
Według Axios i ABC News, prezydent USA Donald Trump odbył napiętą rozmowę telefoniczną z premierem Izraela na początku tego tygodnia. Wynikało to z obaw Waszyngtonu, że groźby Izraela dotyczące zbombardowania Bejrutu całkowicie zniweczą negocjacje z Teheranem.
Według Axios, prezydent Trump użył bardzo ostrego języka, aby ostrzec izraelskiego przywódcę : „…Beze mnie miałbyś duże kłopoty. Próbuję cię uratować…”
Izraelskie media natychmiast zdementowały treść rozmowy telefonicznej. Poproszony o potwierdzenie, urzędnik Białego Domu zacytował wpisy Trumpa na platformie społecznościowej Truth Social. W tych wpisach Trump nadal dziękował premierowi Netanjahu za zgodę na wycofanie wojsk z Bejrutu i „zakończenie ostrzału” Hezbollahu, po doniesieniach o zawieszeniu przez Iran rozmów pokojowych z powodu izraelskich ataków na Liban.
Zdaniem obserwatorów, rosnące napięcia odzwierciedlają niepewną sytuację obu przywódców, którzy znajdują się pod ogromną presją związaną z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
W Waszyngtonie prezydent Trump zmaga się ze znalezieniem wyjścia z wojny handlowej, która poważnie wpłynęła na amerykańską gospodarkę , a do wyborów parlamentarnych pozostało mniej niż sześć miesięcy – wydarzenie, które zadecyduje o tym, czy Partia Republikańska utrzyma kontrolę nad Kongresem.
Nawet w ruchu „Make America Great Again” (MAGA) Trump spotyka się z falą krytyki. Byli sojusznicy, tacy jak gospodarz talk-show Tucker Carlson i była kongresmenka Marjorie Taylor Greene, oskarżają Stany Zjednoczone o wciągnięcie w kolejną wojnę na Bliskim Wschodzie, co ich zdaniem jest sprzeczne z zasadą „America First”.
Poparcie dla Izraela w Partii Republikańskiej również ulega polaryzacji. Według kwietniowego sondażu Pew Research, około 57% Republikanów w wieku 18-49 lat ma nieprzychylną opinię o Izraelu, w porównaniu z 50% w ubiegłym roku.
Tymczasem w Tel Awiwie doświadczony premier Netanjahu również stoi w obliczu ryzyka rozpadu rządzącej prawicowej koalicji, a jednocześnie musi stawić czoła fali krytyki za rzekome ustępstwa wobec Waszyngtonu w kluczowych kwestiach bezpieczeństwa poprzez odwołanie planów ataku na Bejrut...
Różnica zdań między dwoma przywódcami nie była wielkim zaskoczeniem dla dyplomatów.
Analityk Mairav Zonszein z International Crisis Group (ICG) stwierdził: „Nepal za wszelką cenę chce utrzymać władzę, podczas gdy Trump próbuje znaleźć sposób na odwrócenie się od niej, a Waszyngton ma wyraźnie większą siłę negocjacyjną”.
Pani Zonszein podkreśliła zasadniczą różnicę w chwili obecnej: „Prezydent Trump chce zamknąć tę sprawę i iść naprzód, ale Netanjahu nadal chce kontynuować operacje wojskowe. To jest największa rozbieżność między tymi dwoma sojusznikami”.
Źródło: https://baonghean.vn/dau-hieu-ran-nut-trong-quan-he-my-israel-10339294.html









Komentarz (0)