Łagodni, skromni mężczyźni łatwo zdobywają serca ludzi. Ale w zespole pod ogromną presją, gdzie potrzeba „szalona” i silna osobowość, łagodność może stać się słabością. Te słowa doskonale opisują doświadczenie Grahama Postera w Chelsea.
Graham Potter został zwolniony przez Chelsea.
Potter jest utalentowany.
Graham Potter jest trenerem od 12 lat. Jego talent menedżerski jest najbardziej widoczny w czasie, gdy prowadził Brighton. Zmienił drużynę z Falmer Stadium w poważną przeszkodę dla wielkich klubów (remis z Liverpoolem na Anfield i zwycięstwo nad Chelsea 4:1). Co niewiarygodne, biorąc pod uwagę potencjał Brighton, Potter poprowadził klub do 9. miejsca w zeszłym sezonie.
Oglądając grę Brightonu pod okiem 48-letniego stratega, widzimy styl gry oparty na dobrze skonstruowanym ustawieniu, zsynchronizowanym i skutecznym pressingu, a przede wszystkim nieustraszonego ducha, nawet w starciu z „wielkimi drużynami”.
Dzięki swojemu talentowi trener Potter znalazł się na „liście zakupów” Chelsea. A dzięki chęci do inwestowania i umiejętnościom rekrutacyjnym nowego prezesa, Todda Boehly'ego, Chelsea otrzymała to, czego potrzebowała, za sprawą „przyzwolenia” menedżera urodzonego w 1975 roku, a także pięcioletniego kontraktu.
Potter jest odważny...
W dniu swojej inauguracji nowy menedżer Chelsea powiedział: „Jestem bardzo dumny i zachwycony, że zostałem wybrany na menedżera Chelsea i będę reprezentował ten wspaniały klub. Cieszę się, że mogę pracować z właścicielami i nie mogę się doczekać spotkań i pracy z tymi ekscytującymi zawodnikami” .
Prawdą jest, że każdy byłby zachwycony, gdyby jego kariera trenerska przeniosła się z zespołu ze środka tabeli do czołowej ligi, z niezwykle wysokim wynagrodzeniem. Musimy jednak przyznać, że była to odważna decyzja Grahama Pottera.
Potter pojawił się w burzliwym okresie dla Chelsea – od nieco wymuszonego transferu władzy po niespodziewane odejście menedżera Tuchela. Kibice Chelsea wciąż nie mogli otrząsnąć się po słodkich wspomnieniach przeszłości, co sprawiło, że zupełnie nowy zawodnik, taki jak Graham Potter, był przedmiotem znacznego sceptycyzmu.
„Czarodzieje” Potter przybywają do Londynu.
Graham Potter doskonale wiedział, że Chelsea to maszyna do zwalniania menedżerów, niezrównana w swojej tendencji do zwalniania menedżerów. Potter rozumiał również, że będzie testem dla swojego marzenia o stworzeniu nowego imperium, a mimo to 48-latek nadal akceptował stanowisko menedżera Chelsea. Nie chodziło tylko o pieniądze, ale o odwagę.
...ale on jest zbyt miły.
Chelsea pogrąża się w chaosie, pogłębionym przez szaleństwo wydatków właściciela Todda Boehly'ego, który w ciągu zaledwie dwóch okienek transferowych wydał ponad 600 milionów funtów na „wyścig zbrojeń”, co stwarza liczne i złożone problemy na Stamford Bridge. W tym momencie Chelsea potrzebuje żelaznej ręki, by zarządzać nowymi osobowościami i zawodnikami, silnej ręki, by wszystko sprawnie funkcjonowało, ale wszystkie te wymagania zdają się przeczyć cechom Grahama Pottera – mówiąc wprost, jest zbyt łagodny.
Graham Potter potrzebował bardziej odpowiedniego kawałka ziemi.
Patrząc na zachowanie byłego menedżera Brightonu, od boiska treningowego, przez boisko, po konferencje prasowe, wszystko było spokojne i opanowane. Ale naprawdę dobry człowiek nie mógłby zarządzać drużyną Chelsea, która jest tak młoda, impulsywna i impulsywna, jak teraz. „Delikatność” Pottera pozostała niezmienna nawet po otrzymaniu wypowiedzenia. 48-letni trener nie będzie domagał się 50 milionów funtów odszkodowania, jak zapisano w jego kontrakcie, ale zamiast tego będzie negocjował z Chelsea znacznie niższą kwotę.
Graham Potter był niezwykle utalentowanym człowiekiem, który odważnie dołączył do Chelsea, ale po odejściu jego nazwisko stało się przedmiotem kpin i sarkazmu. To gorzkie, ale i całkiem normalne w zawodzie menedżera. I być może Potter powinien był wybrać spokojniejsze miejsce, gdzie jego łagodna natura mogłaby lepiej współgrać z jego osobą.
Nguyen Thang
Źródło obrazu: Chelsea FC.
Źródło






Komentarz (0)