Po południu 27 stycznia podpułkownik Nguyen Hong Vang, zastępca szefa wydziału policji ruchu drogowego prowincji Binh Dinh, poinformował, że jednostka nadal reguluje ruch przez przełęcz An Khe na drodze krajowej nr 19 (graniczącej z prowincjami Gia Lai i Binh Dinh), która jest zablokowana od wieczora 26 stycznia po incydencie, w którym ciężarówka przewróciła się i położyła na przełęczy.
Konwój utknął na przełęczy An Khe.
Według podpułkownika Nguyen Hong Vanga, około godziny 22:30 26 stycznia ciężarówka przewożąca wióry drzewne jechała w kierunku Gia Lai – Quy Nhon. Zjeżdżając z przełęczy An Khe, ciężarówka zapadła się głęboko w gruntową drogę (z powodu modernizacji drogi krajowej nr 19 przez Duong Viet Company) i niemal całkowicie zasypała drogę, powodując korek na drodze krajowej nr 19 o długości ponad 10 km.
Kolejka samochodów, długa na około 10 km, ustawiająca się w obu kierunkach od podnóża przełęczy aż na jej szczyt, niezwykle frustrowała użytkowników dróg i kierowców w dniach poprzedzających święto Tet.
Sznur samochodów ciągnął się na długości około 10 km od podnóża przełęczy do jej szczytu.
„ Po zdarzeniu, do którego doszło wieczorem 26 stycznia, policja drogowa prowincji Binh Dinh musiała użyć koparki, aby rozbić górę i poszerzyć nawierzchnię drogi, aby przesunąć ciężarówkę z przyczepą, która rozbiła się na zboczu góry, tak aby umożliwić jazdę innym pojazdom ” – powiedział podpułkownik Nguyen Hong Vang.
Około godziny 0:30 27 stycznia ruch na drodze krajowej nr 19 przez przełęcz An Khe został udrożniony o jeden pas. Do godziny 9:00 tego samego dnia ciągnik siodłowy został usunięty z miejsca zdarzenia, ale ilość wiórów drzewnych, które wysypały się na drogę po przewróceniu się ciężarówki, nie została jeszcze usunięta, co zmusiło pojazdy przejeżdżające przez przełęcz An Khe do bardzo powolnej jazdy.
O godz. 11 rano setki furgonetek pasażerskich, ciężarówek, kontenerów i samochodów osobowych ustawiły się w długą kolejkę, poruszając się powoli, powodując korek drogowy na odcinku od miasta An Khe (prowincja Gia Lai) do miasta Dong Pho (dystrykt Tay Son, prowincja Binh Dinh).
Po południu 27 stycznia ekipa budowlana wykonała prace wyrównujące nawierzchnię drogi ze żwiru w miejscach, gdzie było dużo błota i gdzie ryzyko wystąpienia błota było wysokie, a także wzmocniła i poszerzyła nawierzchnię drogi na niektórych zakrętach i łukach na przełęczy An Khe, co pozwoliło na zapewnienie płynnego przepływu ruchu bez powodowania korków.
Przełęcz An Khe została otwarta dla ruchu w obu kierunkach około godziny 17:00.
Konwój utknął na przełęczy An Khe.
Według władz na przełęczy An Khe w tym tygodniu wystąpiły cztery poważne korki, każdy trwający ponad 12 godzin.
Wcześniej, około godziny 3:00 nad ranem 25 stycznia, ciągnik siodłowy przejeżdżający przez przełęcz An Khe utknął w błocie i nie mógł ruszyć, powodując całkowity korek. Około godziny 15:45 tego samego dnia autostrada nr 19 przez przełęcz An Khe została ponownie otwarta dla ruchu dwukierunkowego.
Teren przełęczy jest w remoncie.
Przełęcz An Khe o długości 8 km jest uważana za najniebezpieczniejszą drogę na drodze krajowej nr 19, ponieważ często dochodzi tam do wypadków, zwłaszcza w nocy. Przełęcz jest poszerzana z 7 do 9 metrów, a łączna wartość inwestycji wynosi 600 miliardów VND.
Według władz, przyczyną ciągłych korków na tym odcinku przełęczy w ciągu ostatniego tygodnia jest fakt, że odcinek drogi przez przełęcz An Khe jest obecnie budowany przez jednostkę budowlaną w ramach projektu usprawnienia połączeń drogowych w regionie Central Highlands. Podczas wylewania tłucznia na nawierzchnię drogi i przygotowywania asfaltu, nieustannie padał ulewny deszcz, powodując podmoknięcie budowanego odcinka drogi.
Ponadto duże natężenie ruchu powoduje zapadanie się drogi, co na niektórych odcinkach i trasach tworzy błoto, utrudniając ruch ciężarówek, co łatwo prowadzi do korków.
Szef policji drogowej prowincji Binh Dinh poinformował, że firma Duong Viet Company zbudowała cztery odcinki przełęczy An Khe w ramach projektu modernizacji drogi krajowej nr 19. Jednak ta jednostka wjechała na ponad 60% powierzchni drogi, powodując jej zwężenie, wystarczające jedynie na przejazd jednego samochodu w obu kierunkach.
Ponadto podczas budowy jednostka zrzucała na drogę górską ziemię, która podczas deszczu powodowała, że droga stawała się śliska i traciła przyczepność, przez co pojazdy łatwo mogły grzęznąć i stwarzać zagrożenie.
Nguyen Gia
Źródło






Komentarz (0)