Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Napięcia i nieporozumienia są ze sobą powiązane.

Đảng Cộng SảnĐảng Cộng Sản05/02/2023

[reklama_1]

WHO nadal utrzymuje najwyższy poziom alertu w związku z pandemią COVID-19.

Według danych serwisu statystycznego worldometers.info, na dzień 5 lutego na świecie odnotowano łącznie 676 137 324 potwierdzonych przypadków i 6 771 358 zgonów z powodu COVID-19. W ciągu ostatnich siedmiu dni odnotowano dodatkowo 1 172 856 nowych przypadków i 8988 zgonów z powodu COVID-19. Z 292 614 nowymi przypadkami i 1901 zgonami, Japonia nadal jest krajem z największą liczbą nowych zakażeń i zgonów z powodu COVID-19 na świecie w ostatnim tygodniu.

Dane ze strony internetowej worldometers.info pokazują również, że na dzień 5 lutego na całym świecie odnotowano 648 549 388 przypadków COVID-19 jako wyleczonych. Spośród 20 816 578 aktywnych przypadków, 20 774 864 ma łagodny przebieg (99,8%), a pozostałe 41 714 (0,2%) jest w stanie ciężkim. Pandemia szaleje obecnie w 231 krajach i terytoriach na całym świecie.

Trzy lata po ogłoszeniu COVID-19 międzynarodowym stanem zagrożenia zdrowia publicznego, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podjęła 30 stycznia decyzję o utrzymaniu najwyższego poziomu alertu dla pandemii. Decyzja ta zapadła dwa dni po 14. posiedzeniu Komitetu ds. Nadzwyczajnych Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych WHO , które odbyło się po południu 27 stycznia. Dyrektor Generalny Tedros Adhanom Ghebreyesus zgodził się, że ogłoszenie stanu zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym powinno być kontynuowane. Dr Tedros stwierdził, że uważa zniesienie najwyższego poziomu alertu za przedwczesne.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), planeta musi utrzymać tempo szczepień, „aby osiągnąć 100% wyszczepialność grup priorytetowych”, zgodnie z zaleceniami Głównej Grupy Doradczej WHO ds. Szczepień i Szczepień (SAGE) dotyczącymi stosowania szczepionek i dawek przypominających. WHO podkreśliła: „Państwa członkowskie powinny zaplanować włączenie szczepień przeciwko COVID-19 do programów szczepień ochronnych na całe życie” i wezwała kraje do usprawnienia raportowania danych z nadzoru nad SARS-CoV-2 do WHO. Agencja ONZ potrzebuje również lepszych danych do wykrywania, oceny i monitorowania pojawiających się wariantów; identyfikowania istotnych zmian w epidemiologii koronawirusa; oraz zrozumienia obciążenia chorobą we wszystkich regionach.

Balony na ogrzane powietrze jeszcze bardziej zwiększają napięcia na linii USA-Chiny.

Wydarzenia związane z chińskim balonem podejrzewanym o prowadzenie działań szpiegowskich w przestrzeni powietrznej USA nie tylko zakłóciły planowaną wizytę sekretarza stanu USA w Pekinie, ale także zagroziły storpedowaniem wysiłków obu krajów zmierzających do ustabilizowania coraz bardziej napiętych stosunków.

Według Bloomberga, „chiński balon” został po raz pierwszy zauważony na początku tego tygodnia, przemieszczając się nad Montaną – bazą amerykańskich silosów międzykontynentalnych pocisków balistycznych Minuteman III. Jednak według urzędnika Departamentu Obrony USA balon nie stanowił zagrożenia fizycznego ani wywiadowczego. Urzędnicy „nie ocenili” również obiektu wysoko pod względem jego zdolności wywiadowczych. Według „The Independent” balon miał szacowany rozmiar trzech autobusów. Sekretarz obrony USA Lloyd Austin poinformował prezydenta Bidena o incydencie, ale zalecił powstrzymanie się od zestrzelenia balonu, aby uniknąć uszkodzenia terenów zaludnionych przez odłamki. Biden zgodził się z tą rekomendacją.

Z kolei, według agencji informacyjnej Xinhua, 3 lutego rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych ogłosił, że niezamierzone pojawienie się chińskiego balonu cywilnego w przestrzeni powietrznej USA jest nieuniknione. W oświadczeniu rzecznik stwierdził, że balon jest cywilnym balonem badawczym, wykorzystywanym głównie do badań meteorologicznych. W oświadczeniu wyjaśniono, że z powodu umiarkowanych wiatrów zachodnich i ograniczonej samokontroli balon znacznie zboczył z zamierzonej trasy. Rzecznik oświadczył, że Chiny żałują wlotu balonu w przestrzeń powietrzną USA z powodu nieuniknionych okoliczności i zapewnił, że Pekin będzie nadal komunikował się z Waszyngtonem i odpowiednio poradzi sobie z tą nieoczekiwaną sytuacją.

Podczas rozmowy telefonicznej z sekretarzem stanu USA Blinkenem wieczorem 3 lutego, Wang Yi, dyrektor Biura Centralnej Komisji Spraw Zagranicznych Komunistycznej Partii Chin, omówił, jak profesjonalnie i spokojnie radzić sobie z incydentami. Wang Yi stwierdził, że Chiny i Stany Zjednoczone muszą się skupić, szybko komunikować, unikać błędnych ocen i radzić sobie z różnicami w obliczu nieoczekiwanych sytuacji.

Jednak 4 lutego Pentagon ogłosił wysłanie myśliwca w celu zestrzelenia chińskiego balonu szpiegowskiego u wybrzeży Karoliny Południowej. Prezydent USA Joe Biden pogratulował pilotom ukończenia misji. „Udało im się go zestrzelić. Chcę pochwalić naszych pilotów” – powiedział Biden.

Tymczasem sekretarz obrony USA Lloyd Austin nazwał zestrzelenie balonu „celowym i uzasadnionym działaniem” w odpowiedzi na „naruszenie suwerenności” Chin wobec Stanów Zjednoczonych. Sekretarz Austin potwierdził, że amerykańskie myśliwce zestrzeliły balon, który prawdopodobnie był chińskim samolotem szpiegowskim, nad Oceanem Atlantyckim, u wschodnich wybrzeży USA, o godzinie 14:39 4 lutego.

5 lutego chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło niezadowolenie i stanowczy protest przeciwko użyciu siły przez Stany Zjednoczone w celu zestrzelenia chińskiego balonu.

Analitycy twierdzą, że decyzja prezydenta Joe Bidena o zestrzeleniu chińskiego balonu z 4 lutego była posunięciem, które poważnie nadszarpnęło i tak już pogarszające się stosunki między USA a Chinami.

Wzrost napięcia na Półwyspie Koreańskim.

2 lutego, w oświadczeniu opublikowanym przez Koreańską Centralną Agencję Informacyjną (KCNA), północnokoreańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oskarżyło Stany Zjednoczone o działania mające na celu posunięcie sytuacji bezpieczeństwa na Półwyspie Koreańskim do „skrajnej czerwonej linii” i eskalację napięć poprzez rozszerzenie wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową, zarówno pod względem zakresu, jak i skali. Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzegło, że jest to wyraźny dowód na to, że niebezpieczny scenariusz, który realizują Stany Zjednoczone, zamieni Półwysep Koreański w potężny arsenał wojenny i poważną strefę konfliktu.

W oświadczeniu czytamy: „Korea Północna odpowie najsilniejszą możliwą siłą na wszelkie działania militarne USA, zgodnie z zasadą „broń jądrowa przeciwko broni jądrowej i pełnoskalowa konfrontacja przeciwko pełnoskalowej konfrontacji”. Jeśli Stany Zjednoczone będą nadal rozmieszczać strategiczne zasoby na Półwyspie Koreańskim i okolicznych terenach, Korea Północna wyraźniej zademonstruje swoje zdolności odstraszania, w zależności od rodzaju rozmieszczonych zasobów”. W oświadczeniu dodano: „Korea Północna nie jest zainteresowana żadnym kontaktem ani dialogiem ze Stanami Zjednoczonymi, dopóki będą one prowadzić wrogą politykę i konfrontacyjne podejście”.

Ogłoszenie nastąpiło kilka godzin po tym, jak Korea Południowa i Stany Zjednoczone rozpoczęły w 2023 roku pierwsze wspólne ćwiczenia powietrzne na Morzu Żółtym. W ćwiczeniach uczestniczyły bombowce strategiczne B-1B oraz myśliwce stealth F-22 i F-35B Sił Powietrznych USA, a także myśliwce F-35A Sił Powietrznych Korei Południowej. Ponadto obaj sojusznicy planują w tym miesiącu przeprowadzić symulowane ćwiczenia w celu wzmocnienia swoich zdolności w zakresie rozszerzonego odstraszania. Koncepcja „rozszerzonego odstraszania” odnosi się do zobowiązania Stanów Zjednoczonych do wykorzystania pełnego potencjału militarnego, w tym nuklearnego, w celu obrony sojuszników przed zagrożeniami.

Wydarzenia te wskazują, że sytuacja na Półwyspie Koreańskim po burzliwym roku 2022 nadal będzie złożona. W odpowiedzi na najnowsze ostrzeżenie Korei Północnej, południowokoreańskie Ministerstwo Zjednoczenia ponowiło apel do Korei Północnej o powstrzymanie się od działań eskalujących napięcia i powrót do stołu negocjacyjnego.

Miliony Francuzów strajkuje na znak protestu przeciwko reformie emerytalnej.

31 stycznia we Francji odbył się drugi ogólnokrajowy strajk protestacyjny przeciwko planowi reformy emerytalnej prezydenta Emmanuela Macrona. Zakłócił on transport publiczny, szkoły i dostawy do rafinerii ropy naftowej w całym kraju.

Według związku zawodowego CGT, w protestach w całej Francji 31 ​​stycznia wzięło udział około 2,8 miliona osób. Jest to liczba wyższa niż szacunki CGT z 19 stycznia, które wskazywały na 2 miliony uczestników we Francji, chociaż francuskie władze szacują liczbę protestujących jedynie na około 1 milion.

W wyniku protestów połowa nauczycieli szkół podstawowych i 55% pracowników TotalEnergies zrezygnowało z pracy, aby dołączyć do strajku. Obecnym wyzwaniem dla związków zawodowych będzie utrzymanie strajku w czasie, gdy wysoka inflacja powoduje spadek płac.

Strajki i protesty w całej Francji stanowią kluczowy test zarówno dla rządu prezydenta Emmanuela Macrona, jak i jego przeciwników politycznych.

Rząd francuski zadeklarował determinację w realizacji obietnicy wyborczej prezydenta Macrona dotyczącej reformy francuskiego systemu emerytalnego. Związki zawodowe i lewicowi parlamentarzyści walczą w Zgromadzeniu Narodowym z planami Macrona dotyczącymi podniesienia wieku emerytalnego z 62 do 64 lat.

30 stycznia Macron określił reformę emerytalną jako „konieczną”. Premier Francji Elisabeth Borne podkreśliła w zeszły weekend, że podniesienie wieku emerytalnego do 64 lat „nie podlega już negocjacjom”.

Tymczasem strajkujący pracownicy i protestujący zamierzają odrzucić projekt ustawy.

Ponad 100 osób zginęło w wyniku potężnej eksplozji w Pakistanie.

30 stycznia w meczecie w mieście Peszawar, na północnym zachodzie Pakistanu, doszło do potężnej eksplozji, w wyniku której zginęło co najmniej 101 osób, a 150 zostało rannych.

Komendant policji miasta Peszawar poinformował, że meczet znajduje się w kompleksie, w którym mieści się komenda główna policji prowincji i miejski wydział antyterrorystyczny. W chwili eksplozji w meczecie modliło się około 260 osób.

Po wybuchu Pakistan został postawiony w stan najwyższej gotowości, wzmocniono punkty kontrolne i zwiększono liczbę sił bezpieczeństwa. Tymczasem w stolicy Islamabadzie snajperzy rozmieścili się na budynkach i przy wjazdach do miasta.

Premier Pakistanu Shehbaz Sharif nazwał zamach bombowy na meczet w Peszawarze, w północno-zachodnim Pakistanie, atakiem samobójczym. „Terroryści chcieli wywołać strach, atakując tych, którzy wypełniają swój obowiązek ochrony Pakistanu. Ci, którzy sprzeciwiają się Pakistanowi, zostaną zmieceni z powierzchni ziemi” – oświadczył premier Shehbaz Sharif.



Link źródłowy

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Ryż przesadzany z kęp, produkt OCOP.

Ryż przesadzany z kęp, produkt OCOP.

Thung Nai

Thung Nai

Fotodziennikarz

Fotodziennikarz