
W wieku 40 lat Drake wybrał życie singla i poświęcił większość swojego czasu pracy i projektom muzycznym .
Zdjęcie: Reuters
Według danych opublikowanych niedawno przez prestiżowy portal muzyczny Billboard, piosenka Drake'a „ Janice STFU” oficjalnie osiągnęła w tym tygodniu pierwsze miejsce na liście Billboard Hot 100. To osiągnięcie nie tylko przedłuża serię hitów rapera, ale także pobija rekord legendarnego Michaela Jacksona, który został solowym artystą z największą liczbą utworów na pierwszym miejscu listy w historii.
Magazyn Variety skomentował, że zwycięstwo kanadyjskiej gwiazdy znacząco zmieniło sytuację w globalnym przemyśle muzycznym. Z 14 utworami na szczycie listy Billboard Hot 100, Drake dorównał osiągnięciom Rihanny i Taylor Swift. W ogólnej klasyfikacji plasuje się obecnie za Mariah Carey (19 utworów) i legendarnym zespołem The Beatles (20 utworów).
Ale to nie wszystko; wzrost popularności trzech albumów wydanych jednocześnie 15 maja – „Iceman”, „Maid of Honour ” i „Habibti” – wywołał „tsunami” na rynku muzyki cyfrowej. Drake ustanowił rekord, umieszczając 42 utwory na listach Billboardu w ciągu jednego tygodnia, znacznie przewyższając 37 utworów, które gwiazda muzyki country Morgan Wallen osiągnęła w 2015 roku. Poprzedni rekord Drake'a, ustanowiony w 2018 roku, obejmował zaledwie 27 utworów.
Fani, patrząc na tegoroczne zestawienie Billboard Hot 100, byli oszołomieni, widząc Drake'a zajmującego 9 pozycji, z wyjątkiem utworu Elli Langley „ Choosin' Texas ” na 5. miejscu. Dzięki temu sukcesowi łączna liczba piosenek w pierwszej dziesiątce w karierze rapera wzrosła do 90. Zapisał się również w historii jako pierwszy artysta, którego utwory znalazły się na prestiżowej liście Hot 100 z liczbą ponad 400.
Ten spektakularny sukces jest uważany za zasłużoną nagrodę za sprytną strategię wydawniczą Drake'a. Po prawie dwóch latach nieustannego promowania projektu Iceman poprzez transmisje na żywo, raper zaskoczył fanów, wydając dwa kolejne albumy , „Maid of Honour” i „Habibti”, tuż przed oficjalną premierą.
Na liście Billboard 200 albumów, te trzy albumy znalazły się również na trzech pierwszych miejscach. W pierwszym tygodniu od premiery, sam album „Iceman” sprzedał się w nakładzie 463 000 egzemplarzy (wliczając streaming), co dało raperowi 15. album numer jeden w karierze. Ten wyczyn oficjalnie pozwolił mu wyprzedzić Jaya-Z i stać się solowym artystą i artystą R&B/hip-hopowym z największą liczbą albumów na pierwszym miejscu na listach przebojów, a jednocześnie wyrównać rekord Taylor Swift wśród solowych artystów w ogóle.
Ciche chwile kryjące się za płytami Drake'a.
Za rekordowymi wynikami i olśniewającą aurą „króla hitów”, życie prywatne Drake'a zawsze było przedmiotem zainteresowania międzynarodowych mediów. Pomimo ogromnego majątku i listy plotkowanych partnerek, wśród których są gwiazdy takie jak Rihanna, Jennifer Lopez i SZA, raper w wieku 40 lat nadal woli pozostać singlem.
W podcaście „The Really Good” kanadyjski gwiazdor szczerze przyznał, że jest pracoholikiem i nie jest jeszcze gotowy na małżeństwo. Wyjawił, że kariera jest dla niego priorytetem, dlatego nie był w stanie w pełni zaangażować się w bycie dobrym partnerem, jak mogłaby oczekiwać jego druga połówka.
Jednak ten „ekstrawagancki” raper jest również niezwykle oddanym ojcem. W programie „The Shop” Drake opowiedział o swoich obowiązkach jako ojciec po krótkim związku z francuską artystką Sophie Brussaux. Jego największym zmartwieniem jest obecnie jego ośmioletni syn, Adonis. Raper nie waha się wydawać milionów dolarów na prywatne odrzutowce, aby zabierać syna na mecze piłki nożnej, a nawet włącza go do swoich projektów muzycznych. W swojej niedawno wydanej trylogii, międzynarodowe media sprytnie zauważyły, że raper nadal subtelnie wplata w nią detale wyrażające dumę z małego syna…
Źródło: https://thanhnien.vn/drake-xo-do-ky-luc-lich-su-cua-michael-jackson-185260527084502567.htm






Komentarz (0)