
Pani Tran Ngoc Trinh sprzedaje owsiankę z podrobów wieprzowych na targu Thu Ba w gminie An Bien. Zdjęcie: BAO TRAN
Autobusy nocne
O 18:00 Pham Van Men, student inżynierii budowlanej na Uniwersytecie Kien Giang, rozpoczyna swoją zmianę w systemie przewozów pasażerskich. Men zakłada mundur, poprawia telefon na desce rozdzielczej i otwiera aplikację, aby przyjąć przejazd. Kilka minut później, w korku w okręgu Rach Gia, rozbrzmiewa powiadomienie o zamówieniu przejazdu. „Zwykle pracuję od 18:00 do 23:00 w okręgach Rach Gia, Vinh Thong, a czasami w gminach Thanh Loc i Chau Thanh. Ponieważ w ciągu dnia uczęszczam na zajęcia, mam czas na pracę tylko wieczorami” – mówi Men.
W rodzinie Mến jest osoba z poważnym rozszczepem podniebienia, która wymaga częstego leczenia. Dlatego Mến szybko zdała sobie sprawę z wagi samodzielnego finansowania swojej edukacji, aby odciążyć rodziców. Wcześniej pracowała w barach i kawiarniach, ale praca była ciężka, dochody niskie, a stałe godziny pracy utrudniały jej pogodzenie nauki. Po znalezieniu informacji w internecie, Mến zarejestrowała się jako kierowca w systemie przewozowym. Aby rozpocząć pracę, musiała wydać ponad 600 000 VND na kurtkę, kask i skrzynkę dostawczą oraz wpłacić dodatkowe 500 000 VND za pośrednictwem aplikacji.
Praca Mến polega głównie na dostarczaniu jedzenia, odwożeniu klientów do domu po imprezie lub odbieraniu pracowników po pracy. Największy ruch jest między 19:00 a 21:00, kiedy telefon Mến nieustannie dzwoni z prośbami o przejazd. Mến mówi, że jazda nocą jest mniej męcząca niż w ciągu dnia, ponieważ nie musi znosić upału i wilgoci. Jednak za tym chłodem kryje się spore ryzyko. W ulewne noce musi dostarczać towary po małych, ciemnych i pustych drogach. Wielokrotnie spotykała pijanych klientów, niektórzy nawet na nią wymiotowali. Niektórzy klienci odmawiają noszenia kasków, ponieważ boją się, że zniszczą sobie włosy lub że kask będzie brudny, więc Mến musi im odmawiać, aby zapewnić im bezpieczeństwo.
Późną nocą wiał silny wiatr, niosąc ze sobą słony chłód nadmorskiego regionu. Na chodniku siedziało kilku kierowców oferujących przejazdy, opartych o swoje pojazdy, szybko popijając kawę i jedząc kanapki. Mến nie była wyjątkiem, a w jej oczach malowały się oznaki zmęczenia po wielu godzinach jazdy. „Niektórymi nocami, gdy klientów jest niewielu, zarabiam zaledwie kilkadziesiąt tysięcy dongów po kilku godzinach jazdy. Ale w niektóre dni, gdy zamówień jest dużo, zarabiam od 200 000 do 300 000 dongów. Osiągnięcie celu w aplikacji daje mi premię, więc staram się dorobić, żeby pomóc rodzicom” – powiedziała Mến, mocniej zaciskając kołnierzyk, gdy nocny wiatr stawał się coraz zimniejszy.
Nie zasypiać na targu
O północy, gdy wielu spało, stoisko pani Tran Ngoc Trinh z owsianką z podrobów wieprzowych na targu Thu Ba w gminie An Bien wciąż tętniło życiem. Stały klient, który właśnie zaparkował motocykl, zawołał: „Poproszę o miskę!”. W chłodnym powietrzu para unosiła się znad owsianki, a jej aromatyczny aromat cebuli i kolendry wypełniał nocą cichy, pusty targ. Od prawie 10 lat to stoisko z owsianką stanowi główne źródło dochodu rodziny pani Trinh. O zmierzchu, gdy sklep spożywczy i apteka przed targiem zamykają się jeden po drugim, pani Trinh rozstawia swoje stoisko i sprzedaje do świtu następnego dnia. „W ciągu dnia na targu jest tak wielu sprzedawców żywności, że nie mogę z nimi konkurować. Kierowcy i osoby przewożące świeże produkty często pracują do późna w nocy i potrzebują ciepłego miejsca, żeby zjeść w środku nocy” – powiedziała pani Trinh.
Wcześniej pani Trinh i jej mąż pracowali za granicą w Malezji, oszczędzając trochę kapitału przed powrotem do rodzinnego miasta, aby kontynuować rodzinny biznes matki, przekazywany z pokolenia na pokolenie od ponad 30 lat. Niektórymi dniami interes szedł dobrze i pani Trinh pakowała swój stragan przed świtem, zarabiając kilkaset tysięcy dongów. Ale były też dni, kiedy klientów było mało i musiała zamykać garnek z owsianką prawie w połowie. Najtrudniejszą częścią sprzedaży owsianki z podrobów wieprzowych w nocy są ciągłe późne noce i przygotowywanie podrobów. Według pani Trinh, aby zrobić pyszny i czysty garnek owsianki, sprzedawcy muszą kupować składniki bezpośrednio z rzeźni, a następnie spędzać dużo czasu na czyszczeniu jelit, żołądka, wątroby, serca itp.
O 3 nad ranem targowisko rozbrzmiewało odgłosami nadjeżdżających ciężarówek. Ostry ryk silników, stukot wózków ręcznych i nawoływania sprzedawców odbierających towary przecinały ciszę nocy. W migoczącym żółtym świetle Nguyen Quoc Toan, mieszkaniec gminy An Bien, pochylał się, przenosząc skrzynki owoców z ciężarówki na swoje stoisko. Ciężkie skrzynki ciążyły mu na chudych ramionach, plamiąc koszulę ciemną od potu, pomimo chłodnego powietrza zbliżającego się świtu.
Toan powiedział, że praca na nocnej zmianie jako tragarz przynosi mu ponad 6 milionów VND miesięcznie. Chociaż praca jest ciężka, stanowi dla niego kluczowe źródło dochodu, pozwalające utrzymać rodzinę. „Ta praca jest najcięższa 15. lub 30. dnia każdego miesiąca. Wtedy przychodzi dużo towarów, więc muszę wstawać wcześniej i szybko pracować, żeby być gotowym na poranny targ. W zwykłe dni zajmuje mi to tylko kilka godzin. Aby zachować siły i czujność, szybko wypijam filiżankę czarnej kawy lub jem miskę gorącej owsianki, zanim zacznę nosić ładunki” – powiedział Toan.
W ciągu dnia Toan pracuje również przy naprawie telefonów w małym sklepie niedaleko domu. Nie ma wielu klientów, więc podejmuje się dodatkowej pracy jako tragarz, aby dorobić. Jego dom znajduje się blisko targu, więc dojazdy są łatwe. Zazwyczaj przyjeżdża około 3 nad ranem, aby odebrać towar, pracuje do momentu, aż skończy go ładować i układać, po czym wraca do domu na kilka godzin snu, a potem wraca do sklepu do pracy. „To trochę trudne, ale jestem do tego przyzwyczajony. Dopóki starczy mi sił, będę pracował, dopóki będę mógł zarobić na utrzymanie rodziny” – powiedział Toan z delikatnym uśmiechem.
O świcie targ wypełniły odgłosy kupna i sprzedaży. Wśród gwarnego tłumu rozpoczynającego dzień, byli i tacy, którzy właśnie zakończyli długą noc zarabiania na życie.
BAO TRAN
Źródło: https://baoangiang.com.vn/doi-dem-dai-lay-ke-sinh-nhai-a485465.html






Komentarz (0)