Ładownia łodzi była pełna ryb.
Rankiem 22 lutego kuter rybacki PY 90189 TS, należący do rybaka Nguyena Van Khoa (oddział Phu Yen ), powrócił po ponad 40 dniach pracy na morzu. W miarę jak statek zbliżał się do nabrzeża, hałas silnika stopniowo cichł, a na opalonych twarzach malowały się ulga i uśmiechy. Długa podróż, pięć lat ciężkiej pracy na otwartym morzu i sylwestrowa celebracja z kilkoma pospiesznymi pozdrowieniami przez radio.
Aby zrekompensować dni spędzone z dala od domu, ładownia statku została załadowana tuńczykami, co dało około 3,5 tony. Każda ryba została zabrana na pokład, a jej pulchne ciało i lśniąca srebrzysta skóra lśniły w porannym słońcu. „Bycie na morzu podczas Tet (Księżycowego Nowego Roku) sprawiło, że bardzo tęskniłem za domem, ale w tym roku mieliśmy wspaniały połów i wszyscy są zachwyceni” – powiedział Khoa, gdy statek dokował, a pot wciąż lśnił na jego opalonej twarzy. Za nim jego towarzysze zaczęli przenosić pulchne ryby na pokład, ich ruchy były energiczne i pełne energii, niczym nadejście wiosny.
![]() |
| Tuńczyki wyjmowane są z zamrażarki na pokładzie statku. |
Do portu, jeden po drugim, zacumowało wiele innych statków, tworząc tętniącą życiem scenerię przy wejściu do portu. Statek pana Nguyena Van Duca, PY 90188 TS, po 40 dniach na morzu przywiózł ponad 2 tony tuńczyka. Tymczasem statek pana Ho Ngoc Hoi, PY 90909 TS, złowił prawie 130 tuńczyków, co odpowiada prawie 3,7 tonie. Te duże, ciężkie ryby, niesione na ramionach rybaków, uosabiały pot i nadzieję pierwszych dni nowego roku.
Pośród zgiełku i zamieszania rybak Nguyen Thanh Lam z dzielnicy Phu Dong (dzielnica Phu Yen) uważnie obserwował swój pierwszy połów po długiej podróży morskiej. To była jego pierwsza praca na statku z załogą, a także pierwsze obchody Tet (Księżycowego Nowego Roku) na morzu. W sylwestra załoga podzieliła się lampką wina, banh chungiem (tradycyjnym wietnamskim ciastkiem ryżowym) i wieprzowiną marynowaną w sosie rybnym… przywiezioną z lądu. W kolejnych dniach statek nieustannie napotykał ławice ryb, a ładownia zapełniała się szybciej niż oczekiwano.
![]() |
| Rybacy wynieśli na brzeg dorodne, srebrzyste tuńczyki. |
W sumie każdy członek załogi otrzymał prawie 40 milionów dongów. Kwota ta była nie tylko dochodem, ale także nagrodą za odwagę tych, którzy po raz pierwszy od ponad miesiąca odważyli się zmierzyć z falami. „Świętowaliśmy Tet późno, ale było bardzo satysfakcjonujące. To był mój pierwszy długi rejs morski i w ten sposób się wzbogaciłem; to dodaje mi jeszcze większej pewności siebie w moim zawodzie” – powiedział Lam z uśmiechem.
Pośród rozległego, wzburzonego morza brakowało im uroczystych uczt i pokazów fajerwerków z lądu, ale plusk ryb i obfite połowy stały się dla nich radością na początku wiosny. Obfitość morza rekompensowała wszystkie te braki.
Port rybacki tętni życiem, zbliża się Tet (Księżycowy Nowy Rok).
Wraz ze wzrostem słońca port rybacki Dong Tac (dzielnica Phu Yen) wkracza w okres największego ruchu. Łodzie podzielone na sekcje wypełniają nabrzeże. Okrzyki i nawoływania ludzi mieszają się z odgłosami silników i wozów toczących się po mokrym betonie, tworząc charakterystyczną symfonię wioski rybackiej z początku roku.
Pierwszy tegoroczny połów ryb z morza.
Rybacy szybko otworzyli ładownie lodowe, wywożąc na brzeg każdego tuńczyka. Silni mężczyźni nieśli ryby na ramionach, niektóre ważące niemal tyle, co ich własne ciała, stąpając pewnie po śliskim pokładzie. Na nabrzeżu kobiety i ciotki czekały na wózkach, gotowe do ich odbioru. W ciągu chwili ryby zostały przetransportowane do punktu skupu, gdzie personel je ważył, sprawdzał jakość i sortował według wielkości.
Po spełnieniu norm ryby są starannie pakowane w lód od środka na zewnątrz, starannie układane warstwami na chłodniach w celu transportu do zakładu przetwórczego. Każdy etap jest szybki i sprawny, jakby był nawykiem dla osób mieszkających nad morzem.
![]() |
| Większość łodzi rybackich odnotowała duże połowy podczas swojego pierwszego rejsu w roku, co zapewniło rybakom bardzo dobre dochody i pozwoliło im świętować pomyślny i opóźniony Nowy Rok Księżycowy. |
Obecnie cena skupu tuńczyka w porcie waha się od 105 000 do 110 000 VND/kg. Przy wydajności od 2 do prawie 4 ton ryb na kuter, pierwszy rejs połowowy w roku przynosi znaczne dochody. Radość nie ogranicza się do właścicieli i załóg kutrów, ale obejmuje również osoby zajmujące się przeładunkiem, ładowaniem i przetwórstwem ryb, które również przygotowują się do pierwszej wiosennej dostawy.
Pośród gwarnych tłumów kupujących i sprzedających, pan Cao Thanh Hung, zastępca kierownika działu eksploatacji w spółce akcyjnej Ba Hai, stał i monitorował każdą partię ryb, która właśnie dotarła. Powiedział, że firma skupuje ryby w porcie, dążąc do zakupu jak największej ilości, płacąc szybko i przekazując pieniądze bezpośrednio rybakom, aby mogli cieszyć się ciepłym i dostatnim, spóźnionym świętem Tet. „Obecnie połowy są dość regularne, a jakość ryb jest dobra. Firma jest zobowiązana do skupowania wszystkiego i zapewniania maksymalnego wsparcia, aby dać rybakom więcej motywacji do pozostania na morzu” – powiedział pan Hung. Za tym zapewnieniem stały ciężarówki-chłodnie z włączonymi silnikami, gotowe do transportu ryb na sprzedaż.
Po długiej podróży morskiej armatorzy dają załodze kilka dni wolnego, aby mogła spotkać się z rodzinami. Dla nich Tet (Księżycowy Nowy Rok) nadchodzi późno, ale to nie czyni go mniej serdecznym. W małych uliczkach wzdłuż wybrzeża rozbrzmiewa śmiech, gdy krewni spotykają się ponownie po ponad miesiącu rozłąki. Noworoczny posiłek może być prosty, ale pełen radości ze spotkania.
![]() |
| Przedsiębiorstwa kupują, przetwarzają i sortują tuńczyka bezpośrednio w porcie. |
W najbliższych dniach statki te zostaną zatankowane, a ich sprzęt rybacki przygotowany przed ponownym wypłynięciem w morze. Pan Nguyen Van Khoa powiedział: „Pobyt na morzu to nie tylko źródło utrzymania, ale także odpowiedzialność za ochronę łowisk i zapewnienie suwerenności . Dlatego zawsze dbamy o ścisłe przestrzeganie przepisów rybackich, nie naruszanie wód obcych i przeprowadzanie wszystkich niezbędnych procedur przed każdym wypłynięciem w morze”.
Na molo, w czystym, wiosennym słońcu, lśniące, srebrzyste tuńczyki leżą równo ułożone, czekając na nowy rejs. Ryk silników statków rozbrzmiewa gdzieś na morzu. Wiosna rybaków zaczyna się od tych rejsów w morze i z powrotem, gdzie „dary morza” zdobywa się potem, odwagą i niezachwianą wiarą w ocean.
Według Prowincjonalnego Departamentu Rybołówstwa i Spraw Morskich, od 1. do 6. dnia Nowego Roku Księżycowego, 18 kutrów rybackich zacumowało w portach prowincji, z łącznym połowem około 43 ton tuńczyka żółtopłetwego. Około 60 kolejnych kutrów powraca i będzie cumować w kolejnych dniach. Wysokie połowy i wysokie dochody z tych wczesnych rejsów połowowych motywują rybaków do kontynuowania pracy na morzu.
Zapach śniegu
Źródło: https://baodaklak.vn/kinh-te/202602/don-loc-bien-dau-nam-ve-bo-697474d/











Komentarz (0)