Przyszłość Frenkiego De Jonga w Barcelonie stanęła pod znakiem zapytania, ponieważ zarząd klubu zaczyna tracić cierpliwość do holenderskiego pomocnika.

Mimo porozumienia w sprawie obniżenia jego pensji do około 8 milionów euro netto za sezon, porównywalnej z pensją Pedriego i Raphinhi, De Jong nie podpisał jeszcze nowego kontraktu.

FCB - De Jong.jpg
Barca namawia De Jonga do szybkiego podpisania nowego kontraktu. Zdjęcie: FCB

To opóźnienie zirytowało Deco. Dyrektor sportowy Barcelony chciał jak najszybciej sfinalizować przyszłość, aby trener Hansi Flick mógł przygotować się do nowego sezonu w stabilnej formie.

Zgodnie z nową polityką wprowadzoną przez prezesa Joana Laportę, żaden piłkarz, któremu pozostał rok kontraktu i który nie został jeszcze przedłużony, nie będzie mógł grać – wyjątek stanowią starsi piłkarze (jak Robert Lewandowski), rezerwowi lub ci, którzy podpisują kontrakt tylko na rok ze względu na ograniczenia finansowe Barcelony.

De Jong nie jest wyjątkiem. Pod wodzą Hansiego Flicka odrodził się i teraz jest stałym zawodnikiem w podstawowym składzie.

Problem w tym, że De Jong właśnie zwolnił swojego agenta. Były piłkarz Ajaxu nie ogłosił jeszcze, kto zostanie jego nowym menedżerem.

To właśnie opóźniło wszystkie procedury związane z negocjacjami nowego kontraktu. Nie zmniejszyło to jednak determinacji Barcelony, by wywierać presję na zawodnika, aby jak najszybciej sfinalizował formalności.

Według Dona Balona, ​​Deco wysłał bardzo jasny komunikat: jeśli w ciągu najbliższych kilku dni nie nastąpi przełom, De Jong nie zostanie włączony do meczu otwarcia sezonu La Liga.

To napięta sytuacja, której żadna ze stron nie chce.

Source: https://vietnamnet.vn/barca-ra-toi-hau-thu-buoc-de-jong-gia-han-hop-dong-2428726.html