![]() |
Garnacho żałuje swojego czasu spędzonego na Uniwersytecie Missouri. Zdjęcie: Reuters . |
„Być może czegoś żałuję, bo naprawdę kochałem ten klub. Dali mi szansę od czasów akademii aż do pierwszej drużyny. To były cztery lub pięć fantastycznych lat” – powiedział Garnacho.
Garnacho opuścił Manchester United za kwotę około 40 milionów funtów po poważnym konflikcie z menedżerem Rubenem Amorimem. Konflikt wybuchł, gdy zawodnik publicznie wyraził swoje niezadowolenie z wejścia na boisko z ławki rezerwowych w finale Ligi Europy, w którym United przegrało z Tottenhamem.
Brat Garnacho nie zamierzał na tym poprzestać, bo jeszcze bardziej zaognił sytuację, publikując krytyczne uwagi pod adresem Amorima w mediach społecznościowych.
Zawodnik urodzony w 2004 roku wyjaśnił również, że brak czasu gry w ciągu ostatnich sześciu miesięcy w MU był głównym powodem zmiany. „Kiedy byłem młody, zawsze myślałem, że muszę grać w każdym meczu. Kiedy nie mogłem grać, robiłem rzeczy, które nie były właściwe” – przyznał.
Obecnie Garnacho zapewnia o swojej radości z życia w Chelsea i dumie z dalszej gry w Premier League. Co ważniejsze, podkreśla, że nie ma negatywnych wspomnień z Manchesterem United: „Zachowuje tylko dobre wspomnienia. Czasami życie zmusza do zmian i niczego nie żałuję”.
Garnacho nie zdobył jednak jeszcze zaufania ani sztabu szkoleniowego, ani kibiców Chelsea. Według Goal , klub ze Stamford Bridge jest skłonny rozważyć oferty za 21-letniego skrzydłowego w nadchodzącym letnim oknie transferowym. „The Blues” liczą na odzyskanie wspomnianej kwoty, jeśli sprzedadzą Garnacho.
Źródło: https://znews.vn/garnacho-noi-loi-that-long-ve-mu-post1642665.html








Komentarz (0)