UralVagonZavod to największa rosyjska fabryka produkująca czołgi. Obecnie zakład koncentruje się na produkcji czołgu T-90M Proriv, z wydajnością około 20 czołgów miesięcznie, co odpowiada około 240 czołgom rocznie.
Ta liczba jest niezwykle skromna w porównaniu z deklarowanym przez Kreml zamiarem produkcji 1600 czołgów rocznie, co odpowiada 150 czołgom miesięcznie. Ponadto obecna produkcja czołgów jest niewystarczająca, aby sprostać potrzebom armii rosyjskiej na ukraińskim polu bitwy.
Według ukraińskich statystyk Rosja traci miesięcznie około 150 czołgów różnych typów i modeli. Rosja rzadko publicznie ujawnia swoje straty, jednak nawet niewielka liczba prawdopodobnie przekracza jej możliwości produkcyjne. Nie ma też możliwości, aby fabryka UralVagonZavod wyprodukowała 50 czołgów miesięcznie, a co dopiero 150.
Wewnątrz fabryki czołgów UralVagonZavod.
Trudności, z jakimi boryka się zakład UralVagonZavod.
Według bułgarskiego wojska, Rosja wydała rozkaz maksymalnego zwiększenia mocy produkcyjnych w wojsku . Czas pracy nie wynosi już 8 godzin dziennie, ale 12, a czasem 14 godzin. Praca w godzinach nadliczbowych jest dobrowolna; każdy, kto może, może zgłosić się na dodatkowe godziny.
Jednak w mieście Niżny Tagił, gdzie znajduje się zakład UralVagonZavod, brakuje wystarczającej liczby pracowników. Miasto liczy nieco ponad 300 000 mieszkańców. W związku z tym Rosja jest zmuszona rekrutować pracowników z innych regionów.
Ale to również pociąga za sobą koszty takie jak zakwaterowanie, gaz, prąd, woda, jedzenie i transport. Tymczasem płace w UralVagonZavod nie są wysokie, zwłaszcza po wybuchu konfliktu.
Niedobór personelu i konieczność mobilizacji zasobów z innych regionów doprowadziły do nierównego poziomu kompetencji wśród pracowników. Wpłynie to na jakość produkcji czołgów w fabryce. W nadchodzących miesiącach liczba uszkodzonych rosyjskich czołgów znacznie wzrośnie – ten sam los spotka nie tylko T-72 i T-80, ale nawet T-90M Proriv.
Według ekspertów, oprócz wspomnianych trudności, rosyjscy producenci czołgów będą musieli zmierzyć się z kolejnym problemem: sankcjami ze strony Zachodu. Sytuacja nie jest już taka sama jak rok temu. Wtedy USA i Europa nakładały nieskuteczne sankcje.
Czołgi T-90 w fabryce.
Jednak obecne sankcje poważnie uderzają w rosyjski przemysł zbrojeniowy. Ceny żelaza rosną, a import podzespołów i sprzętu elektronicznego jest niemożliwy. Jak to wpłynie na rosyjską armię?
Rosyjska elektronika i przetworniki fotoelektryczne są niskiej jakości, co znacząco wpływa na możliwości dowodzenia i celność ognia działonowego. Brak dostępu do części zamiennych osłabia również pancerz T-90M.
Presja z pola bitwy
Oprócz zapewnienia nowej produkcji, Rosja musi również skupić się na naprawie uszkodzonych czołgów. Obecnie Rosja buduje dwie nowe fabryki przeznaczone wyłącznie do naprawy tego sprzętu.
Jeśli liczba czołgów zniszczonych na polu bitwy nie zmniejszy się, jest wysoce prawdopodobne, że fabryka UralVagonZavod również będzie musiała wziąć udział w naprawie uszkodzonych czołgów, co wpłynie na miesięczną produkcję czołgów T-90.
Niektórzy eksperci uważają, że rozmieszczenie przez Rosję czołgów T-54/T-55 i T-62 ma na celu ograniczenie strat w czołgach podstawowych na linii frontu. Dałoby to zakładom UralVagonZavod więcej czasu na skupienie się na produkcji T-90.
UralVagonZavod zbudował również nowe zakłady produkcyjne. Celem jest zwiększenie produkcji czołgów. Jednak to wciąż za mało, aby zaspokoić zapotrzebowanie na 150 czołgów miesięcznie.
Na polu bitwy na Ukrainie obecne są rosyjskie czołgi T-54/55.
Kolejną ciekawostką jest to, że zakłady UralVagonZavod produkują nie tylko czołgi, ale także pociągi cywilne, pociągi dużych prędkości i wagony metra. W sektorze cywilnym zakłady UralVagonZavod borykają się z trudnościami z powodu pozwów sądowych związanych z naruszeniami kontraktów.
Analitycy z bułgarskiego magazynu wojskowego śledzili dostawy czołgów z zakładów UralVagonZavod od 2022 roku i odkryli, że przez prawie trzy miesiące pod koniec 2022 roku Kreml co tydzień ogłaszał dostawy nowych czołgów T-90M. Jednak według zachodnich ekspertów liczba dostarczonych czołgów była bardzo ograniczona, co może być sposobem Rosji na oszukanie ukraińskich i zachodnich służb wywiadowczych.
Rosyjskie czołgi zostały zniszczone ogniem artyleryjskim na polu bitwy na Ukrainie.
Czy Rosja jest przeciążona produkcją czołgów?
Chociaż wiele źródeł podaje dane dotyczące ofiar konfliktu, brak jest precyzyjnych informacji o liczbie utraconych przez Rosję czołgów. Dlatego niektóre agencje są ostrożne w swoich oświadczeniach. Na przykład amerykańskie Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) szacuje liczbę zniszczonych rosyjskich czołgów na 1845–3511, głównie czołgów T-72.
Jeśli przyjmiemy średnią wartość w tym przedziale na poziomie 2670 czołgów, oznacza to, że Rosja traci średnio 220 czołgów miesięcznie. Wyprodukowanie takiej liczby czołgów było możliwe, ale tylko w warunkach sowieckich, gdy wszystkie zakłady produkcyjne pracowały z pełną wydajnością.
Jednak obecnie Rosja utrzymuje jedynie połowę swoich zakładów produkujących i remontujących czołgi. Według zachodnich ekspertów, fabryka UralWagonZawod boryka się z trudnościami i nie jest w stanie zaspokoić potrzeb rosyjskiej armii. Nawet gdyby udało się szybko utworzyć zakład produkcyjny na skalę UralWagonZawod, zaspokojenie rosyjskiego zapotrzebowania na czołgi nadal byłoby trudne.
Analizy zachodnich ekspertów ujawniają liczne trudności w rosyjskim przemyśle zbrojeniowym, a w szczególności w produkcji czołgów. Informacje te mają jednak charakter wyłącznie poglądowy i nie odzwierciedlają w pełni obecnego stanu rosyjskiej produkcji czołgów.
Le Hung (Źródło: Wojsko Bułgarskie)
Korzystny
Emocja
Twórczy
Unikalny
Gniew
Źródło








Komentarz (0)