Arda Guler najprawdopodobniej wyjdzie w podstawowym składzie na mecz Realu Madryt z Barceloną. |
Dziś Montjuïc może być świadkiem tego, na co cały Madryt czekał od prawie dwóch lat. Arda Güler – „turecki diament” – w końcu może pojawić się w wyjściowym składzie na El Clásico. Nie będzie to zwykły mecz, nie z nieznanym przeciwnikiem, ale z Barceloną – ich odwiecznym rywalem – na ich własnym boisku.
Odłóżmy na chwilę na bok imponujące liczby. To historia cierpliwości i wytrwałości, o tym, jak chłopak, który kiedyś drżał u boku prezydenta Florentino Pereza w dniu podpisania kontraktu, teraz ma pewność siebie, by zastąpić Rodrygo Goesa w najważniejszym meczu La Liga.
Od cienia do chwały
20 występów w wyjściowym składzie w 114 meczach. Liczby mówią same za siebie, ujawniając brutalną prawdę: Arda Güler spędził większość z ostatnich 674 dni na ławce rezerwowych, obserwując, jak inne gwiazdy błyszczą na Bernabéu.
W swoim pierwszym sezonie rozegrał 440 minut – liczba, którą trudno byłoby zaakceptować nawet nieznanemu młodemu zawodnikowi. Wystąpił w pięciu meczach, a większość z nich była „na pokaz”, gdy La Liga była już przesądzona. Real Madryt nie pokładał w nim wiary i zdawało się, że nikogo to nie obchodziło.
Ale to był Güler z przeszłości. „Güler z września to nie Güler z dzisiaj” – przyznał Ancelotti z uśmiechem ulgi. „Wciąż ma klasę, ale jego kondycja fizyczna się zmieniła”.
Guler jest teraz inną osobą. |
„Carletto” wie, o czym mówi. Siedem startów od lutego – niesamowity przypływ formy. I nie chodzi tylko o ilość, ale i jakość. Celta Vigo była ostatnimi ofiarami: 4 strzały, 62 podania, 5 dośrodkowań – wszystkie z niewiarygodną, stuprocentową celnością.
Güler nie jest już nieśmiałym Turkiem, jakim był kiedyś. Stał się maszyną do tworzenia sytuacji, zagrożeniem przy stałych fragmentach gry i sercem ataku. Dwa gole, dwie asysty w ostatnich trzech meczach – liczby są niezaprzeczalne.
Choć forma Rodrygo spadła...
23 mecze, 1 gol, 3 asysty. Brutalna rzeczywistość ciąży Rodrygo. Brazylijczyk, niegdyś duma Realu Madryt, przeżywa najgorszy kryzys formy w swojej karierze.
Ancelotti – mistrz psychologii – jest niezwykle cierpliwy. Ale cierpliwość ma swoje granice. El Clásico nie jest miejscem, w którym można testować lojalność. Real Madryt musi wygrać, a Güler zasługuje na szansę.
„Historia klubu pokazała, że wielu zawodników pierwszego składu wylądowało na ławce rezerwowych: Vinicius, Valverde... Jeśli chcesz zostać w Realu Madryt, siedzenie na ławce rezerwowych jest normalne” – powiedział Ancelotti.
Guler ostatnio jest w świetnej formie. |
Ancelotti był świadkiem, jak Viniciusa – z niezdarnego, wyśmiewanego chłopca – przeobraził się w gwiazdę światowej klasy . Widział, jak Valverde – z nieznanego zawodnika Peñarolu – stał się niestrudzonym motorem napędowym madryckiej pomocy.
A teraz kolej na Gülera. Kolejny na długiej liście gwiazd, które wyrosły na ławce Realu Madryt.
Dziś Montjuïc, jutro Klubowe Mistrzostwa Świata. Güler nie walczy tylko o miejsce w El Clásico – stawia na Real Madryt.
Błysk w USA, na światowej scenie Klubowych Mistrzostw Świata FIFA, może być przełomowym momentem w karierze młodego tureckiego pomocnika. To dla niego okazja, by udowodnić, że nie jest przypadkowym odkryciem, ulotną gwiazdą, ale prawdziwym talentem.
„Güler i pozostała dziesiątka” – tak prasa madrycka opisała dzisiejszy skład wyjściowy. Koniec z „Vini i resztą”, koniec z „show Bellingham”. To moment Gülera, jego szansa, by udowodnić, że jest brakującym elementem kolejnego legendarnego ofensywnego trio „Los Blancos”.
Montjuïc czeka. Barcelona czeka. A co najważniejsze, Madryt czeka.
674 dni, 114 meczów i niezliczone godziny na ławce rezerwowych. Wszystko to prowadzi do tego momentu. Momentu, w którym Arda Güler może przekształcić się z zapomnianej postaci w nowego bohatera Madrytu. „Od zera do bohatera” – podróż dopiero się zaczyna.
Źródło: https://znews.vn/barcelona-hay-coi-chung-guler-post1552515.html







Komentarz (0)