Łódź Pradżnia, znana również jako karawan, to środek transportu trumny zmarłego do miejsca wiecznego spoczynku. W kaodaizmie łódź Pradżnia ma unikalną konstrukcję, przypominającą złotego smoka z głową i ogonem smoka oraz złotym domkiem zbudowanym pośrodku ciała smoka, w którym mieści się trumna.
Pan Khoan właśnie ukończył montaż elementów głowy smoka.
Projekt i konstrukcja tych pojazdów w kształcie łodzi są w całości wykonywane ręcznie. Obecnie jedynym miejscem posiadającym licencję na eksploatację i projektowanie łodzi Bát Nhã jest Komitet ds. Łodzi Bát Nhã Stolicy Apostolskiej Cao Đài w Tây Ninh .
Według pana Le Van Ngana, zastępcy przewodniczącego zarządu Boat House, w przeszłości pojazdy w kształcie łodzi były głównie pchane ręcznie. Jednak w ostatnich latach, dla wygody, pojazdy te zaprojektowano z napędem mechanicznym. Większość z nich jest budowana własnoręcznie przez lokalne społeczności, a kierowca siedzi za głową smoka, a przed nim znajduje się szklana osłona. Niedawno sektor transportu zakazał poruszania się po drogach pojazdami własnej roboty ze względów bezpieczeństwa. Pojazdy te muszą mieć plany i odpowiednią konstrukcję nadwozia w kształcie smoka zamontowaną na małej ciężarówce.
Przy zmianie pojazdu lokalne społeczności i grupy religijne zwracały się do Boat House Committee z prośbą o zaprojektowanie pojazdu, a co najważniejsze, stworzenie złotego smoka, który pasowałby do tradycyjnego projektu łodzi Cao Dai.
Głowa smoka po ukończeniu.
Smoki na łodziach są wykonane z drewna jackfruita. Aby uzyskać idealnie dopasowane części smoka, takie jak głowa, ogon, nos i uszy, rzemieślnik musi wykazać się wprawą w piłowaniu drewna. Pan Nguyen Van Khoan (dzielnica Long Thanh Bac, miasto Hoa Thanh) rzeźbi smoki do łodzi od 20 lat. Pan Khoan powiedział, że kiedyś pchał łodzie z innymi członkami komitetu, a potem zobaczył starszych mężczyzn rzeźbiących smoki, więc zaciekawił się i poszedł zobaczyć, jak to robią. Stopniowo fascynowało go to „i nie pamiętam dokładnie, kiedy się tego nauczyłem”.
Pan Khoan musiał wyrzeźbić z dużego bloku drewna jackfruita kształt głowy smoka. „Najtrudniejsze było na początku, gdy drewno było jeszcze dużym, jednolitym kawałkiem. Musieliśmy je wyrzeźbić sami. W dawnych czasach Dział Domów na Łodzie nie dysponował wieloma maszynami, a transport do tartaku był trudny, więc musieliśmy wykazać się cierpliwością i powoli je rzeźbić. W ostatnich latach Dział Domów na Łodzie dysponuje piłą mechaniczną, dzięki czemu proces rzeźbienia stał się znacznie łatwiejszy” – powiedział pan Khoan.
Mimo że nie miał wcześniejszego wykształcenia w zakresie rzeźbiarstwa czy stolarstwa, dzięki wytrwałości i wyostrzonemu zmysłowi estetycznemu pan Khoan stopniowo zapoznał się ze swoim nowym zajęciem: rzeźbieniem drewnianych smoków.
Skrupulatne i niespieszne, a jednak każde pociągnięcie dłuta pana Khoana jest zdecydowane i precyzyjne. Dzięki jego zręcznym dłoniom i artystycznej wizji, stopniowo wyłania się każda część smoczej głowy: harmonijna para rogów, wysokie czoło połączone z dużym nosem, majestatyczne oczy, wyraziście wygięty język… Nawet płetwy smoka są pieczołowicie wykonane w najdrobniejszych szczegółach.
Pojazd Prajna w kształcie łodzi został teraz zaprojektowany na podwoziu samochodu ciężarowego, aby zapewnić bezpieczeństwo ruchu drogowego.
„Wcześniej rosły duże drzewa jackfruit, a drewno można było ciąć na solidne bloki, ale teraz nie ma już dużych drzew. Musimy wybierać drewno do produkcji różnych części. Większe kawałki drewna służą do produkcji głowy i ogona, a mniejsze do produkcji czoła, nosa, zębów, uszu, rogów… a następnie je składamy. Drzewa są teraz trudno dostępne, ale popyt wciąż istnieje, więc musimy znaleźć sposób na ich produkcję dla parafii” – powiedział pan Khoan.
Po wyrzeźbieniu smoka pozostawia się go do wyschnięcia na słońcu, co pozwala drewnu się skurczyć. Następnie, od żółtego drewna ze spoinami, poprzez warstwy farby nakładane przez rzemieślnika, wyraźniej ukazuje się każda linia i wyraz majestatycznego i potężnego stworzenia, przywódcy czterech mitycznych stworzeń. Są perłowo-białe zęby, biało-czerwone rogi, ciało smoka w dwóch głównych kolorach: czerwonym, białym i żółtym…
„Oprócz elementów wykonanych z drewna, płetwy, powieki… są wycinane z kawałków plastiku, a następnie malowane, co nadaje im miękki i delikatny wygląd, zamiast być wykonane z drewna. Albo smocze wąsy są po ukończeniu doczepiane za pomocą dwóch sprężyn i czerwonego światła na górze. W naszej pracy po prostu opieramy się na modelach, których używali nasi przodkowie” – powiedział pan Khoan.
W „ciele smoka” – gdzie umieszczana jest trumna – cieśle i malarze rzeźbią i malują symbole niebiańskiego oka, smoczych filarów, feniksów itp. w jaskrawych kolorach, jakby prowadząc zmarłego do spokojnego i pogodnego świata duchowego.
„W tej chwili jestem jedyną osobą w Komitecie Boat House, która zajmuje się rzeźbieniem smoków. Mam też nadzieję, że dołączy do nas ktoś, kto naprawdę lubi wolontariat i ma do tego talent, a ja pomogę mu kontynuować tę działalność Komitetu. Nikomu jeszcze się to nie udało i martwię się, ale to talent, hobby, wymagające wytrwałości i staranności” – powiedział pan Khoan.
Ngoc Dieu
Źródło







Komentarz (0)