Wczesnym rankiem 11 marca odbył się pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów sezonu 2025-2026 pomiędzy Galatasaray i Liverpoolem.
Po przegranej z Galatasaray w tegorocznej rundzie klasyfikacyjnej Liverpool szybko rozpoczął mecz, stawiając sobie za cel rozstrzygnięcie meczu i uzyskanie przewagi przed rewanżem na Anfield.

Piłkarze Galatasaray świętują gola przeciwko Liverpoolowi.
W drugiej minucie bramkarzowi Cakirowi i obronie Galatasaray brakowało koordynacji na własnej połowie. Lemina podał piłkę do Szoboszlaia, ale niestety strzał Węgra minął bramkę.
Po słabym początku Galatasaray stopniowo odzyskał koncentrację i zaczął stwarzać sobie kilka dobrych okazji do ataku. W 7. minucie, po kombinacji rzutów rożnych, Osimhen skierował piłkę głową w kierunku bramki Liverpoolu, a Lemina strzelił głową w dół, pozostawiając bramkarza Mamadashviliego bezbronnego.
Po golu mecz stał się bardzo otwarty. Najbardziej pamiętnym momentem była niewątpliwie zmarnowana okazja pomocnika Floriana Wirtza. W tej akcji Niemiec miał szansę w polu karnym, ale jego strzał był zbyt słaby i nie zdołał pokonać bramkarza Galatasaray.
Po drugiej stronie boiska turecka drużyna, mimo że była uważana za słabszą, grała bardzo pewnie i chętnie nacierała, stosując pressing w środku pola, co sprawiało Liverpoolowi problemy. Co więcej, gdyby nie talent bramkarza Mamadashviliego, angielska drużyna mogłaby stracić w pierwszej połowie więcej bramek.

Liverpool rozegrał frustrujący mecz z Galatasaray.
Już na początku drugiej połowy Liverpool natychmiast ruszył do ataku, przytłaczając obronę Galatasaray. W 46. minucie, po wspólnej akcji z kolegami z drużyny, Szoboszlai oddał potężny strzał zza pola karnego, zmuszając bramkarza Cakira do szybkiej interwencji.
Minutę po tej zmarnowanej okazji The Kop miało kolejną szansę na zdobycie gola. Tym razem, po rzucie z autu Liverpoolu, Mac Allister opanował piłkę, trzymając klatkę piersiową w polu karnym, po czym odwrócił się i oddał strzał, ale piłka minęła słupek.
Pomimo swoich szans, Liverpool nie zdołał ich wykorzystać i o mało nie zapłacił za to ceny. W 61. minucie Galatasaray przeprowadził szybką kontratak, piłka została podana wzdłuż pola karnego, a środkowy obrońca Konate nieudolnie ją rozegrał, pozwalając Noa Langowi na strzał do pustej bramki. Jednak po analizie VAR, sędzia nie uznał gola dla gospodarzy z powodu spalonego.
Krótko po tym incydencie Liverpoolowi udało się również umieścić piłkę w siatce Galatasaray. Jednak podczas starcia z przeciwnikiem Konate dotknął piłkę ręką i gol został nieuznany.
Gdy mecz zbliżał się ku końcowi, Liverpool zintensyfikował atak, próbując doprowadzić do wyrównania. W 80. minucie, po dośrodkowaniu Robertsona z lewego skrzydła, piłka odbiła się od stopy Sancheza, ale na szczęście bramkarz Cakir szybko zareagował i wybił piłkę poza linię boczną, zapobiegłjąc niebezpieczeństwu dla gospodarzy.
Przez resztę meczu przedstawiciele Premier League nieustannie atakowali, ale nie byli w stanie przebić się przez zdyscyplinowaną obronę przeciwników i ponieśli porażkę 0:1 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów sezonu 2025-2026.
Skład wyjściowy:
Galatasaray: Cakir, Singo, Sanchez, Bardakci, Jakobs, Torreira, Lemina, Yılmaz, Sara, Lang, Osimhen.
Liverpool: Mamardashvili, Gomez, Konate, Van Dijk, Kerkez, Szoboszlai, Mac Allister, Gravenberch, Wirtz, Salah, Ekitike.
Source: https://baoxaydung.vn/champions-league-hang-cong-be-tac-liverpool-thua-sat-nut-galatasaray-192260311030838348.htm
Komentarz (0)