Restauracja pani Thai Thai Phuong (67 lat) serwująca „wołowinę ze stali nierdzewnej” mieści się w domu przy ulicy Chau Van Liem (dzielnica 5, Ho Chi Minh City) i działa od prawie pół wieku.
Dlaczego nazywa się to „wołowiną ze stali nierdzewnej”?
Poznałem panią Phuong pewnego upalnego południa w Ho Chi Minh City, kiedy klienci regularnie przychodzili do jej restauracji na posiłki. Na mój widok właścicielka serdecznie mnie powitała, podczas gdy jej rodzina zajmowała się przygotowywaniem dań dla gości.
Restauracja pani Phuong ma wyjątkową nazwę „wołowina ze stali nierdzewnej”, a stoły i krzesła w środku również są wykonane ze stali nierdzewnej.
Moje pierwsze wrażenie o tej restauracji to jej wyjątkowa i nietypowa nazwa „wołowina ze stali nierdzewnej” (stainless steel beef), umieszczona na szyldzie ze stali nierdzewnej. Wewnątrz znajdowały się dziesiątki lśniących stołów i krzeseł ze stali nierdzewnej. Natychmiast zapytałem o to właściciela.
Kobieta pochodzenia chińskiego powoli opowiedziała, że powodem, dla którego wiele rzeczy w sklepie wykonanych jest ze stali nierdzewnej, są szczególne upodobania jej zmarłego ojca, pana Thai Xuana (który zmarł w 1996 r. w wieku 73 lat).
„Kiedy mój ojciec żył, uwielbiał stal nierdzewną. Kupował przedmioty ze stali nierdzewnej dla siebie i swojej kolekcji, niezależnie od tego, ile zarabiał. Ludzie nazywali go entuzjastą stali nierdzewnej. Wtedy nie była ona tak powszechna jak teraz, a przedmioty ze stali nierdzewnej były bardzo drogie. Był tak zafascynowany stalą nierdzewną, że kiedy moja matka zmarła w 1992 roku, na jej cześć wykonał nawet kadzielnice i świeczniki ze stali nierdzewnej” – wspominała.
Właścicielka siedziała przy jednym z dwóch stołów ze stali nierdzewnej, które wiele lat temu kupił jej zmarły ojciec.
Właścicielka kontynuowała, wyjaśniając, że w 1976 roku, gdy jej dom znajdował się jeszcze w pobliżu poczty centralnej w Cholon, pani Phuong otworzyła sklepik z owsianką i kawą, aby zarobić na życie; pomagał jej ojciec. Później przerzuciła się na sprzedaż jajek sadzonych (podawanych z pasztetem, kiełbasą i chlebem). Biznes odnosił duże sukcesy, a pani Phuong wspominała, że w tamtym czasie sklep był pełen klientów, co czasami powodowało długie kolejki.
Wskazując na dwa długie, lśniące stoły ze stali nierdzewnej ustawione z tyłu restauracji, pani Phuong wyjaśniła, że to dwa stoły, które kupił jej ojciec i które rodzina pieczołowicie konserwuje do dziś. Z powodu zamiłowania jej ojca do stali nierdzewnej, wszystkie stoły i krzesła w restauracji pozostały ze stali nierdzewnej do dziś.
Pani Phuong dodała również, że dwa stalowe stoły jej ojca będą teraz wykorzystywane do obsługi klientów w weekendy, gdy w restauracji będzie tłoczno.
Wielu klientów jada tutaj od dziesięcioleci.
Mówiąc o obecnej sytuacji biznesowej restauracji, właścicielka powiedziała, że nie jest już tak dobrze, jak kiedyś, ponieważ lokali pojawia się coraz więcej. Nadal jednak z przyjemnością serwuje swoim klientom, zarówno tym z bliska, jak i z daleka, swoje pyszne posiłki każdego dnia.
Pani Thuy i jej mąż są stałymi klientami restauracji.
Na początku działalności właściciel twierdził, że sprzedaje wyłącznie jajka sadzone. Jednak później, aby sprostać zróżnicowanym potrzebom klientów, liczba dań wzrosła do ponad tuzina. Obecnie najtańszym daniem w restauracji jest jajko sadzone w cenie 55 000 VND. Najdroższym jest stek wołowy w cenie 90 000 VND. Ponadto restauracja oferuje również inne dania, takie jak włoski makaron, smażony makaron z wołowiną itp.
Ceny są wysokie, ale właścicielka wierzy, że dostajesz to, za co płacisz, i że klienci nie pożałują wydania pieniędzy na jedzenie w jej restauracji. Pani Thuy (z Dzielnicy 8) i jej mąż przyszli dziś na lunch do restauracji pani Phuong. Powiedziała, że jest tu klientką od 30 lat, odkąd ojciec przyprowadził ją tu na obiad.
„Od tamtej pory to moja stała restauracja. Później, kiedy wyszłam za mąż, zaprosiłam tu męża i minęło już 20 lat. Jedzenie jest tu pyszne i trafia w mój gust. Najbardziej lubię wołowinę, która jest niesamowicie świeża i zachowuje soczystość, jak nigdzie indziej, gdzie jadłam. Zawsze, gdy mamy okazję, przychodzimy tu z mężem. Ta restauracja ma również wspomnienia dla mnie i mojego ojca!” – dodała klientka.
Ceny dań wahają się od 55 tys. do 90 tys. VND.
Dzięki tej restauracji pani Phuong wychowała troje dzieci, które odniosły sukces. Obecnie dwoje z nich mieszka i pracuje w Stanach Zjednoczonych, a syn i jego żona odziedziczyli i rozwinęli restaurację po matce. Wcześniej restauracja była otwarta zarówno rano, jak i po południu, ale od wielu lat, ze względu na pogarszający się stan zdrowia pani Phuong, jest czynna tylko od 6:00 do 13:00.
„Nie mogę się zmusić do zamknięcia lokalu, bo ta restauracja jest efektem mojej ciężkiej pracy i ukoronowaniem moich życiowych wysiłków. Chociaż interesy są trudne i nie ma już tylu klientów co kiedyś, cieszę się, że mogę ich codziennie widywać i gotować z moimi dziećmi, wnukami i siostrami. Patrząc na ten stół ze stali nierdzewnej, przypominam sobie mojego ojca…” – wyznała.
Link źródłowy






Komentarz (0)