Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Lekcje pokonywania codziennych pokus.

Việt NamViệt Nam31/10/2023

Siedemdziesiąt sześć lat temu, w swojej pracy „Rewizja metod pracy” (październik 1947 r.), prezydent Ho Chi Minh ostrzegał: „W naszej Partii wciąż są ludzie, którzy nie nauczyli się ani nie praktykują czterech słów: »bezinteresowne poświęcenie i bezstronność«, i dlatego cierpią na indywidualizm. Indywidualizm jest jak bardzo jadowity zarazek; rodzi bardzo niebezpieczne choroby”. Wyraźnie wskazał na konkretne przejawy tych chorób: chciwość, lenistwo, arogancję, próżność, brak dyscypliny, ciasnotę umysłu, ciasnotę i mentalność skupioną na przywódcach…

Odnosząc się do choroby chciwości, Wujek Ho analizował: „Ci dotknięci tą chorobą stawiają własne interesy ponad interesy Partii i narodu, działając w ten sposób jedynie egoistycznie, wykorzystując fundusze publiczne do celów prywatnych. Polegają na władzy Partii, aby realizować własne cele. Żyją wystawnie i wydają pieniądze bez opamiętania. Skąd pochodzą te pieniądze? Jeśli nie od Partii, to od ludzi. Angażują się nawet w przemyt na czarnym rynku. Nie boją się utraty reputacji Partii ani utraty własnego prestiżu”. Rozważając nauki Wujka Ho, nawet dzisiaj, w kontekście gospodarki rynkowej i głębokiej integracji, ich wartość pozostaje nienaruszona.

Sekretarz generalny Nguyen Phu Trong wygłosił przemówienie na konferencji śródokresowej XIII Komitetu Centralnego.

Na Krajowej Konferencji Kadr, aby dogłębnie zrozumieć i wdrożyć wnioski i regulacje Komitetu Centralnego dotyczące wzmocnienia budowania i naprawy Partii, Sekretarz Generalny Nguyen Phu Trong jasno stwierdził, że każda kadra i członek Partii, a zwłaszcza osoby kierujące i zarządzające kadrami na wszystkich szczeblach, a zwłaszcza osoby na stanowiskach kierowniczych, muszą dawać przykład i aktywnie przejmować inicjatywę. W oparciu o tę rezolucję, wnioski i regulacje, konieczne jest dokonanie poważnej samokrytyki, dokonanie przeglądu i zbadanie siebie, swojej jednostki i swojej rodziny; promowanie tego, co dobre, korygowanie niedociągnięć oraz oczyszczanie i korygowanie tego, co złe. Każdy członek Partii musi to zrobić, a nie tylko stać z boku i osądzać lub „poczekać, zobaczymy”, uważając się za bez winy.

Sekretarz Generalny podkreślił, że sesje samokrytyki i krytyki muszą być skrupulatnie przygotowywane, starannie i ściśle nadzorowane; prowadzone poważnie i ostrożnie; oraz gruntownie, aby osiągać konkretne i istotne rezultaty. Kluczowe jest unikanie powierzchowności, pobieżnych działań i formalizmu. Należy przezwyciężyć tendencję do pobłażliwości i faworyzowania, a nawet przekształcania spotkań poświęconych samokrytyce i krytyce w okazje do pochlebstw i wzajemnych pochwał; należy również zapobiegać wykorzystywaniu tych okazji do waśni i wzajemnego podważania autorytetu z ukrytymi motywami. Surowo karać przypadki tłumienia krytyki i fałszywego oskarżania innych…

Patrząc wstecz na niedawne, ważne sprawy, w których oskarżeni zajmowali wcześniej ważne stanowiska w aparacie partyjnym i państwowym, opinia publiczna często ma wielorakie perspektywy. Po pierwsze, w odniesieniu do czynu karalnego, opinia publiczna koncentruje się na wysokości pieniędzy i metodach, jakimi posługiwali się oskarżeni, aby defraudować, korupować i czerpać zyski ze swoich stanowisk. Po drugie, bierze pod uwagę ich postawę i styl życia: czy są biurokratyczni, aroganccy, oderwani od społeczeństwa i dominujący, gromadzący bogactwo, aby finansować dekadencki styl życia, czy też są to jedynie tymczasowe naruszenia, przestępstwa popełnione z przyczyn od nich niezależnych, wykroczenia behawioralne, a nie moralne lub etyczne uchybienia? Po trzecie, bierze pod uwagę stosunek opinii publicznej do oskarżonych: czy są oni autentycznie skruszeni, żałują i zasmuceni latami, w których pozwolili, aby indywidualizm stał się „toksycznym wirusem”?

Spotkanie Centralnego Komitetu Sterującego w sprawie zapobiegania i zwalczania korupcji i negatywnych praktyk.

Po południu 18 kwietnia 2023 roku zakończył się etap debaty w procesie karnym pierwszej instancji oskarżonego Nguyena Quang Tuana (byłego dyrektora Szpitala Kardiologicznego w Hanoi , znanego również jako Tuan „Tim”) i 11 wspólników oskarżonych o „naruszenie przepisów dotyczących przetargów, powodujące poważne konsekwencje”. Mając możliwość wypowiedzenia się, oskarżony Nguyen Quang Tuan przeprosił i powiedział: „Natychmiast po popełnieniu przestępstwa w Szpitalu Kardiologicznym w Hanoi poczułem głęboki żal. Moje działania zaszkodziły im i wpłynęły na reputację obu szpitali”. Mówiąc o sobie, pan Tuan wspominał, że chociaż zdał egzamin wstępny na Uniwersytet Medyczny w Hanoi i spełnił wymagania do studiowania za granicą, zdecydował się wstąpić do wojska. Następnie odbył szkolenie medyczne i specjalizował się w kardiologii. W trakcie swojej kariery został wysłany do Stanów Zjednoczonych, Francji i kilku innych krajów regionu, gdzie zdobywał zaawansowane techniki interwencji kardiologicznych, aby przenieść nowoczesną technologię z powrotem do Wietnamu w celu leczenia…

Po zakończeniu sprawy stało się jasne, że w przeciwieństwie do wielu innych oskarżonych w sądzie, pan Tuan „Tim” spotkał się ze znacznym współczuciem i wsparciem ze strony opinii publicznej. Wyrazili oni żal, że utalentowany lekarz, mentor w zawodzie medycznym i ktoś, kto uczynił tak wiele dobrego, musiał odbyć karę więzienia. Wielu jednak potwierdziło również, że wyrok sądu, wynoszący zaledwie 3 lata, był bardzo humanitarny, biorąc pod uwagę wiele okoliczności łagodzących, i że dr Tuan, podobnie jak inni lekarze, powinien wyciągnąć z tego wnioski: im większy talent i wyższy honor, tym bardziej należy przestrzegać prawa i nie pozwalać, by interesy materialne manipulowały nim.

Późnym popołudniem czerwca Sąd Wojskowy w Hanoi zezwolił oskarżonemu, byłemu generałowi porucznikowi i dowódcy Straży Przybrzeżnej Nguyen Van Sonowi, na złożenie oświadczenia końcowego. Stojąc przed sądem, pan Son przyznał się do zarzutów jako pomysłodawca, stwierdzając, że popełnił błąd „w chwili słabości”. „Czuję się winny wobec ludzi, mojej ojczyzny i mojej rodziny. Moje przewinienie zmarnowało wiele czasu dla organów ścigania i obciążyło innych. Chociaż sąd nie wydał jeszcze wyroku, moje sumienie już to zrobiło i nigdy nie wybaczę tego błędu” – powiedział były dowódca Nguyen Van Son, dodając, że służył w wojsku przez 40 lat i obecnie cierpi na wiele chorób, mając nadzieję, że sąd rozważy łagodniejszy wyrok, aby mógł wkrótce wrócić do rodziny i społeczności.

Były komisarz polityczny Straży Przybrzeżnej Hoang Van Dong powiedział, że „głęboko żałuje poświęcenia 42 lat służby, a teraz, gdy zbliża się jego emerytura, popełnił przestępstwo i grozi mu postępowanie karne. Oskarżony jest zrozpaczony popełnionymi błędami i ma nadzieję, że sąd rozważy złagodzenie wyroku, aby mógł wkrótce wrócić do rodziny i społeczeństwa”. Były zastępca dowódcy Straży Przybrzeżnej Bui Trung Dung również wyraził smutek i żal, ponieważ służył w wojsku przez ponad 44 lata, będąc przedstawicielem drugiego pokolenia w rodzinie, które służyło w wojsku, a jego syn trzecim, który zrezygnował ze służby po aresztowaniu ojca. „Strata dla mojej rodziny i krewnych w tej sprawie jest ogromna. Mam nadzieję, że sąd zastosuje odpowiednie przepisy prawne, aby przyznać mi łagodny wyrok…”

Komentując na forach i w mediach społecznościowych, niektórzy argumentowali, że ci, którzy odważą się coś zrobić, muszą odważyć się ponieść konsekwencje. Po popełnieniu poważnych naruszeń i sprzeniewierzeniu tak dużej sumy państwowych pieniędzy, oskarżeni muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności i ponieść surowe kary; nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jednak wielu wyraziło również współczucie i zrozumienie dla sytuacji oskarżonych, doceniając ich wkład jako dowódców Straży Przybrzeżnej, ale zdając sobie sprawę, że ulegli pokusie, tracąc siebie i niszcząc reputację jednostki. To przestroga i środek zapobiegawczy na przyszłość.

Prawo karne procesowe stanowi, że oskarżony ma prawo złożyć przed sądem oświadczenie końcowe po zakończeniu rozprawy. Głębsza refleksja, za każdą sprawą, za czynem karalnym i karą przewidzianą przez prawo, kryje w sobie głębokie ostrzeżenie i przebudzenie. Słowa jednej osoby stanowią sygnał ostrzegawczy dla wielu, ostrzeżenie dla tych, którzy podążają tą ścieżką, u szczytu sławy i władzy, aby zastanowili się i rozważyli swoje działania, a nie wpadli na „złą ścieżkę”, tak jak oskarżony.

Kiedy mówimy o chorobie, o losie starszych rodziców i małych dzieci, o naszej ojczyźnie i rodzinie, o pragnieniu „zakotwiczenia w rodzinnym mieście”, to właśnie wtedy ludzie wracają do swojego prawdziwego „ja” – kiedy nie mają szczęścia, to właśnie tam naturalnie muszą wracać, jak wtedy, gdy głodne dzieci padają w ramiona matki. Dlatego z niedawnych głośnych spraw, z „akcji gaśniczej” z jej surowymi i sprawiedliwymi wyrokami, z wyrzutów sumienia oskarżonych przed sądem, możemy wyciągnąć wnioski, nauczyć się cenić honor, postępować właściwie i pokonywać pokusy dnia codziennego…


Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Spokojny

Spokojny

Wystawa fotografii i wideo

Wystawa fotografii i wideo

Szczęście „przybranego brata” na morzu.

Szczęście „przybranego brata” na morzu.