiedyś: „To jeszcze nie koniec” po porażce na Etihad. To stwierdzenie trafnie oddaje ducha Arsenalu w tym sezonie. Nie załamują się już po pierwszej porażce.
To cecha, której potrzebuje każdy mistrz Premier League. Najbardziej przerażające dla reszty Anglii jest to, że Arsenal jeszcze nie osiągnął swojego limitu. Ta drużyna jest młoda, Arteta wciąż udoskonala system, a kierownictwo Arsenalu pokazało, że nie chce się zatrzymywać.
Po latach wyśmiewania się z tego, że zawsze zajmowali drugie miejsce, Arsenal w końcu nauczył się najważniejszej lekcji w piłce nożnej na najwyższym poziomie: aby zdobyć mistrzostwo, czasami trzeba przetrwać, zanim zacznie się myśleć o pięknej grze.
Źródło: https://znews.vn/arsenal-cuoi-cung-da-biet-cach-vo-dich-post1652710.html









Komentarz (0)