

Dorastając w odludnym miejscu, Dinh Van Kien (32 lata), mężczyzna z mniejszości etnicznej Ca Dong z wioski Huy Em w gminie Son Tay Thuong, miał szczęście zdobyć formalne wykształcenie. Od tamtej pory Kien marzył o opuszczeniu wioski i odnalezieniu własnej drogi. Studiował śpiew w Akademii Muzycznej w Hue , pielęgnując w sobie pragnienie wolności i ekspresji artystycznej.
Ale potem wydarzyło się coś nieoczekiwanego: Kien miał wypadek samochodowy, ale na szczęście przeżył. Podczas długich miesięcy rekonwalescencji w rodzinnym mieście, Kien mógł jeść potrawy, które gotowała mu matka, gdy był dzieckiem. Każdy talerz dzikich warzyw, tłuczonych liści manioku i ryżu z maniokiem przywoływał żywe wspomnienia prostych posiłków, które towarzyszyły mu w dzieciństwie.

Pan Dinh Van Kien przedstawia dania popisowe.
Kien wyczuł, że za każdym daniem kryje się historia oszczędności, tego, jak lud Ca Dong przystosował się do trudnego górskiego środowiska, a także sposobu życia kultywowanego przez pokolenia.
„W górzystym regionie zubożałe rodziny Ca Dong często wykorzystują wszystko, co jadalne. Znajdują w lesie liście manioku, łodygi dzikich bananowców i wszelkiego rodzaju dzikie warzywa. Nie mają porządnych garnków i patelni, ale i tak potrafią przyrządzać pyszne dania. Wtedy pomyślałem: dlaczego nie opowiadam historii mojej ojczyzny, dlaczego nie dzielę się nimi z innymi w jakiś sposób?” – opowiadał Kien.

Siedziba firmy Kien mieści się w wiosce Huy Em, w gminie Son Tay Thuong. Jest ona pełna prostego, rustykalnego piękna.
Z tych właśnie pomysłów narodziła się rodzinna restauracja Kiena. Kien wydzierżawił ziemię od krewnych, pożyczył kapitał na działalność i wraz z żoną i rodziną stopniowo budował restaurację, z rzędami domów na palach na zboczu, w sąsiedztwie gór, lasów i tarasowych pól ryżowych.
Restauracja nie jest tylko biznesem; to także miejsce, w którym mężczyzna z Ca Dong wyraża swoje marzenie o zachowaniu kultury kulinarnej , zwyczajów i tradycji swojego ludu.

W swojej kulinarnej podróży Kien obrał kierunek „współczesnej kuchni ludowej”. Zachowuje istotę tradycyjnych dań, ale wprowadza drobne modyfikacje, aby dopasować je do gustu każdego.
Danie z dzikich warzyw można podać atrakcyjniej, danie z ryżem w bambusowych rurkach można wzbogacić mlekiem kokosowym, a zmiażdżone liście manioku doprawić, aby nadać mu świeży smak. Dostępne są również dania z aromatami gór i lasów, takie jak ryby z rodziny wężogłowowatych, dzikie warzywa, pędy bambusa, ślimaki strumieniowe itp.
„Chciałbym, żeby każdy mógł cieszyć się pozornie prostymi daniami mieszkańców Ca Dong” – powiedział Kien.

Te dania przygotował pan Kien .
Oprócz kuchni, pan Kien chce również zachować tradycyjne domy ludu Ca Dong. Od kominków, miedzianych garnków, koszy, wyrobów plecionych, drewna opałowego, po bambusowe rury do transportu wody źródlanej… Zebrał również i ozdobił domy na palach gongami i bębnami.
„Kuchnia naszego ludu to nie tylko jedzenie; wiąże się z nią również wiele interesujących przedmiotów i rytuałów. Na przykład, w przeszłości, jeśli przed drzwiami domu we wsi leżał starannie ułożony stos drewna na opał, wszyscy rozumieli, że rodzina ma kompetentną kobietę. Albo gongi i bębny nie były grane codziennie, lecz tylko podczas ważnych okazji, takich jak święta, dożynki i wesela” – entuzjastycznie opowiadał Kien.

W kawiarni Kien panuje kolorowa atmosfera.
Model biznesowy restauracji Kien stopniowo stał się znany wielu osobom, nie tylko lokalnym, ale także turystom z daleka. Wiele osób przyjeżdża, aby podziwiać piękne górskie krajobrazy i dowiedzieć się więcej o kulturowych historiach kryjących się za każdym daniem.
Według Dinh Tan Bao, sekretarza Związku Młodzieży w wiosce Huy Em, Kien zapewnił sobie stabilny dochód ze swojej działalności spożywczej i zapewnił pracę wielu młodym ludziom. Kien przyczynił się również do tego, że młodzi ludzie w wiosce mogli poczuć powiew świeżości. Wielu młodych ludzi jest teraz zainteresowanych znalezieniem możliwości rozwoju kariery zawodowej w swoim rodzinnym mieście.

Model start-upowy Kiena stopniowo stał się znany coraz większej liczbie osób.
Dla Kiena jedzenie, zwyczaje i tradycje ludu Ca Dong mają wyjątkowe piękno. „Mam nadzieję, że młodzi mieszkańcy Ca Dong zawsze będą pamiętać o swoich korzeniach. To, co pozostawili po sobie nasi przodkowie, jest naprawdę cenne i należy je zachować” – nalegał Kien.
W przyszłości Kien ma nadzieję otworzyć model zakwaterowania, w którym turyści będą mogli skosztować kuchni Ca Dong, spać w domach na palach otoczonych górami i lasami oraz doświadczyć powolnego tempa życia. Ten młody mężczyzna z Ca Dong wyznał, że dołoży wszelkich starań, aby to marzenie się spełniło.
Według gazety Quang Ngai
Source: https://baoangiang.com.vn/chang-trai-ca-dong-giu-hon-am-thuc-que-huong-a471913.html






Komentarz (0)