Uczniowie na zajęciach charytatywnych prowadzonych przez panią Thuy.
Zdając sobie sprawę, że wiele ubogich dzieci w okolicy nie ma środków na naukę, w 1995 roku pan Nguyen Huu Thoi (Ba Thoi) – weteran – postanowił założyć klasę charytatywną. Początkowo klasa liczyła zaledwie 3-4 uczniów, ale dzięki wytrwałym staraniom pana Ba Thoi i skutecznemu nauczaniu , liczba uczniów stopniowo rosła. Niektórzy rodzice, dostrzegając korzyści i znaczenie tej klasy – że ich dzieci są grzeczne, pilne i posłuszne – dobrowolnie zapisywali swoje pociechy.
Po wielu latach poświęcenia dla klasy, z powodu podeszłego wieku i pogarszającego się stanu zdrowia, pan Ba Thoi nie mógł już bezpośrednio uczyć, przekazując zarządzanie i obowiązki dydaktyczne pani Phan Thu Thuy. Chociaż pani Thuy nie miała formalnego wykształcenia pedagogicznego, wytrwale poszukiwała i stosowała odpowiednie metody nauczania, pomagając dzieciom w łatwym przyswajaniu wiedzy. Zgłosiło się również wielu filantropów, którzy połączyli siły, aby utrzymać klasę charytatywną do dziś.
Od ponad 15 lat pani Thuy z zaangażowaniem pomaga dzieciom w nauce czytania i pisania, uczy je arytmetyki, śpiewa piosenki i opowiada bajki i baśnie. To właśnie miłość do dzieci motywuje ją do wytrwałego uczenia ich pisania i aktywnego pozyskiwania darowizn na zeszyty, książki, długopisy i schludne mundurki szkolne.
„Nie uczęszczałam do szkoły dla nauczycieli, ale przez wiele lat uczyłam katechizmu w kościele w mieście Long Xuyen. Kiedy poszłam w ślady wujka Thoi, aby utrzymać klasę, zaczęłam również szukać metod nauczania, które ułatwiłyby dzieciom zrozumienie” – powiedziała pani Thuy.
Oprócz pani Thuy, w klasie jest również kilku wolontariuszy, w tym studenci Uniwersytetu An Giang i emerytowani nauczyciele, którzy pomagają w nauczaniu. To dało dzieciom z biednej dzielnicy więcej motywacji i ducha do codziennego wysiłku w nauce. Najstarszą w klasie jest 24-letnia Nguyen Hong Nhung. Pani Nhung ma niepełnosprawność ruchową i nigdy nie chodziła do szkoły. Chociaż uczy się wolniej niż jej koledzy z klasy, dzięki wieloletniemu uczęszczaniu na zajęcia pani Thuy, pani Nhung nabrała pewności siebie, pogodnego usposobienia oraz umiejętności czytania, pisania i liczenia.
Nguyen Van Phong (16 lat, mieszkanka miasta Long Xuyen) powiedziała: „Moja rodzina jest biedna i nie miałam możliwości chodzenia do szkoły, więc byłam analfabetką. Dzięki pani Thuy potrafię teraz czytać, pisać i liczyć, i nie czuję się już gorsza jak kiedyś. Pani Thuy jest dla mnie jak matka, uczy mnie i wspiera na każdym kroku. Moi koledzy z klasy są również bardzo przyjaźni i bardzo mi pomagają”.
Zajęcia odbywają się od 7:00 do 10:00, od poniedziałku do piątku. Obecnie w grupie jest około 14 uczniów w wieku 6-24 lat. Większość uczniów pochodzi z ubogich rodzin lub ma niepełnosprawność. Niektórzy mają rozwiedzionych rodziców i mieszkają z dziadkami, podczas gdy inni mieszkają tylko z jednym rodzicem i zarabiają na życie, sprzedając losy na loterię lub zbierając złom. Wielu nie ma nawet aktów urodzenia.
„Większość uczniów w klasie pochodzi z rodzin defaworyzowanych, bez aktów urodzenia, meldunku, dostępu do edukacji i domu. Zawsze mam nadzieję, że uda mi się nauczyć te dzieci i wesprzeć je w nauce zawodu, aby mogły się same utrzymać. Niektóre były bardzo uparte na początku, ale teraz są o wiele grzeczniejsze. Niektóre są starsze od swoich kolegów z klasy, ale bardzo pilne, więc wszyscy je kochają” – powiedziała pani Thuy.
Pokonując liczne trudności i otrzymując wsparcie od sponsorów oraz uwagę kierownictwa okręgu My Binh, zajęcia prowadzone przez panią Thuy doprowadziły do wyeliminowania analfabetyzmu wśród setek biednych dzieci z okolicy.
Tekst i zdjęcia: DUY HIẾU
Źródło: https://baocantho.com.vn/day-hoc-mien-phi-cho-tre-em-ngheo-a187182.html







Komentarz (0)