Bayern Monachium od dawna uchodzi za „króla” niemieckiej piłki nożnej, potężną siłę w Europie. Ale czy w przyszłym sezonie utrzyma swoją dominację, czy po prostu ulegnie stagnacji pod wodzą Vincenta Kompany'ego? Aby znaleźć odpowiedź, musimy cofnąć się do maja ubiegłego roku.
Kompany spadł z nieba.
Pod koniec sezonu 2023/24 Bayer Leverkusen pod wodzą Xabiego Alonso był prawdziwą bestią, podbijając niemiecką ligę bez ani jednej porażki. Bayern pod wodzą Thomasa Tuchela nie tylko stracił mistrzostwo po 11 latach, ale spadł również na trzecie miejsce. Odejście Tuchela było niezaprzeczalne, ale zastanawiające było pochopne zatrudnienie Kompany'ego.
W tym samym sezonie Kompany zakończył swoją karierę menedżerską porażką, doprowadzając Burnley do spadku z zaledwie 24 punktami. Bayern musiał nawet zapłacić Burnley 13 milionów dolarów odszkodowania za kontrakt, aby pozyskać tego nieudanego menedżera. Istnieją różne wyjaśnienia, dlaczego zarząd Bayernu wybrał byłego belgijskiego obrońcę na następcę Tuchela.
Brytyjskie media ujawniły, że Bayern zwrócił się do Xabiego Alonso, Juliana Nagelsmanna, Ralfa Rangnicka, Hansiego Flicka, a nawet Mauricio Pochettino o zastąpienie Tuchela, ale wszyscy odmówili. W ten sposób Vincent Kompany – początkowo jedynie opcja rezerwowa – niespodziewanie stał się ostatecznym wyborem po tym, jak wszystkie „plany A, B, C…” zostały odrzucone.
Istnieje teoria, że od czasu powrotu do władzy w Bayernie, Uli Hoeness nie przepadał za Tuchelem – sprowadzonym przez prezesa Olivera Kahna i dyrektora sportowego Hasana Salihamidzicia. Kiedy zarówno Kahn, jak i Salihamidzić odeszli po sezonie 2022/23, Tuchel stracił te kluczowe filary. Hoeness bez ogródek nazwał go „katastrofą”, argumentując, że Tuchel utracił tradycyjną tożsamość Bayernu i był powodem nieuniknionego kryzysu na Allianz Arenie. Dlatego poparcie Hoenessa dla 38-letniego trenera, takiego jak Kompany, który właśnie spadł z ligi, aby poprowadził Bayern, można było uznać za potwierdzenie, że każdy może być lepszy od Tuchela.
Uważa się, że styl Vincenta Kompany'ego pasuje do Bayernu Monachium. |
To, co Kompany może zrobić dla Bayernu w sezonie 2024/25, może przynieść Hoenessowi ogromną dumę. Bayern odzyskał mistrzostwo pokonując Leverkusen. Co więcej, z 82 punktami po 34 kolejkach, drużyna Kompany'ego zdobyła najwięcej punktów w ciągu ostatnich pięciu lat. W trzech poprzednich sezonach, w których Bayern zdobywał mistrzostwo, łączna liczba punktów nie przekroczyła nawet 80. Liczba strzelonych bramek, wynosząca 99, jest również najwyższa w ciągu ostatnich czterech sezonów.
Bayern naprawdę pogorszył swoją formę dopiero w Lidze Mistrzów, gdzie odpadł w ćwierćfinale z Interem Mediolan. Wcześniej, w sezonie 2023/24 pod wodzą Tuchela, „bawarski gigant” dotarł do półfinału i uległ Realowi Madryt jedynie w pechu, dzięki niespodziewanemu geniuszowi Joselu. Patrząc na całość, odpadnięcie w ćwierćfinale nie jest aż tak złe, ponieważ w trzech kolejnych sezonach, od 2020/21 do 2022/23, bawarski zespół również dotarł tylko do tego etapu.
Przewagą Kompany'ego nad dwoma poprzednikami jest to, że zbudował pozytywną atmosferę w szatni Allianz Stadium. To również główny powód, dla którego Bayern wybrał Kompany'ego po tym, jak musieli zmagać się z problemami pod wodzą dwóch poprzednich, silnych trenerów.
Należy wykazać się wiedzą fachową, a nie predyspozycjami psychologicznymi.
Od momentu objęcia stanowiska, Kompany zyskał większe zaufanie zawodników niż Tuchel i Nagelsmann. Zawodnicy docenili fakt, że Kompany krytykował ich wyłącznie wewnętrznie, nigdy publicznie. Belgijski trener zawsze stawał w obronie swojej drużyny, co stanowiło wyraźny kontrast w porównaniu z poprzednimi trenerami.
Tuchel często analizuje błędy tak szczegółowo, że pod koniec każdy słuchacz wie dokładnie, który zawodnik popełnił błąd. Nagelsmann natomiast często daje całemu zespołowi poczucie, że zwycięstwo jest wspólnym osiągnięciem zespołu i trenera, a porażka jest wyłącznie winą zawodników.
Kompany z kolei doskonale rozumiał, jak ważne jest zapobieganie podziałom w zespole poprzez wzajemne oskarżenia. Miał też wystarczający autorytet, by kontrolować zawodników, podczas gdy Nagelsmann był zbyt niedoświadczony, a Tuchel zbyt krytyczny.
Bayern Monachium właśnie zdobył Superpuchar Niemiec. |
Choć zjednywanie sobie ludzi to podstawowa sztuka trenera, warunkiem sukcesu jest biegłość w taktyce i strategii. Kiedy Bayern zapytał go o opinię na temat zatrudnienia Kompany'ego, trener Pep Guardiola pochwalił swojego byłego zawodnika z Man City za jego kompetencje, osobowość i znajomość piłki nożnej.
Później dyrektor sportowy Bayernu Monachium, Christoph Freund, wyjaśnił: „Vincent Kompany to typ trenera, który idealnie pasuje do filozofii i stylu gry Bayernu. Jego drużyny zawsze chcą utrzymywać się przy piłce, grać dominującą i intensywną piłkę nożną”.
W tym sezonie Bayern nadal ufa i inwestuje w drużynę Kompany'ego. Po rozstaniu z Leroyem Sané, Bayern wydał 70 milionów euro na zakup Luisa Diaza, zawodnika pasującego do ich stylu gry opartego na posiadaniu piłki. W połączeniu z faktem, że ich najgroźniejszy rywal, Leverkusen, rozpadł się po odejściu trenera Xabiego Alonso, tytuł mistrza Bundesligi wydaje się być mocno w rękach Kompany'ego.
Zarząd Bayernu i belgijski trener najbardziej pragną Ligi Mistrzów. Jedyny problem polega na tym, że wzmocnienia składu Bayernu były zbyt niewielkie w porównaniu ze zmianami wprowadzonymi przez angielskie kluby i dwóch gigantów, Barcelonę i Real Madryt. PSG pozostaje nieosiągalnym szczytem po przekonującej porażce Bayernu na Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA.
Kolejną ważną kwestią, o której Kompany musi pamiętać, jest to, że Flick, Nagelsmann i Tuchel mieli udane pierwsze sezony, ale opuścili klub w drugim z powodu słabszej formy. Czy ambicja Kompany'ego pomoże mu pozostać na Allianz Stadium po zakończeniu następnego sezonu?
Source: https://znews.vn/bayern-vua-nuoc-duc-ke-khat-vong-o-chau-au-post1575247.html








Komentarz (0)