Wideo : Targi wiejskie wczesną wiosną.

Rankiem 16 lutego (29. dzień 12. miesiąca księżycowego) na targu Don w gminie Cong Chinh, w prowincji Thanh Hoa , już od godziny 4 rano panowała atmosfera gorączkowego kupowania i sprzedawania. W utrzymującej się porannej mgle, odgłosy wozów przewożących towary, nawoływania ludzi, targowanie się i śmiech tworzyły charakterystyczną symfonię targów końca roku.

Około godziny 19:00 tłumy z pobliskich wiosek i przysiółków stawały się coraz liczniejsze. Motocykle obładowane były ciastami, słodyczami, jedzeniem i lokalnymi owocami… plastikowe koszyki w rękach kupujących stawały się coraz cięższe z każdym kolejnym krokiem. Znajomy targ nagle stał się zatłoczony i tętniący życiem – w najbardziej ruchliwej porze roku.

Pan Nguyen Quoc Son (56 lat, wieś Yen Lai) od wielu lat prowadzi stoisko Tet na targu Don. Dla niego targ pod koniec roku to nie tylko okazja do zwiększenia dochodów, ale także najbardziej wyczekiwany „sezon biznesowy”. „Każdego roku moja rodzina jest zajęta przygotowywaniem towarów od samego początku. Chociaż gospodarka nadal boryka się z trudnościami w tym roku, a siła nabywcza jest nieco niższa niż wcześniej, to wciąż jest to najbardziej ruchliwy targ w roku” – powiedział pan Son.

W innym kącie, pan Kieu Ngoc The (55 lat), który od 30 lat sprzedaje noże na targu, powiedział, że patrząc na liczbę osób odwiedzających targ, można „zmierzyć” rytm życia w jego rodzinnym mieście. Według niego targ Tet to nie tylko miejsce wymiany towarów, ale także punkt spotkań dla tych, którzy opuścili swoje rodzinne miasto.

„Wiele osób pracuje na Południu i Północy i wraca do domu tylko raz w roku. Chodzą na targ, żeby zrobić zakupy z rodzinami, zjeść lokalne ciasta i pogawędzić z sąsiadami. Ta atmosfera tworzy duszę targu Tet” – powiedział pan The.

Wzdłuż rzędów straganów matki i babcie sprzedają wszelkiego rodzaju żywność: od pęczków zielonych warzyw, kurczaków i kawałków mięsa, po ciasta, słodycze i dżemy.

Wędzony aromat z patelni banh xeo (wietnamskich pikantnych naleśników) i parujący bulion, w połączeniu z zimnym wiatrem późnej zimy, tworzą niepowtarzalny smak dni poprzedzających Tet (wietnamski Nowy Rok Księżycowy). Wiele osób po zakupach wybiera mały kącik przy straganach z jedzeniem, aby delektować się miską zupy makaronowej lub talerzem gorących smażonych placków. Niektórzy po prostu siedzą tam, aby poczuć rytm targu i poczuć się jak w domu.

Wśród gwarnych tłumów nierzadko można zobaczyć dzieci z entuzjazmem otrzymujące od rodziców nowe ubrania. Ich czyste oczy i promienne uśmiechy zwiastują nadejście wiosny, pukającej do każdych drzwi.
Pośród gwarnej atmosfery babcie i matki wciąż pilnie pracują na swoich straganach, sprzedając świeże, zielone warzywa, gromadząc wszystkie smaki swojej ojczyzny, aby zagościć na stole każdej rodziny w Sylwestra.

Największy ruch panuje zawsze w dziale ze świeżymi produktami; starannie wyselekcjonowane kawałki mięsa są przygotowywane na rodzinny posiłek w Sylwestra.

Mały, spokojny zakątek, w którym starsza kobieta starannie liczy monety obok koszyka świeżych czerwonych papryczek chili – znajomy obraz, przywodzący na myśl oszczędność i ciężką pracę wiejskich kobiet.

Ciepło wydobywające się z rozżarzonego pieca węglowego i aromat chrupiących grillowanych krakersów ryżowych rozpraszają chłód późnej zimy, tworząc niepowtarzalną i niepowtarzalną atmosferę targu Tet.

Oprócz jedzenia, stragany z artykułami gospodarstwa domowego i zastawą stołową przyciągają także dużą liczbę osób, które przychodzą zrobić zakupy i odnowić swoje małe kuchnie, przygotowując się na Nowy Rok.

Targ Tet jest także miejscem spotkań osób, które opuściły swoje rodzinne miejscowości, by powrócić do swoich rodzinnych stron. Razem chodzą na targ, witają się z sąsiadami i cieszą się ciepłym „duchem” wspólnoty poprzez targowanie się i śmiech.

Dlatego Don Market w ostatnich dniach roku ma nie tylko znaczenie ekonomiczne. To przestrzeń więzi społecznych, gdzie wspomnienia z dzieciństwa odżywają dzięki każdemu lokalnemu darowi, gdzie historie z bliska i daleka są dzielone wśród radosnego śmiechu. Wraz ze wschodem słońca tłumy się przerzedzają, ale echa targu kończącego rok wciąż pozostają: tętniące życiem, ciepłe i pełne nadziei na nadchodzący nowy rok.
Hoang Dong
Source: https://baothanhhoa.vn/cho-que-nhung-ngay-cham-ngo-mua-xuan-278712.htm






Komentarz (0)