Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Długa podróż zupy z makaronem – część 9: Opiekunka duszy zupy z makaronem w Can Tho

Był czas, gdy wioska produkująca makaron Rau Ram (Can Tho) borykała się z trudnościami i większość tamtejszych wytwórców makaronu porzuciła swoje interesy i zajęła się innymi profesjami. Pan Sau Hoai musiał wiele lat szukać sposobu na kontynuowanie fachu odziedziczonego po ojcu.

Báo Tuổi TrẻBáo Tuổi Trẻ23/05/2026

hủ tiếu - Ảnh 1.

Pan Sau Hoai jest przekonany, że jego zupa z makaronem będzie się sprzedawać nie tylko w kraju, ale także w USA – zdjęcie: TIEN TRINH

Trzymał się nadziei, aż pewnego dnia niespodziewanie pojawił się „dobroczyńca”...

Kiedyś słynna zupa z makaronem Can Tho

Rzeka Can Tho okrąża śródmieście Ninh Kieu, przepływając przez Cai Rang i docierając do Phong Dien, a następnie rozgałęziając się na wiele odległych obszarów. Z tego samego szlaku wodnego łodzie kupieckie z całego świata gromadzą się u ujścia rzeki, tworząc słynny pływający targ Cai Rang.

Wzdłuż tego szlaku handlowego powstało wiele słynnych miejsc: od sadów i piekarni po wioski rzemieślnicze, a ich produkty i reputacja podróżowały szeroko na statkach handlowych.

Niedaleko pływającego targu, kanał Rau Ram słynął niegdyś z produkcji makaronu ryżowego. Z tego małego kanału, odchodzącego od rzeki Cai Rang, makaron ryżowy transportowano ciężarówkami na targowiska i statkami kupieckimi do wiosek w całym regionie, docierając nawet do Kien Giang, Ca Mau i Bac Lieu... Żujący makaron ryżowy był ulubionym daniem mieszkańców południowej delty Mekongu, ponieważ „każdy makaron był wyraźny i jędrny”.

„Makaron ryżowy Can Tho różni się od makaronu z Sa Dec i My Tho swoją konsystencją. Makaron ryżowy produkowany w fabrykach w Can Tho jest sprzedawany mieszkańcom regionów uprawy ryżu i bardzo im smakuje…” – powiedział pan Nguyen Huu Hoai, znany również jako Sau Hoai.

„Nie rozumiem, jakie inne miejsca mają sekrety robienia makaronu ryżowego. Ale ludzie tutaj mają tylko swój własny sekret: sposób, w jaki nabierają makaron.”

„Ryż jest mielony i umieszczany w kadzi osadowej, a następnie następuje ekstrakcja skrobi. Skrobię ekstrahujemy dokładnie, dzięki czemu makaron ryżowy jest ciągnący, ale z drugiej strony, marża zysku będzie niższa… Każde miejsce ma swoją własną recepturę. Ale moim zdaniem, najlepszym przepisem jest poświęcenie” – powiedział pan Sau Hoai.

Pan Sau Hoai wspominał, że od dzieciństwa znał zapach mąki, obraz okrągłych placków mącznych i płynące pasma makaronu ryżowego wyryte w jego pamięci. Ponad 50 lat temu jego ojciec, pan Tu Thai, był pierwszą osobą w wiosce Rau Ram, która założyła firmę produkującą makaron ryżowy.

Później ponad dwadzieścia innych rodzin z okolicy poszło w jego ślady. Początkowo mieszkańcy dzielnicy Rau Ram wytwarzali tylko miękki makaron ryżowy. Ale potem pan Tu Thai dodał makaron z mąki tapiokowej, a okolica poszła w jego ślady, czyniąc go produktem firmowym.

Kiedy zupa z makaronem Can Tho, pochodząca z wioski Rau Ram, stała się szeroko znana, wielu rodzinom w tym regionie powodziło się dobrze również dzięki... hodowli zwierząt.

Pan Sau Hoai opowiadał: „Szczerze mówiąc, niewielu ludzi tutaj zarabia na produkcji makaronu ryżowego z taką szczerością i oddaniem. Miejscowi prosperują, wykorzystując resztki makaronu do hodowli świń, kurczaków i ryb… Uważa się to za ich główne zajęcie, ale zapewnia im ono dochód dodatkowy, podczas gdy zajęcie dodatkowe staje się ich głównym źródłem dochodu”.

hủ tiếu - Ảnh 2.

Turyści cieszą się doświadczeniem wyrobu tradycyjnego makaronu ryżowego w warsztacie pana Sau Hoai - Zdjęcie: TIEN TRINH

Podczas gdy wszyscy inni mieszkańcy wioski porzucili swój fach, on prosperował.

Do lat 2000-2005 miasto Can Tho rozwijało się i gęstniało. Hodowla zwierząt gospodarskich nie była już wspierana ze względu na obawy o zanieczyszczenie środowiska i jego wpływ na okoliczne gospodarstwa domowe.

Choć ręcznie robiony makaron ryżowy sprzedawany w tym miejscu konkuruje z tym produkowanym w fabrykach przemysłowych, cena makaronu produkowanego przez mieszkańców wioski Rau Ram nie może z nim konkurować, a obniżenie ceny skutkowałoby stratami. Jedyną pozostałą opcją, hodowlą zwierząt, również trzeba było stopniowo wycofywać.

Nie mogąc utrzymać się ani z głównego zajęcia, ani z dodatkowego, mieszkańcy Rau Ram stopniowo porzucili produkcję makaronu. Rodzina pana Sau Hoai musiała również niechętnie zrezygnować ze swojego stada 200 świń, głównego źródła dochodu, aby „chronić środowisko”.

W ciągu zaledwie kilku lat, z ponad dwudziestu gospodarstw produkujących makaron ryżowy, wioska Rau Ram zmniejszyła się do zaledwie dwóch. Pan Sau Hoai był jednym z tych dwóch gospodarstw.

Twierdzi, że „trzyma się” swojego rzemiosła, ale w rzeczywistości „wytrzymuje”, ponieważ nie może znieść porzucenia zawodu przekazywanego z pokolenia na pokolenie. Produkując na ograniczoną skalę i poszukując rynków zbytu wszędzie, pan Sau Hoai skrycie liczy, że jakiś zbieg okoliczności uratuje tradycyjne rzemiosło w tej wiosce.

Pan Sau Hoai, który zmagał się z trudnościami przez cztery lata, powiedział, że tylko „marzenia” pomogły mu przezwyciężyć te trudności. Czekał na okazję, by sprzedać swoje towary. I wtedy okazja się pojawiła, w sposób, którego się nie spodziewał.

Spokojny kanał Rau Ram, otoczony bujną zielenią, to urokliwy szlak wodny dla turystów lubiących przyrodę i eksplorację. Położony tuż obok pływającego targu Cai Rang, kanał Rau Ram znajduje się również blisko centrum miasta.

W kanale łodzie zabierają turystów na spacer po pływającym targu, by mogli nacieszyć się sadami; na brzegach ustawiają się w kolejce turyści z plecakami.

Widząc warsztat pana Sau Hoai, w którym wytwarzano makaron, poprosili o wejście, zrobienie zdjęć, a nawet o możliwość spróbowania samodzielnego wyrobu makaronu. Pan Sau Hoai, będąc gościnnym, z radością pozwolił tym nieproszonym gościom doświadczyć tradycyjnego rzemiosła swojego rodzinnego miasta.

Zdjęcia z restauracji z makaronem pana Sau Hoai na obrzeżach Can Tho krążą w opiniach turystów odwiedzających Can Tho. Lokalne gazety określiły go również mianem „nowego modelu” dla produktów turystycznych w regionie zachodnim.

Wraz z rosnącym zainteresowaniem mediów, firmy turystyczne również zwróciły się do niego z prośbą o poradę, jak odnowić lokal i dodać więcej jedzenia i napojów dla odwiedzających, aby generować dochód. Pan Sau Hoai zastosował się do ich wskazówek.

Był rok 2010. W krótkim czasie firma, po okresie zmagań z utrzymaniem tradycyjnego rodzinnego biznesu polegającego na produkcji makaronu, zaczęła pojawiać się grupa „turystów z plecakami”.

Z powodu próśb o możliwość zrobienia zdjęć, sklep z makaronem pana Sau Hoai stopniowo zapełniał się klientami. W weekendy goście, którzy przychodzą, aby spróbować przyrządzać makaron, muszą się przepychać, jakby byli na weselu.

„Przed świtem ludzie pukali do drzwi, mówiąc, że chcą spróbować zrobić makaron ryżowy. Musieliśmy więc wstać, przynieść mąkę, rozpalić w piecu... i z radością wymieszać bulion i ugotować, żeby poczęstować naszych gości” – opowiadał pan Sau Hoai.

Codziennie setki klientów z całego świata przyjeżdżają, aby spróbować i delektować się makaronem ryżowym na rodzinnej farmie. W rezultacie sytuacja finansowa rodziny się poprawiła, a co ważniejsze, tradycyjne rzemiosło rodzinne nadal się rozwija.

Wiele osób przychodziło i odchodziło, a potem wracało w następnym roku, pokazując mu zdjęcia. Zdał sobie sprawę, że samo robienie takiego makaronu ryżowego byłoby monotonne. Dlatego pan Sau Hoai wpadł na pomysł, aby przyrządzać z niego dodatkowe dania. Początkowo smażył makaron, aby uzyskać szarpaną nić wieprzową, podobną do ryżu z szarpaną nicią wieprzową.

Kiedyś grupa turystów z Francji zjadła zupę z makaronem ryżowym i posiekaną wołowiną wieprzową i stwierdzili, że przypomina pizzę. Ta sugestia dała mu pomysł na zrobienie pizzy z makaronu ryżowego. Niespodziewanie ta „jedyna w swoim rodzaju pizza z makaronem ryżowym” stała się medialną sensacją.

Kiedy „zupa z makaronem i pizzą” pojawiła się w kanałach informacyjnych, radiu i mediach społecznościowych, ludzie na targowiskach również gromadzili zapasy smoczego owocu, ponieważ po zasadzeniu cena gwałtownie spadła, zmuszając ich do taniej sprzedaży. „Ratowanie smoczego owocu” stało się wówczas popularnym ruchem.

W niektórych miejscach ludzie używają smoczego owocu do wypieku chleba. Pan Sau Hoai jednak używa smoczego owocu do produkcji makaronu ryżowego. Po smoczym owocu, kwiaty motyla, owoce gac, liście pandanu... są łączone z makaronem ryżowym, aby uzyskać interesujące kolory i smaki, które klienci uwielbiają.

Pomimo trudności i niepowodzeń, z jakimi borykała się wioska rzemieślnicza, pan Sau Hoai przezwyciężył je, aby zachować duszę rzemiosła odziedziczoną po ojcu. Co więcej, udoskonalił i przekształcił rzemiosło produkcji makaronu ryżowego, nadając mu nowy wygląd, wyższą jakość i szerszy zasięg…

Kiedy go poznałem, pan Sau Hoai z dumą pokazał mi, że właśnie kupił dom targowy w Ameryce. Jego najbliższym planem jest sprowadzenie tam zupy ryżowej z makaronem Can Tho i sprzedawanie jej. Jest przekonany o wszechstronności swojego rzemiosła; zupa ryżowa z makaronem stopniowo stała się ulubionym daniem nie tylko w Wietnamie, ale także poszukiwanym przez wielu Amerykanów.

Część ostatnia: Opuszczenie domu, aby wychowywać dzieci z daleka, prowadząc wózek z makaronem.

PROCES

Source: https://tuoitre.vn/dam-dai-hu-tieu-ky-9-nguoi-giu-hon-hu-tieu-can-tho-20260523095725696.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt