Niemcy i Hiszpania są zbyt groźni na EURO 2024.
Niemcy i Hiszpania to dwie z trzech drużyn, które zapewniły sobie awans do fazy pucharowej po zaledwie dwóch meczach. Obie drużyny łączy doskonała forma ofensywna. Niemcy strzelili 8 bramek w 2 meczach, najwięcej w turnieju. Wszyscy czterej ich najlepsi napastnicy strzelili gola lub zaliczyli asystę: Jamal Musiala (2 bramki), Florian Wirtz (1 bramka), Kai Havertz (1 bramka i 1 asysta) i Ilkay Gundogan (1 bramka i 1 asysta).

Niemiecka drużyna okazuje się bardzo silna.
Liczby nie kłamią. Imponujące statystyki są efektem pięknego i wszechstronnego, ofensywnego stylu gry. Havertz potrafi utrzymać się przy piłce, pełnić rolę łącznika, a także wykonywać inteligentne rajdy, aby przedostać się na skrzydło i wykończyć akcję. Młody duet Musiala i Wirtz zawsze wie, jak zrobić różnicę, przebijając się i przesuwając do środka. Z kolei Gundogan doskonale penetruje pole karne i dezorganizuje obronę przeciwnika. Ponadto, niemiecka drużyna ma bardzo wysokiej klasy rezerwowego w osobie Niclasa Fullkruga. Napastnik Borussii Dortmund strzelił już dwa gole na EURO 2024.
Hiszpańska drużyna może nie strzelać tak imponujących bramek jak Niemcy, ale ofensywny kunszt „La Roja” wciąż jest imponujący. Mają bocznych obrońców Nico Williamsa i Lamine Yamala – młodych, nieustraszonych zawodników. Włoscy boczni obrońcy Di Lorenzo i Dimarco, a także Josko Gvardiol z Manchesteru City, padli ofiarą dwóch ofensywnych zagrożeń ze strony Hiszpanii.

Lamine Yamal (19) zagrał znakomicie w koszulce reprezentacji Hiszpanii.
Po dwóch występach w wyjściowym składzie Williams i Yamal zaliczyli łącznie 18 dryblingów, stwarzając liczne okazje dla reprezentacji Hiszpanii. Młoda gwiazda Barcelony zaliczyła również jedną asystę. Niestety, duet nie strzelił jeszcze gola, ale jeśli utrzymają tak dobrą formę, to tylko kwestia czasu. Tymczasem weteran Álvaro Morata strzelił jednego gola i wniósł znaczący wkład w ogólną grę zespołu.
Nie możemy też zapomnieć o Fabianie Ruizie. Gwiazda PSG świetnie się bawi na EURO 2024, zdobywając 2 gole, 1 asystę i nagrodę dla Zawodnika Meczu w meczu z Chorwacją. W porównaniu z Rodrim i Pedrim, Ruiz jest bardziej zaangażowany w atak i niezwykle groźny dzięki dryblingowi, podaniom prostopadłym i strzałom z dystansu.
Ukrywać
Kolejną drużyną, która zdobyła wiele bramek na EURO 2024, była Portugalia, z pięcioma golami. Jednak występy gwiazd ofensywy pod wodzą trenera Roberto Martineza nie były imponujące. „Selecao” pokonało Czechów dzięki błędom środkowych obrońców, podczas gdy Turcja była stosunkowo słaba i również popełniła wiele błędów. Supergwiazda Cristiano Ronaldo i jego koledzy z drużyny, Rafael Leao, Bruno Fernandes i Bernardo Silva, muszą lepiej ze sobą współpracować, jeśli chcą zaprowadzić reprezentację Portugalii dalej w tym turnieju.

Ronaldo i otaczający go znakomici piłkarze.
Kolejnym „kwartetem” gotowym na eksplozję są Marcus Thuram, Kylian Mbappe, Ousmane Dembélé i Antoine Griezmann z reprezentacji Francji. Grali całkiem dobrze, ale brakowało im precyzji, co zaowocowało zwycięstwem Francji 1:0 w pierwszym meczu. Mbappe był nieobecny z powodu kontuzji nosa w starciu z Holandią, a Thuram i Griezmann nie dostali miejsca w podstawowym składzie w meczu finałowym, więc nie do końca oceniliśmy siłę ofensywną „Les Bleus”. Jednak jednym z uporczywych problemów francuskiej drużyny jest ich umiejętność wykańczania akcji. Marnują zbyt wiele okazji, nawet gwiazdor Mbappe.
Zawiedziony
Patrząc na ich formę w zeszłym sezonie, wielu uważało, że Jeremy Doku, Leandro Trossard, Romelu Lukaku i Kevin de Bruyne byli w stanie pomóc Belgii z łatwością pokonać każdego przeciwnika w grupie E. Jednak ponieśli szokującą porażkę w pierwszym meczu ze Słowacją i dopiero niedawno odrobili straty, wygrywając z Rumunią. Problemem belgijskiego ataku jest nadmierne poleganie na De Bruyne, brak szczęścia i skuteczności Lukaku oraz niezdolność Doku i Trossarda do osiągnięcia skuteczności, jaką prezentują w swoich klubach.

Belgijska drużyna zawiodła swoich kibiców.
A najbardziej rozczarowującym składem ofensywnym jak dotąd byli reprezentanci Anglii: Harry Kane, Phil Foden, Bukayo Saka i Jude Bellingham. Jeśli chodzi o grę indywidualną, Bellingham grał całkiem nieźle, ale problem polega na tym, że pomocnik Realu Madryt nie nawiązał skutecznej relacji z kolegami z drużyny. Tymczasem Kane, Foden i Saka grali raczej słabo. Dlatego Anglia strzeliła tylko dwa gole i spotkała się z tak ostrą krytyką.
Ogólnie rzecz biorąc, występy gwiazd ofensywy odzwierciedlają prawdziwy potencjał kandydatów do tytułu mistrza EURO 2024. Dlatego Niemcy i Hiszpania cieszą się obecnie największym zaufaniem, a nie aktualni wicemistrzowie, Anglia.
Source: https://thanhnien.vn/bo-tu-sieu-pham-o-euro-2024-duc-tay-ban-nha-vuot-troi-anh-gay-that-vong-185240629155511331.htm








