![]() |
Związek zawodowy Samsunga i kierownictwo firmy nie osiągnęły porozumienia w sprawie płac i świadczeń. Zdjęcie: Bloomberg . |
Związek zawodowy Samsung Electronics znalazł się w impasie po kilku rundach nieudanych negocjacji. Lider związku, Choi Seung-ho, ogłosił, że 21 maja rozpocznie się strajk generalny, po tym jak kierownictwo Samsunga odrzuciło propozycję mediacji złożoną przez związek.
Zaraz po ogłoszeniu tej wiadomości rynek zareagował. Akcje Samsunga spadły aż o 4,4%, a indeks Kospi stracił 3%.
Sednem konfliktu jest spór o podział zysków. Związek zawodowy domaga się zniesienia przez Samsunga obecnego limitu premii, przydzielania 15% zysku operacyjnego pracownikom i uwzględnienia tej klauzuli w formalnych umowach. Tymczasem kierownictwo Samsunga proponuje 10% premii wraz z jednorazową specjalną wypłatą kompensacyjną, ale odmawia podwyżek wynagrodzeń pracownikom w działach generujących straty.
„Porzucenie tej zasady wywołało negatywny efekt domina w przedsiębiorstwach i wielu innych branżach” – stwierdził Samsung w oficjalnym oświadczeniu.
Presja ze strony pracowników nie ogranicza się do Samsunga. Tego samego dnia związek zawodowy w Kakao ogłosił również, że niektórzy członkowie zgodzili się na strajk po fiasku negocjacji płacowych. SK Hynix, bezpośredni konkurent Samsunga w zeszłym roku, zgodził się przeznaczyć 10% zysku operacyjnego na fundusz premii za wyniki, wyznaczając nowy standard dla pracowników.
Samsung jest największym na świecie dostawcą układów scalonych. Jego układy scalone znajdują zastosowanie w serwerach centrów danych, smartfonach i pojazdach elektrycznych. Każde zakłócenie produkcji może mieć negatywny wpływ na cały globalny łańcuch dostaw technologii.
Moment rozpoczęcia sporu jest również bardzo wrażliwy. Dział półprzewodników Samsunga odnotował 48-krotny wzrost zysków w pierwszym kwartale 2026 roku dzięki rosnącemu popytowi na układy AI. Dlatego pracownicy uważają, że ich żądania są w pełni uzasadnione. Bank Korei szacuje, że strajk może obniżyć wzrost PKB kraju nawet o 0,5 punktu procentowego w tym roku.
Spór stawia prezydenta Lee Jae Myunga w trudnej sytuacji. Doszedł do władzy, opierając się na programie ochrony pracowników, ale przedłużający się strajk w Samsungu może poważnie zaszkodzić gospodarce .
„Wzywamy wszystkie strony do podjęcia wysiłków na rzecz osiągnięcia porozumienia, nawet przed upływem terminu, biorąc pod uwagę potencjalny wpływ na gospodarkę Korei Południowej” – powiedział rzecznik Biura Prezydenta.
Profesor Kim Dae Jong z Uniwersytetu Sejong uważa, że nawet gdyby wybuchł strajk, rząd interweniowałby, powołując się na przepisy prawa pracy obowiązujące w stanie wyjątkowym, aby go powstrzymać ze względu na powagę problemu.
Źródło: https://znews.vn/cu-soc-lon-doi-voi-samsung-post1652812.html









Komentarz (0)