Wiele różnych emocji
W sercu Ho Chi Minh City, w nocy 30 maja, setki oddanych kibiców Arsenalu wypełniły przestrzeń na stadionie Ben Nghe Ward, gdzie odbywał się mecz piłki nożnej. Siedząc przed ekranem LED, ich serca biły jednym rytmem, wszyscy z niecierpliwością wyczekując nowego rozdziału w historii londyńskiej drużyny.
Od tamtej nocy na Stade de France w 2006 r. minęło dwadzieścia długich sezonów, a drużyna ze Stadionu Emirates po raz kolejny znalazła się w finale Ligi Mistrzów UEFA, stojąc przed szansą, by po raz pierwszy w historii wznieść prestiżowe srebrne trofeum.


Aktor Phuong Nam wraz z liczną grupą fanów Arsenalu stworzył pełną pasji atmosferę.
ZDJĘCIE: VU DONG
Przez ponad 120 zapierających dech w piersiach minut spotkania kibice Arsenalu przeżywali prawdziwą huśtawkę emocji. Wybuchali radością, gdy Kai Havertz otworzył wynik na początku, łapali się za głowy z rozczarowania zmarnowanymi szansami, odczuwali ogromny niepokój, gdy PSG wyrównało (dzięki rzutowi karnemu Ousmane'a Dembélé) i odetchnęli z ulgą, gdy strzały rywali poszybowały niecelnie... I wreszcie, gdy zabrzmiał końcowy gwizdek, emocje te ukoronowały się żalem i łzami w oczach. Angielska drużyna po raz kolejny straciła szansę na mistrzostwo Europy, przegrywając 3:4 z PSG w zaciętej serii rzutów karnych (po remisie 1:1 w 120 minutach).
Arsenal przegrał z PSG w finale Ligi Mistrzów. Trener Arteta powiedział, że to „bolesne, i tyle”.
Wśród oszołomionego tłumu, aktor Nguyen Phuong Nam – którego twarz zrobiła ogromne wrażenie na widzach w filmie „Czerwony deszcz” – również stał oszołomiony. Ten zagorzały kibic Arsenalu od dwóch dekad, aktor doświadczył tych samych wzlotów i upadków, co setki innych kibiców. „Jestem naprawdę smutny i rozczarowany, ponieważ minęło bardzo dużo czasu, odkąd Arsenal dotarł do finału, od 2006 roku. Każdy rok w moim życiu wystarczy, aby być świadkiem wielu rzeczy, nie mówiąc już o całej drużynie, która przeszła przez tak wiele pokoleń piłkarzy. To naprawdę szkoda Arsenalu. Ja i prawdopodobnie wielu innych, nie będę dziś spał” – powiedział Phuong Nam po finale Ligi Mistrzów UEFA 2025-2026.

Martwisz się o drużynę, którą kocham?
ZDJĘCIE: VU DONG
Arsenal będzie silniejszy.
Przegrana w rzutach karnych to zawsze okrutny koniec, ale musimy się z tym pogodzić. Radość Arsenalu i jego kibiców nie jest pełna. Niemniej jednak, droga przed „Kanonierami” jest wciąż długa i pełna obietnic.
Kibice Arsenalu rozumieją, że ta drużyna potrafi się podnieść po każdej porażce. Przekonujący tytuł mistrza Premier League po 22 latach oczekiwania, a także drugie miejsce w tegorocznej Lidze Mistrzów, mogą być początkiem nowej ery sukcesów dla drużyny z Emirates Stadium pod wodzą trenera Mikela Artety.

Kibice Arsenalu spędzili razem niezapomniany wieczór.
ZDJĘCIE: VU DONG
Aktor Phuong Nam powiedział: „Arsenal może i przeszedł przez wiele wzlotów i upadków, ale moja miłość do drużyny pozostaje niezmienna i rośnie z każdym dniem. Jestem głęboko przekonany, że to i kolejne pokolenie nadal będzie umacniać Arsenal. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będziemy mogli świętować zwycięstwo w Lidze Mistrzów”.
Źródło: https://thanhnien.vn/dien-vien-mua-do-mat-ngu-vi-arsenal-185260531044646115.htm








Komentarz (0)