W tym momencie marzenie o wygraniu Premier League nie jest już celem Arsenalu; jednak nikt nie powinien oczekiwać, że drużyna Mikela Artety całkowicie się podda w końcówce sezonu. Kanonierzy będą musieli się wysilić w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Realem Madryt w przyszłym tygodniu, ale mimo to nie dadzą Evertonowi szansy na powrót do formy.

Powrót Bukayo Saki dodaje Arsenalowi siły w ataku. (Zdjęcie: TRYBUNA)
Odkąd David Moyes objął stery na początku tego roku, szkocki menedżer wyciąga Everton z opresji, stopniowo oddalając go od strefy spadkowej. Porażka z odwiecznym rywalem, Liverpoolem, w derbach Merseyside w środku tygodnia była pierwszą porażką Evertonu po serii dziewięciu kolejnych zwycięstw i remisów w Premier League, co tymczasowo umocniło ich nadzieje na utrzymanie się w Premier League i determinację, by awansować do górnej połowy tabeli.
Konieczność zmierzenia się z dwoma najsilniejszymi drużynami ligi w krótkim odstępie czasu w ciągu zaledwie kilku dni z pewnością wywarła ogromną presję na Davida Moyesa i jego drużynę. Goodison Park to ogromny atut, gdzie Everton przegrał tylko 4 z 15 meczów od początku sezonu.
Problem polega na tym, że wszystkie cztery drużyny – Brighton, Bournemouth, Nottingham Forest i Aston Villa – są słabsze od Arsenalu, a sam Arsenal ma dobry bilans wyjazdowy (6 zwycięstw, 3 remisy w ostatnich 10 meczach wyjazdowych), więc prawdopodobieństwo, że Everton poniesie piątą porażkę na Goodison Park, jest bardzo wysokie.
W dniu, w którym wielu byłych piłkarzy Arsenalu, takich jak Emile Smith Rowe, Bernd Leno, Willian i Alex Iwobi, spotyka się ponownie ze swoimi dawnymi kolegami z drużyny, będą musieli szczególnie uważać na Bukayo Sakę – utalentowanego młodego piłkarza, który może siać spustoszenie w szeregach gospodarzy. Saka wrócił na boisko dopiero na początku 2025 roku, ale już po kilku minutach gry strzelił gola Fulham w środku tygodnia.
Ofensywne trio Saka, Merino i Martinelli może zapewnić gościom korzystny wynik. Nadal jednak istnieje prawdopodobieństwo, że trener Mikel Arteta – były piłkarz Evertonu – dokona rotacji w składzie przed meczem Pucharu Europy z Realem Madryt – jedynymi rozgrywkami, w których Arsenal ma jeszcze szansę na zdobycie trofeum w tym sezonie.
Zespół Artety gra jednocześnie oszczędzając energię na Puchar Europy, który będzie dla Evertonu szansą na odwrócenie losów meczu i zdobycie przynajmniej jednego punktu u siebie.
Terminarz angielskiej Premier League na wieczór 5 kwietnia:
Everton - Arsenal (18:30); Crystal Palace - Brighton, Ipswich Town - Wolverhampton, West Ham - Bournemouth (21:00); Aston Villa - Nottingham Forest (23:30).
Źródło: https://nld.com.vn/arsenal-va-menh-lenh-phai-thang-196250404211328044.htm






Komentarz (0)