Co powiedział Ronaldo po strzeleniu dwóch goli Uzbekistanowi?
Zdecydowane zwycięstwo w Houston przybliżyło Portugalię do fazy pucharowej i było mocną odpowiedzią dla tych, którzy wątpili w sukces 41-letniej gwiazdy.
Bramka zdobyta przez Ronaldo w 6. minucie przeszła do historii, pomagając mu prześcignąć Lionela Messiego i zostać pierwszym piłkarzem, który strzelił gola w 6 kolejnych Mistrzostwach Świata , od 2006 do 2026 roku.
Były napastnik Manchesteru United, Realu Madryt i Juventusu wykonał swoją charakterystyczną celebrację „Siu”, wybuchając pełnym emocji rykiem przed 68 777 widzami na stadionie.

Po tym, jak Nuno Mendes podwyższył wynik na 2-0, Ronaldo strzelił swojego drugiego gola, kończąc akcję spokojnym strzałem zaledwie sześć minut przed przerwą.
Dzięki tym bramkom strzelił w sumie 10 goli na Mistrzostwach Świata – więcej niż jakikolwiek inny portugalski piłkarz w historii, wliczając legendarnego Eusébio.
Kamery uchwyciły, jak Ronaldo powtarza: „Wróciłem, wróciłem”.
W rozmowie z mediami po meczu powiedział:
„Bicie rekordów jest zawsze wspaniałe, ale moim celem pozostaje pomoc drużynie narodowej w osiągnięciu jej celów”.
Ronaldo przyznał również, że ostatnie kilka dni nie było łatwe:
„To był trudny, mroczny tydzień. Miałem wrażenie, że wszyscy myśleli, że zakończyłem karierę piłkarską”.
Ale wytrwałam, jak zawsze, bo wierzę w ciężką pracę bardziej niż w cokolwiek innego.
To było naprawdę trudne, muszę przyznać. Ale teraz wróciliśmy.
Przed meczem z Uzbekistanem – drużyną debiutującą w rozgrywkach o Puchar Świata – Ronaldo strzelił już 143 gole dla reprezentacji narodowej, najwięcej w historii męskiej piłki nożnej.
Jednak w ostatnich latach jego wpływ na najwyższym poziomie znacznie zmalał. W zremisowanym 1:1 meczu z Demokratyczną Republiką Konga w dniu otwarcia, Ronaldo był niemal osamotniony w ataku. Miał dwie klarowne okazje, ale nie zdołał ich zamienić na gole, co wywołało apele trenera Roberto Martineza o usunięcie go z podstawowego składu.
Ten impas staje się jeszcze bardziej widoczny, gdy porównamy go z efektownymi startami Lionela Messiego, Kyliana Mbappé, Erlinga Haalanda i Harry'ego Kane'a na Mistrzostwach Świata w 2026 roku.
Mimo to trener Martinez pozostał niezachwiany w wierze w swojego kapitana. Ronaldo zbierał gromkie brawa, gdy wychodził na rozgrzewkę na boisku w Houston, a jego wizerunek pojawiał się za każdym razem na dużym ekranie.
W trzeciej minucie Ronaldo niemal otworzył wynik spotkania, gdy rzucił się do dośrodkowania Nuno Mendesa na dalszym słupku, ale nie zdołał dosięgnąć piłki. Wściekle uderzył ręką w trawę.

Jednak nie musiał czekać długo.
W 6. minucie Ronaldo szybko wbiegł w pole karne, otrzymał dośrodkowanie od João Cancelo i oddał strzał, który pokonał bramkarza Abduvohida Nematova.
Przeciwnik Uzbekistan, prowadzony przez mistrza świata z 2006 r. Fabio Cannavaro, wydawał się idealną „ofiarą” dla Ronaldo, który chciał na nowo odkryć swoją formę strzelecką.
W 17. minucie Nuno Mendes wykorzystał piękny rzut wolny, zmieniając wynik na 2-0.
Uzbekistanowi udało się umieścić piłkę w siatce po fantastycznym strzale z dystansu autorstwa Azizjona Ganieva, ale VAR ustalił wcześniej, że Cancelo popełnił faul, w związku z czym gol nie został uznany.
Ten mecz zdecydowanie należał do Ronaldo. Zdobył trzeciego gola dla Portugalii, sprytnie wykańczając akcję w sytuacji sam na sam z bramkarzem.
Doświadczony gwiazdor był bliski skompletowania hat-tricka po kreatywnej kombinacji rzutów wolnych, ale Nematov popisał się znakomitą interwencją, a także mocno zderzył się z bramkarzem.
Po kolejnym rzucie rożnym Portugalia zdobyła czwartego gola. Ronaldo ponownie był bezpośrednio zaangażowany w akcję, zanim piłka odbiła się od Nematova i wpadła do siatki, co bramkarz Uzbekistanu uznał za gola samobójczego.
W 87. minucie rezerwowy Rafael Leão przypieczętował idealny dzień bramką, która zapewniła zwycięstwo 5-0.
Trener Roberto Martinez skomentował:
„Czasami potrzebujesz takiego meczu jak pierwszy, żeby móc się rozwijać i doskonalić w turnieju”.
Dziś pokazaliśmy tego samego ducha i zaangażowanie, ale drużyna grała o wiele dojrzalej, ponieważ nie był to już mecz otwarcia.
Ostatni mecz fazy grupowej Portugalii odbędzie się w sobotę przeciwko Kolumbii, która pokonała Uzbekistan 3-1.
Tymczasem Kolumbia w kolejnym meczu w Grupie K zmierzy się z Demokratyczną Republiką Konga, a zwycięstwo oficjalnie zapewni jej awans do 1/16 finału.
Source: https://danviet.vn/cristiano-ronaldo-toi-da-tro-lai-toi-da-tro-lai-d1437693.html






























































