Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

CT - Posiłek po burzy

Po burzy spokój powrócił wraz z radosnymi żartami moich rodziców, którzy porządkowali ogród. Był to śmiech dzieci niewinnie bawiących się w kałużach na podwórku. Był to parujący posiłek z resztek domowych warzyw i owoców. Choć zamęt wciąż się utrzymywał, wiedziałem, że nadszedł dzień jutrzejszy, przynosząc ze sobą słońce, które osuszy trudy przeszłości...

Báo Đà NẵngBáo Đà Nẵng26/10/2025

img_7969.jpeg
Rustykalna sałatka z kwiatów bananowca. Zdjęcie: Materiały archiwalne.

Po burzy wszystko było w rozsypce. Banany powaliły się, a ich liście wiatr porwał w długie pasma. Czyjś falisty dach z blachy zsunął się po krawędzi studni, skrzypiąc od czasu do czasu. Po burzy nie zostało nic schludnego i uporządkowanego, poza plecami mojego ojca. Jego wątłe, zmęczone plecy próbowały oczyścić bałagan z lepkiego błota.

Wiatr wył od kilku dni. W kuchni na tyłach domu nie przygotowano ani jednego porządnego posiłku. Skuleni w najsolidniejszym pokoju, nasz posiłek składał się z paczki surowego makaronu instant połamanego na małe kawałki i butelki wody.

Dzisiaj wiatr ustał, a woda opadła. Poszliśmy do ogrodu, żeby posprzątać to, co zostało. Tata oczyścił zbiornik na wodę. Razem z siostrami pozbieraliśmy błoto i śmieci naniesione przez powódź. Mama podparła bananowiec i ścięła młody, nienaruszony kwiat bananowca. Jej głos zawołał: „Więc dzisiaj będziemy mieli sałatkę z kwiatów bananowca!”. Z kuchni dobiegały dźwięki gotowania, a aromat gorącego ryżu unosił się ku dachowi, kłując nas w nosy. Wszyscy uśmiechali się z podekscytowania – to były pierwsze uśmiechy po burzy.

Sałatka z kwiatów bananowca to proste danie, a jednak nagle staje się przysmakiem po burzy. Moja mama cienko kroi kwiaty bananowca, dodając je do miski z sokiem z cytryny, aby zapobiec ich sczernieniu. Moczy kwiaty bananowca przez około 10 minut, od czasu do czasu mieszając, a następnie płucze je do czysta i odsącza.

Czekając, mama grzebała w glinianym słoiku na kuchennej belce w poszukiwaniu orzeszków ziemnych i wrzucała je na patelnię. Orzeszki prażono na złoty kolor, a następnie studzono i łuskano. Po uporządkowaniu ogrodu, siostry i ja zajęłyśmy się pomaganiem mamie w przesiewaniu i kruszeniu orzeszków na połówki lub na trzy części. Sos do sałatki przygotowałam z chili, czosnkiem i cukrem do smaku. Odsączone kwiaty bananowca umieszczano w dużej misce i mieszano z sosem; w razie potrzeby dodawano sok z cytryny, a następnie posypywano orzeszkami ziemnymi.

Do pokoju wniesiono gorący, świeżo ugotowany ryż, nietknięty przez powódź, wraz z miską sałatki z kwiatów bananowca. Posiłek po burzy, zmieszany z potem i uśmiechami, ogrzał zalegający na zewnątrz deszcz. Trzymając miskę ryżu z kilkoma nitkami sałatki z kwiatów bananowca, poczułem nagle głęboką wdzięczność za to, co mam, i nakazałem sobie, żebym szybko się zebrał i zaczął wszystko od nowa, od ruin na zewnątrz.

Źródło: https://baodanang.vn/ct-bua-com-sau-bao-3308311.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
„Rzemieślnik pod błękitnym niebem”

„Rzemieślnik pod błękitnym niebem”

Nieporządny dzieciak

Nieporządny dzieciak

RYNEK WIEJSKI

RYNEK WIEJSKI