Sceny chaosu w doliczonym czasie gry w meczu Man City - Real. |
Wczesnym rankiem 18 marca mecz na Etihad Stadium wydawał się spokojnie zakończyć, ale wszystko wybuchło, gdy w drugiej połowie wszedł w doliczony czas gry. Doliczono tylko 3 minuty, ale to wystarczyło, by napięcie wymknęło się spod kontroli.
Incydent rozpoczął się od brutalnego faulu Rubena Diasa na Ardzie Gulerze. Sędzia Clement Turpin orzekł, że piłka wyszła poza linię boczną, ale Arda kontynuował grę. W tym momencie Ruben Dias stracił panowanie nad sobą i potężnym kopnięciem powalił piłkarza Realu Madryt na ziemię. Sytuacja szybko zaostrzyła się, wywołując reakcję obu stron.
Brahim Diaz zareagował najbardziej agresywnie. Najpierw pokłócił się z Rodrim, a potem rzucił się bezpośrednio na Diasa. Chociaż walka została wznowiona, tempo szybko zostało zakłócone przez ciągłe bójki.
Napięcie jeszcze bardziej wzrosło, gdy Vinicius Junior został uderzony łokciem przez Abdukodira Chusanova i upadł na ziemię. Incydent ten doprowadził do starć zawodników obu drużyn, co wywołało chaos w atmosferze.
Tymczasem Brahim Diaz ponownie starł się z Rubenem Diasem, zmuszając obrońcę Manchesteru City do zwrócenia się do sędziów o ponowne rozpatrzenie incydentu. Gianluigi Donnarumma również interweniował, odsuwając Brahima od napiętej sytuacji, próbując załagodzić napięcie, ale to tylko pogorszyło sytuację.
Zdając sobie sprawę, że sytuacja wymyka się spod kontroli, sędzia Turpin zdecydował się zakończyć mecz wcześniej niż planowano.
Kontrowersje nie ustały jednak wraz ze zejściami zawodników z boiska. Erling Haaland próbował uspokoić Gulera, podczas gdy Donnarumma pozostawał wściekły, wskazując gestem na Antonio Rudigera. Ostatnie minuty na Etihad zakończyły się napięciem, które pozostawiło po meczu znaczący ślad.
Po dwóch meczach Real Madryt wygrał z Manchesterem City łącznym wynikiem 5:1, awansując tym samym do ćwierćfinału. W pierwszym meczu Real Madryt rozgromił Anglików 3:0, a w rewanżu wygrał 2:1.
Źródło: https://znews.vn/cu-da-cham-ngoi-hon-loan-บน-san-etihad-post1635809.html






Komentarz (0)