Wartość największej na świecie kryptowaluty spadła o około 20% po wzroście wartości ETF-ów, w związku z czym spółka musiała zmierzyć się ze znaczną presją realizacji zysków i osiągnęła gorsze wyniki niż rynek akcji.
Bitcoin zamknął się niżej przez trzy kolejne dni. Od wczorajszej nocy cena największej kryptowaluty świata spadła poniżej 41 000 dolarów za jednostkę. Około godziny 3:00 rano (23 stycznia) cena gwałtownie spadła do prawie 39 500 dolarów, po czym odbiła się, a następnie ponownie spadła poniżej tego poziomu. Od rana Bitcoin oscyluje wokół 40 000 dolarów.
Wartość tej kryptowaluty spadła o 2,9% w ciągu ostatnich 24 godzin, osiągając w pewnym momencie najniższy poziom 39 424 dolarów za jednostkę, najniższy od początku grudnia. W porównaniu ze wzrostem cen, jaki nastąpił po zatwierdzeniu ETF-ów na Bitcoina w USA, spadek sięgnął 20%. W ciągu prawie dwóch tygodni kapitalizacja rynkowa wyniosła ponad 128 miliardów dolarów.
Czerwony kolor również zdominował ekran transakcyjny. Druga co do wielkości kryptowaluta na świecie, Ether, również spadła dziś rano o 6% do 2328 dolarów. Spadły również ceny Binance Coin, Solana i XRP.
Oprócz strategii „kupuj plotki, sprzedawaj newsy”, spadek wartości kryptowalut wynika również z trudności w konkurowaniu z tradycyjnymi akcjami po tym, jak indeks S&P 500 osiągnął rekordowe maksima dzięki wzrostowi akcji spółek z branży półprzewodników i technologii.
Antoni Trenchev, współzałożyciel firmy Nexo, zajmującej się pożyczkami kryptowalutowymi, powiedział: „Wydaje się, że inwestorzy w Bitcoiny poruszają się po ruchomych schodach w wolniejszym tempie, podczas gdy tradycyjne kanały handlu łatwiej osiągają rekordowe poziomy”.
Zauważył, że poprzednie ważne wydarzenia na rynku kryptowalut, takie jak debiut giełdowy Coinbase i wprowadzenie kontraktów futures na Bitcoina, często kończyły się gwałtownym spadkiem. Ten scenariusz powtarza się obecnie.
Po prawie dwóch tygodniach działalności, ETF-y spot odnotowały znaczny napływ kapitału. Dwa największe fundusze, BlackRock i Fidelity, osiągnęły ponad 1 miliard dolarów aktywów w zarządzaniu. Jest to jednak kwota dość podobna do miliardów dolarów odpływu z funduszu powierniczego Grayscale Investment, który 11 stycznia przekształcił się w ETF. Wynika to z realizacji zysków przez inwestorów lub przechodzenia na tańsze kanały dystrybucji. Według Trenczewa, Bitcoin również znajduje się pod presją z powodu tej ucieczki kapitału.
Niedawny raport firmy badawczej 10x Research sugeruje, że jakikolwiek wzrost cen ETF-ów w pierwszym kwartale 2024 roku będzie „fałszywy”. Według zespołu analitycznego, takie wzrosty jedynie przedwcześnie obniżyłyby cenę Bitcoina do 38 000 dolarów w marcu. Obecna cena jest od tej wartości oddalona zaledwie o około 1500 dolarów.
Xiao Gu (według CoinDesk , Reuters )
Link źródłowy






Komentarz (0)