Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Czerwcowa melancholia

Doan Thu Huong

Báo Quảng BìnhBáo Quảng Bình02/06/2025

(QBĐT) – Czerwiec właśnie nadszedł, przynosząc ze sobą złote barwy lata. Cały krajobraz spowija olśniewający płaszcz słońca. Czerwiec delikatnie dotyka sezonu egzaminacyjnego, niepewnych spojrzeń i niewypowiedzianych sekretów. Niepokój, nadzieja i marzenia o przyszłości przeplatają się, wywołując falę ekscytacji i oczekiwania w sercach studentów. A potem, odchodząc, czerwiec otwiera niezliczone rozdroża – małe drzwi, szerokie, kręte alejki, a nawet autostrady do przyszłości. Pamiętajmy o czerwcu i śnijmy o nim na zawsze!
(Grafika ilustracyjna, źródło: Internet)
(Grafika ilustracyjna, źródło: Internet)
W ciągu tego dwunastomiesięcznego cyklu czerwiec pozostawia po sobie ślad w postaci żywych kolorów, bogatych aromatów i niezatartych wspomnień z dzieciństwa. Marzymy o czerwcu z jego olśniewającymi, złotymi barwami długiego, rozległego słońca. Nie jest już onirycznym, delikatnym słońcem początku marca, lecz pełnym, dojrzałym, palącym upałem sezonu, wystarczającym, by owoce w naszych ogrodach dojrzewały w bajecznych kolorach i wydawały pachnące, miodowe owoce! Ten kolor słońca jest symbolem lata, więc ilekroć wspomina się czerwiec, myśli natychmiast kojarzą się z tym niezapomnianym promieniem słońca.
Czerwiec lśni niekończącą się zielenią niezliczonych drzew i liści. Drzewa, przetrwawszy mroźną zimę, delikatnie się poruszają, wypuszczając wiosenne pąki, a teraz, wraz z nadejściem lata, rozciągają się w soczystej zieleni. Siła życiowa zgromadzona przez lata koncentruje się teraz w liściach, a na tle tej soczystej zieleni widnieją namiętne czerwienie ekstrawaganckich drzew, fiolety mirtu krepowego i jaskrawe żółcie kwiatów kasji. Drzewa te zdają się wycisnąć ostatnią kroplę siły życiowej, by poświęcić lato tym żywym, promiennym kwiatom. Czerwiec jest piękny i cała pora roku jest piękna dzięki tym kwiatom.
Czerwiec pozwala nam również rozkoszować się wpatrywaniem w bezkresne, bezchmurne, błękitne niebo i bezkresne morze bez ani jednej szalejącej fali. Stojąc przed bezkresnym oceanem i pod tą cudowną przestrzenią, człowiek czuje się czasem mały, jakby mógł spojrzeć na cały wszechświat z perspektywy Ziemi. Te kapryśne myśli i dziecinne marzenia mogły zostać ukształtowane przez takie czerwcowe spojrzenia na morze i niebo!
Czerwiec przynosi popołudnia, które zapowiadają wczesne burze. Słońce świeci jasno, wiatr delikatnie szumi, gdy nagle zbierają się chmury. Ciemne chmury, ciężkie od wody, ustawiają się w szeregu, blokując słońce. Całe niebo ciemnieje w mgnieniu oka. Potem, po długim okresie grzmotów i błyskawic, pada ulewny deszcz, zmywając cały kurz i brud, odświeżając drzewa i liście oraz przywracając ziemi i niebu chłód po długim dniu intensywnego słońca.
W czerwcu pola ryżowe odpoczywają, oczekując na nowy sezon zasiewów. Wiejskie pola rozbrzmiewają śmiechem i wesołymi kłótniami dzieci. Wolne od szkolnych obowiązków i dodatkowych korepetycji, wiejskie dzieci pędzą na pola niczym cielęta wypuszczone z niewoli. Podczas gdy bawoły spokojnie się pasą, dzieci bawią się w berka, udają bitwy, puszczają latawce, łowią ryby i tarzają się w stertach słomy. Gdy słońce zachodzi, dym z ognisk unosi się nad biedną wioską, ale śmiech wciąż trwa. Każde dziecko jest rozczochrane i brudne, zapach pól, słomy i wilgotnych włosów miesza się z wonią potu. Tyle wiejskich gier, tyle wspomnień z dzieciństwa wyrytych jest na tym właśnie polu.
Czerwiec niesie ze sobą obietnicę sesji egzaminacyjnej. Podczas gdy mieszkańcy wsi robią sobie przerwę między żniwami, a dzieci cieszą się relaksującymi wakacjami, uczniowie wciąż pilnie się uczą, próbując określić swoją przyszłość pośród niezliczonych niepewnych ścieżek. Doświadczyłem również wielu czerwcowych sesji egzaminacyjnych. Były długie noce spędzone na nauce przy świetle lampy i wczesne poranki spędzone na przeglądaniu podręczników. Były nadzieje, marzenia i aspiracje. Były też dezorientacja i niepewność w wyborze różnych ścieżek.
Moja przyszłość kiedyś leżała w tych długich czerwcowych dniach, w natłoku myśli, które otępiały mój umysł, a jednak nigdy nie myślałem o poddaniu się, nigdy o rezygnacji. Ponieważ rozumiałem jasno, że twarz mojej matki była opalona od słońca, koszula mojego ojca była poplamiona potem, dzień po dniu pracując na polu w słońcu i deszczu, wszystko po to, aby moje rodzeństwo i ja mogli cierpieć mniej. Sama myśl o mojej przyszłości nie splamionej błotem i słomą przynosiła im ogromną radość. Nigdy nie wyrażali mi żadnych oczekiwań, nigdy nie wywierali na mnie nawet najmniejszej presji. Ale wszystko, co robili, było oczekiwaniem. Te niewypowiedziane oczekiwania tylko potęgowały moją udrękę, sprawiając, że powtarzałem sobie, że muszę się bardziej starać.
Czerwiec przychodzi i odchodzi w milczeniu, pozostawiając po sobie niezapomniane emocje. Mogą to być słodkie wspomnienia beztroskich lat, wzloty i upadki życia, niepewne wybory i niepewność niezliczonych rozdroży. A później, po przemierzeniu niezliczonych długich i szerokich ścieżek, zanurzeni w cyklu czasu, nasze serca wciąż tęsknią za czerwcem.

Źródło: https://baoquangbinh.vn/van-hoa/202506/bang-khuang-thang-sau-2226735/


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Miłej podróży!

Miłej podróży!

Dumny z bycia Wietnamczykiem

Dumny z bycia Wietnamczykiem

Pewnego niedzielnego poranka nad jeziorem Hoan Kiem w Hanoi

Pewnego niedzielnego poranka nad jeziorem Hoan Kiem w Hanoi