
Odważne i humanitarne działania pana Chiena nie tylko ratowały ludzi w potrzebie, ale także szerzyły ducha rycerskości, odpowiedzialności i męstwa w życiu codziennym.
Podczas ostatnich ulewnych deszczy wiele dróg i osiedli w okręgu Hai Van, a zwłaszcza dzielnica Truong Dinh, zostało poważnie zalanych. Mimo to niektórzy mieszkańcy nadal odważnie pokonywali zalane tereny, co prowadziło do niebezpiecznych sytuacji. W obliczu wzburzonej wody powodziowej, odważny czyn pana Tran Dinh Chiena, polegający na ratowaniu ludzi, spotkał się z powszechnym podziwem.
Urodzony i wychowany nad rzeką Truong Dinh, pan Chien od najmłodszych lat znał wodę i był utalentowanym pływakiem. Jako dorosły poświęcił się wędkarstwu, aby wesprzeć edukację czwórki swoich dzieci. Choć życie było trudne, sąsiedzi zawsze lubili go za uczciwą, prawą naturę i chęć niesienia pomocy potrzebującym.
Wspominając poranek 28 października, opowiadał, że około godziny 4 rano, gdy spał, usłyszał rozpaczliwe wołanie o pomoc na ulicy. Kobieta, która szła wcześnie do pracy, została porwana przez wodę powodziową, gdy przechodziła przez odcinek drogi w pobliżu jego domu. „Obudziłem się, chwyciłem latarkę i wybiegłem. Była uwięziona w silnym nurcie. Razem z kilkoma sąsiadami szybko pobiegliśmy, żeby pomóc jej dostać się do pobliskiego domu. Gdybyśmy byli choć ułamek sekundy wolniejsi, porwałaby ją rzeka Truong Dinh” – powiedział pan Chien.
Ale to nie wszystko. Około 15:30 tego samego dnia, gdy Chiến jadł lunch, usłyszał wołanie o pomoc dochodzące z pola przed jego domem. Wybiegając, odkrył cztery osoby (dwóch mężczyzn i dwie kobiety), których łódź wywróciła się, trzymając się słupa elektrycznego na środku ogromnego akwenu.
Tylko jedna osoba miała na sobie kamizelkę ratunkową; reszta panikowała w zimnej wodzie. Szybko złapał swoją łódź, uruchomił silnik i pomknął w ich kierunku. Łódź była mała, a prąd silny, więc musiał nią umiejętnie manewrować, aby dotrzeć do grupy w niebezpieczeństwie.
Nadał priorytet uratowaniu dwóch kobiet, doprowadzając je do bezpiecznego miejsca w domu, a następnie wrócił, by podejść do dwóch wyczerpanych mężczyzn, którzy trzymali się słupa energetycznego. Dzięki szybkiej reakcji Chiếna, cała czwórka została uratowana. „Woda płynęła wtedy bardzo szybko; gdybyśmy byli o kilka minut wolniejsi, mogliby zostać porwani. Pomyślałem, że muszę ich ratować za wszelką cenę” – wspominał Chiến.
Tego dnia pan Chien nie po raz pierwszy uratował kogoś. Przyznał, że pracując przez wiele lat jako rybak na rzece Truong Dinh, wielokrotnie ratował ludzi w potrzebie. W 2023 roku dwukrotnie uratował ludzi z zalanych pól Truong Dinh.
„Gdyby ktokolwiek znalazł się w takiej sytuacji, ratowanie życia byłoby dla niego priorytetem. Nawet znając zagrożenie, nie mogłem stać z boku i patrzeć, jak ludzie są unoszone przez rwącą wodę. Nie robię tego dla pochwał, ale z współczucia i chęci niesienia pomocy ludziom w potrzebie” – powiedział Chiến.
Pan Vo Van Thanh, przewodniczący grupy sąsiedzkiej Truong Dinh, powiedział: „Pan Chien to życzliwy i przyjazny człowiek, który często pomaga swoim sąsiadom. Za każdym razem, gdy pada ulewny deszcz, aktywnie sprawdza i ostrzega o obszarach zagrożonych powodzią, i jest gotowy pomóc ludziom w potrzebie. Rycerskie serce pana Chiena jest naprawdę godne podziwu”.
W uznaniu jego odważnego czynu, Ludowy Komitet Hai Van Ward przyznał panu Tran Dinh Chienowi nadzwyczajne wyróżnienie.
Source: https://baodanang.vn/dung-cam-cuu-nguoi-giua-dong-nuoc-lu-3309007.html






Komentarz (0)